ZL: tylko lewica wykorzysta potencjał OZE w Polsce


Tylko lewica jest w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwo i niezależność energetyczną; pod rządami tak PO, jak i PiS potencjał, jaki gospodarce dają odnawialne źródła energii, nie zostanie wykorzystany – przekonywali w piątek w Sejmie politycy koalicji Zjednoczona Lewica.

Cezary Olejniczak (SLD) zaznaczył, że w kończącej się VII kadencji Sejmu “udało się przyjąć po wielu trudach ustawę o odnawialnych źródłach energii. – Kulawą, fakt, ale ona jest i od stycznia 2016 będzie funkcjonować. Udało się ponad podziałami politycznymi, również z moim skromnym udziałem, zapisać w niej poprawki prosumenckie tak, by prosumenci mogli część energii produkować na własne potrzeby, a część sprzedawać do sieci – mówił Olejniczak na konferencji prasowej.

Wzięli w niej udział także współprzewodniczący Partii Zieloni – Adam Ostolski (lider wrocławskiej listy wyborczej ZL) i Małgorzata Tracz (liderka szczecińskiej listy ZL), a także kandydująca do Sejmu z warszawskiej listy ZL Ewa Sufin-Jacquemart.

– Opowiadamy się za zrównoważonym rozwojem energetycznym, za odnawialnymi źródłami energii i mamy nadzieję, że w przyszłym Sejmie będzie nas, orędowników OZE, więcej. Świadomie i stanowczo mówimy „stop energii atomowej w Polsce” – oświadczył Olejniczak, który jest liderem sieradzkiej listy Zjednoczonej Lewicy.

Ostolski przekonywał, że tylko lewica jest w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne i niezależność energetyczną. – PO i PiS licytują się dziś, kto szybciej wycofa się z programu (budowy elektrowni atomowej w Polsce) i kto jest odpowiedzialny za wydanie ponad 200 mln zł na bezsensowny program, z którego nic nie będzie – mówił.

Według niego “odpowiedzialne za to są za to obie te partie, gdyż to rząd Jarosław Kaczyńskiego rozpoczął program atomowy, a rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz ten program kontynuowały”.

– Prawica nie jest w stanie zapewnić Polsce niezależności energetycznej, ponieważ niezależność energetyczna wymaga większego udziału odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym – przekonywał Ostolski.

Jak mówił, „Ewa Kopacz ładnie wygląda w spocie na tle wiatraków, ale jej rząd nic nie zrobił dla energii odnawialnej w Polsce, a wręcz przeciwnie rzuca temu sektorowi kłody pod nogi”. Z kolei – według niego – “PiS populistycznie zbija kapitał polityczny na organizowaniu protestów antywiatrakowych”.

– Partie lewicowe, Zieloni, SLD, Twój Ruch i inni koalicjanci, będą wspierać rozwój energii ze źródeł odnawialnych, bo w tym widzimy przyszłość Polski – zapewnił lider Zielonych.

Według niego inwestycje w energię odnawialną mogą w ciągu dekady zapewnić Polsce 130 tys. nowych miejsc pracy a jeśliby mocno wesprzeć również energetykę prosumencką, to byłoby to dodatkowe 60 tys. miejsc pracy w sektorze informatyczno-telekomunikacyjnym.

Jak przekonywał, OZE to także ogromna szansa na odbudowę gospodarki morskiej i rozwój przemysłu stoczniowego w związku ze współpracą z sektorem farm wiatrowych na morzu. – Pod rządami prawicy ten potencjał nie zostanie wykorzystany – ocenił Ostolski.

Małgorzata Tracz podkreśliła, że ZL ma program dotyczący niezależności energetycznej, roboczo nazwany “Pakietem dla OZE”. Składa się on z pięciu postulatów: wpisanie efektywności energetycznej i OZE do krajowych priorytetów inwestycyjnych, ustalenie wiążących i ambitnych celów udziału OZE w miksie energetycznym, poszerzenie definicji prosumenta i zmniejszenie biurokratycznych obciążeń dla prosumentów, zaprzestanie dotacji do współspalania i koniec traktowania go jako OZE oraz większe nakłady na badania w dziedzinie efektywności energetycznej oraz OZE. Współrzewodnicząca Zielonych podkreśliła ponadto, że według ZL rezygnacja z programu atomowego jest koniecznością.

Ewa Sufin – Jacquemart przekonywała kolei, że konieczna jest narodowa debata nad transformacją energetyczną. – Nowy miks energetyczny muszą zdefiniować Polacy – podkreśliła. Jak zaznaczyła, bardzo ważna jest też efektywność energetyczna. Opowiedziała się też za zwalczaniem tzw. ubóstwa energetycznego, na przykład poprzez umożliwienie osobom o najniższych dochodach skorzystanie z programu prosument, tak by mogły one otrzymać dofinansowanie na postawienia paneli fotowoltaicznych, by produkować dla siebie prąd.

PAP

fot. freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here