Zieloni apelują do J. Kaczyńskiego, by zaprzestał „walki z wiatrakami”

Deklarowana przez Prawo i Sprawiedliwość „walka z wiatrakami” będzie szkodliwa dla Polski, a powrót do „starego przemysłu”, o którym można przeczytać w nowym programie partii Jarosława Kaczyńskiego, to ślepy zaułek – pisze Partia Zieloni w liście otwartym do przewodniczącego PiS.

Zieloni w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego zwracają uwagę na proponowane przez przewodniczącego PiS działania zmierzające do zahamowania rozwoju energetyki wiatrowej. Według Zielonych taka „walka z wiatrakami” będzie szkodliwa dla Polski. „Energetyka wiatrowa może być elementem przemyślanego planu transformacji energetycznej, która zmniejszy nasze uzależnienie od węglowego monopolu. Monopolu opierającego się w coraz większym stopniu na tańszym, importowanym zza granicy surowcu” – piszą Zieloni i zwracają uwagę, że Niemcy – dzięki stawianiu na energetykę odnawialną – zmniejszyły w ostatnich latach import paliw kopalnych o 13 proc. Przytaczają również dane z raportu Greenpeace „Pracując dla klimatu”, z którego wynika, że żadna, czy to węglowa, atomowa czy też łupkowa ścieżka rozwoju polskiej energetyki ,nie oferuje więcej miejsc pracy niż ta stawiająca na efektywność energetyczną i energetykę odnawialną. „Do roku 2030 moglibyśmy stworzyć nawet 187 tys. nowych, trwałych i stabilnych miejsc pracy – także w sektorze energetyki wiatrowej. Odnawialne źródła energii (OZE), zarówno w szacunkach Greenpeace, jak i Instytutu na Rzecz Ekorozwoju, mogłyby do tego czasu zacząć zaspokajać nawet ok. 45 proc. potrzeb energetycznych naszego kraju. W takim scenariuszu znalazłoby się miejsce także na polski węgiel, skurczyłaby się zaś przestrzeń dla węgla i gazu importowanego z Rosji. Wydawać by się mogło, że bezpieczeństwo energetyczne powinno leżeć Panu na sercu”.

Zieloni wątpią w deklarowane przez Jarosława Kaczyńskiego hasła o potrzebie „zrównoważonego rozwoju”. Według Partii Zieloni przewodniczący PiS ogranicza je do rozwoju poszczególnych regionów kraju, lekceważąc kwestie ochrony środowiska, a niechęć do energetyki wiatrowej zupełnie nie pasuje do idei zrównoważonego rozwoju. „Przy dobrze zaprojektowanych systemach wsparcia sprzedawana do sieci energia wiatrowa może stanowić istotne źródło dochodów zarówno dla rolników, jak i dla gmin wiejskich. Co więcej, może się też stać zaczynem odbudowy więzi społecznych na wsi (…). U naszego zachodniego sąsiada niemal połowa zainstalowanej mocy energii odnawialnej należy do obywatelek i obywateli – osób indywidualnych oraz spółdzielni energetycznych. 586 – tyle spółdzielni tego typu działało w Niemczech w roku 2011” – piszą Zieloni.

Autorzy listu doceniają jednocześnie podjęcie przez PiS kwestię odbudowy europejskiego przemysłu. Jednak zapowiadanym przez Kaczyńskiego powrót do „starych przemysłów” byłby dziś – zdaniem Zielonych – ślepym zaułkiem. „Potrzebujemy nowego przemysłu, który będzie częścią procesu ekologicznej transformacji naszych gospodarek. Polska ma w tej dziedzinie olbrzymi, choć niedoceniany przez kolejne rządy, skąpiące funduszy na badania naukowe, potencjał naukowo-badawczy, a przede wszystkim – mamy setki tysięcy młodych ludzi, chcących działać na rzecz efektywności energetycznej oraz nowych, odnawialnych źródeł energii. To jest nasze narodowe bogactwo, z którym właśnie chce Pan walczyć”.

W swoim liście Zieloni zwracają także uwagę na fakt, że dziś sektor OZE nie rozwija się na miarę swego potencjału wskutek wieloletnich zaniedbań rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, obawiają się jednak, że PiS – partia pretendująca do przejęcia w Polsce władzy – szykuje dla branży jeszcze gorszy program. „Polska potrzebuje dobrego prawa, które umożliwi nam rozwój nowych przemysłów i będzie chroniło ludzi i klimat. Warto, aby jako polityk, który tak często mówi o odpowiedzialności, rozważył Pan, czy naprawdę warto walczyć z wiatrakami” – kończą swój list do Jarosława Kaczyńskiego Zieloni.

Redakcja reo.pl
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here