ZRÓWNOWAŻONE ROLNICTWO w Polsce naprawdę też funkcjonuje!

Chemia, czy przyroda? Nie, to nie taki prosty wybór

OD REDAKCJI: Jeśli ktoś z czytelników REO na wyobrażenie polskiego rolnictwa porównuje je ze środową, nielegalną burdą urządzoną w centrum Warszawy, przez nie do końca zrównoważone środowisko Agrounii (brak poinformowania o demonstracji, brak jakiejkolwiek zgody, palenie opon, samobójcze wypowiedzi dla mediów – patrz link pod tym artykułem), to niech wie, że może się mylić. Oczywiście sytuacja nie wszędzie jest jednakowa, kłopoty ze zbytem są (czy czasem nie wynikają po trosze z winy hodowców? – niedługo przyjrzymy się temu tematowi tabu), ale jednak rolnicy w większości wykorzystują, jak mogą najlepiej, zaistniałą szansę. Tak więc nie ma obawy o brak zrównoważenia na wsi. To właśnie na tej zasadzie musi opierać  się agrokultura XXI wieku.
Rozpoczynamy zatem cykl o nowoczesnych gospodarstwach. Dzisiejszy temat to nawozy.


Od kilku dekad na całym świecie mówi się o wdrażaniu koncepcji zrównoważonego rozwoju rolnictwa, która zakłada poszukiwanie kompromisów pomiędzy czynnikami ekonomicznymi a czynnikami ekologicznymi. Ciągła walka trwa – tak naprawdę to my, konsumenci, jesteśmy ostatnim ogniwem całego łańcucha. Powinniśmy czuć się bezpiecznie, ponieważ zasada zrównoważonego rozwoju leży u podstaw polityki Unii Europejskiej. Pytanie, czy tak naprawdę jest?

Nasza świadomość

Musimy pamiętać, że zrównoważony rozwój rolnictwa wymaga zachowania zrównoważonej gospodarki składnikami mineralnymi. Postępowanie rolników ma bezpośredni wpływ na nasze otoczenie. Gospodarka nawozowa ingeruje w naturalny obieg składników materii i energii. Taki układ stwarza duże zagrożenie dla naszego ekosystemu, w którym przecież żyjemy na co dzień. Racjonalne nawożenie, które jest zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju, powinno bilansować potrzeby pokarmowe uprawianych roślin. Szczególnie ważnym źródłem informacji o oddziaływaniu rolnictwa na kształtowanie warunków środowiskowych są bilanse azotu i fosforu w glebie.

źródło: Wikipedia

Coraz większa intensyfikacja produkcji w rolnictwie jest uzyskiwana dzięki wzrostowi nakładów na plonotwórcze środki produkcji rolnej. Pamiętajmy, że coraz większa dostępność warzyw i owoców w naszych sklepach oraz wojna cenowa, jaką prowadzą sieci handlowe wymusza na producentach rolnych coraz większe obniżki kosztów produkcji. Jednym ze sposobów  wyjścia z impasu i zagwarantowania swoim gospodarstwom opłacalności jest zwiększenie produkcji ze swojego areału – proste. Jednak nie zapominajmy o skutkach ubocznych zwiększonego nawożenia  mineralnego. W przypadku zbyt wysokiego nawożenia azotowego może dochodzić do niepożądanych skutków ubocznych np. nagromadzenia nadmiernych ilości azotanów w roślinach i glebie. Azot w formie azotanowej, jeśli nie zostanie szybko pobrany przez roślinę, zostanie wymyty do wód gruntowych. Zwiększona zawartość azotanów we krwi człowieka powoduje redukcję hemoglobiny, co może doprowadzić do zaburzenia rozprowadzania tlenu w organizmie. Dodatkowo, z ekologicznego punktu widzenia, pamiętajmy, że nawożenie mineralne prowadzi do zakwaszenia gleb. Szczególnie w naszym kraju ten proces następuje bardzo szybko. Na zdjęciu poniżej widać, do czego ten proces może doprowadzić.

Zrujnowana złą uprawą, zakwaszona gleba
Najważniejsze to  różnorodność i umiar

A przecież biologicznie żywa gleba jest doskonałym środowiskiem dla wzrostu i rozwoju roślin. Funkcjonują w niej takie organizmy, jak bakterie, grzyby, glony, promieniowce, a spośród organizmów wyższego rzędu – dżdżownice.

O rolnictwie zrównoważonym (ang. sustainable agriculture) mówimy już od ponad 40 lat. Takie podejście jest alternatywnym sposobem gospodarowania – mniej skrajną formą rolnictwa intensywnego. Główną ideą tej koncepcji jest, aby czerpać maksimum zysków z uprawy i hodowli, a jednocześnie zadbać o przyszłość nie tylko swoją, ale i następnych pokoleń. Dlatego łączy ona w sobie wykorzystanie najnowszych środków techniki i technologii z szeroko pojętą ekologią zarówno w skali mikro, jak i makro.

Trzeba bowiem przyznać, że intensywny rozwój techniki, który rozpoczął się z końcem XIX wieku spowodował pogorszenie stanu środowiska, pogłębione zniszczeniem wielu ekosystemów poprzez konflikty zbrojne i katastrofy ekologiczne. Dlatego pod koniec XX wieku zaczęto odchodzić od idei nieograniczonego postępu bez zważania na koszty środowiskowe, czego skutkiem było między innymi właśnie opracowanie koncepcji rolnictwa zrównoważonego.

Mając na uwadze powyższe, pamiętajmy, że nasze konsumenckie zachowania, nasze przyzwyczajenia, nasz coraz większy konsumpcjonizm wpływa bezpośrednio na nasze otoczenie i nasze zdrowie. Żyjemy w jednym, dużym ekosystemie i najwyższa pora, abyśmy zrozumieli, jak znaczny wpływ na nie wywieramy.


REO POLECA

KOŁODZIEJCZAK DO ROSJI. Antyunijna, anachroniczna i anarchiczna Agrounia spaliła się wraz z oponami w Warszawie.