Zielona strona symboli amerykańskiego biznesu


Niedawne ogłoszenie przez Google, że wkrótce cała firma nacałym świecie będzie zużywała tylko i wyłącznie energię wyprodukowaną wźródłach odnawialnych tylko na pozór wygląda na jakieś wielkie osiągnięcie. Tymczasemto raczej konieczność pogoni, nawet nie za konkurencją, tylko za dzisiejszymirealiami wielkiego, innowacyjnego biznesu.

Jeżeli chodzi o wykorzystanie OZE przez flagowe amerykańskiekorporacje, to od Google gorsze są chyba tylko Facebook i Amazon. Obie firmyprzez lata w zasadzie ignorowały zjawisko OZE, ale w zeszłym roku w końcu sięocknęły. I nie chodzi tu o jakieś ekologiczne olśnienie, tylko o czysty biznes,na który przekładają się wprost takie, a nie inne oczekiwania klientów. W końcucała polityka klimatyczna też nie jest efektem zawiązanego w zaciszu gabinetówświatowego spisku, tylko wypadkową oczekiwań wysoko rozwiniętychspołeczeństw. 

Zatem Facebook w 2018 r. ma być na skalę globalną w 50 proc.„zasilany” z OZE, a Amazon rozpoczął masowe inwestycje w farmy wiatrowe w USA.Natomiast co do Google… 36 proc. zużywanej w USA przez firmę energii pochodzize źródeł odnawialnych. Ale na tle innych firm tej ligi dojście do 100 proc. niebędzie osiągnięciem, a raczej koniecznością.

Zieloni giganci

Intel w USA zużywa rocznie prawie 3,5 TWh energii (dlaporównania, roczne zużycie Polski to ok. 150 TWh) w 100 proc. z OZE. Ponad 3,3TWh, też w całości z OZE zużywa Microsoft. Na trzecim miejscu pod względemzużycia jest sieć sklepów Kohl’s (1,4 TWh), na czwartym Cisco (1,1 TWh), aGoogle na piątym – 1,06 TWh rocznie z OZE. Łatwo zatem policzyć, że po dojściudo 100 proc. dołączy do pierwszej dwójki.

Jeszcze w tym roku całkowicie na energię z OZE ma przejśćApple. W USA (0,9 TWh rocznie) firma jest już całkowicie oparta na źródłachodnawialnych, a w skali świata wskaźnik ten to ok. 95 proc. Jeżeli chodzi ozużycie energii, to Apple wyprzedzają miasto Houston (80 proc. z OZE) iStarbucks (100 proc.). A tuż za „jabłuszkiem” jest Walmart – przynajmniej podwzględem wielkości zużycia, bo słynna sieć supermarketów tylko w 4 proc.korzysta z energii z OZE.

Ranking najlepszych

Można się zapytać, i słusznie, skąd pochodzą te dane i co toza zestawienie? Otóż jest to najnowsza edycja – z 6 lutego br. – listy NationalTop 100 programu Green Power Partnership, prowadzonego przez…. federalnąagencję ds. ochrony środowiska. Czyli słynną EPA, zajmującą do wyborów wysokiemiejsce na liście wrogów Donalda Trumpa i jego obozu. Ciekawe, czy kierującyEPA od kilku dni Scott Pruitt – wcześniej jeden z jej najzacieklejszychprzeciwników – miał w ogóle świadomość istnienia i tej listy, i całegoprogramu, pomocnego w kreowaniu wizerunku firmy przyjaznej środowisku.

Kto wie, czy nie pozieleniał, czytając jakie to jeszczeamerykańskie firmy w 100 proc. korzystają z energii z OZE. Na przykład bankGoldman Sachs. Albo zakłady Boeinga w Południowej Karolinie. Wiele firm zresztąsamodzielnie produkuje. Np. amerykański oddział Ikei ma tyle źródełodnawialnych, że pokrywają one jego potrzeby w 317 proc. Ale jest tu nie tylkobiznes. Dystrykt federalny Columbia, w którym Pruitt urzęduje, korzysta z OZE w110 proc. – czyli odsprzedaje część zakontraktowanej energii. Sama EPA ma tenwskaźnik na poziomie 114 proc.   

Na koniec nieco o stronie technicznej. Część biznesu – jakchociażby Google – buduje w USA własne OZE. Ale w większość przypadków wskaźnikkorzystania z zielonych źródeł wynika albo z bezpośrednich kontraktów zproducentami, albo też z zakupu odpowiednich certyfikatów, potwierdzającychpochodzenie energii ze źródeł odnawialnych. W ten sposób jeżeli któraś zamerykańskich firm będzie chciała „zazielenić” się w Polsce, zrobi to bezwiększego problemu, nabywając funkcjonujące od ponad dwóch lat GwarancjePochodzenia z OZE. W styczniu 2017 r. na Towarowej Giełdzie Energii właścicielazmieniły papiery opiewające na 27 GW po średnioważonej cenie 0,76 zł/MWh.

 

 

Wojciech Krzyczkowski

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here