ZACZĘŁO SIĘ W ANGLII. A to ci historia!

Marcin Popkiewicz: Rewolucja energetyczna. Ale po co?

Najnowsze dzieje ludzkości można oglądać w różnych ujęciu: przemian społecznych, rewolucji i zmian ustrojowych, kolonializmu, postępu naukowego czy wreszcie w ujęciu rozwoju gospodarczego. Każda z tych historii fascynuje dynamiką przemian, jakie nastąpiły w bardzo krótkim czasie zaledwie 200-300 lat. Jak wyglądałaby historia opowiedziana z punktu widzenia ziemskiego środowiska? Albo zmiany klimatu? Spójrzmy na nią przez pryzmat wykorzystania paliw kopalnych i emisji dwutlenku węgla. Taki ogląd prezentuje Marcin Popkiewicz, autor książki Rewolucja energetyczna. Ale po co? 

Świat AD 1750
Brytyjskie początki

Naszą podróż zaczynamy u zarania rewolucji przemysłowej. Jedynym miejscem na świecie, w którym wydobywa się i spala węgiel jest Wielka Brytania, któ­rej mieszkańcy po wycięciu lasów musieli sięgnąć po brudniejsze i mniej pożądane paliwo. W 1750 roku całkowite światowe emisje ze spalania paliw kopalnych wynosiły trzy miliony ton węgla pierwiastkowego (MtC), co odpowiada emisji 11 milionów ton CO2.

Wielka Brytania była w tym okresie wyjątkowym krajem, którego obywatele cieszyli się znacznymi swobodami. Zwykle takie okresy w historii nie trwały zbyt długo, jednak tym razem do gry wszedł nowy czynnik, który dał przewagę krajom o sprzyjających rozwojowi instytucjach społecznych i politycznych – rewolucja przemysłowa.

Nie minęło wiele czasu, a przedsiębiorczy Brytyjczycy wpadli na pomysł, który zmienił historię świata: w 1769 roku James Watt rozpoczął produkcję udoskonalonych przez siebie maszyn parowych. Wcześniej maszyny te służyły do wypompowywania wody z kopalni węgla. Wraz z kolejnymi ulepszeniami rosła liczba ich zastosowań przemysłowych.

Po kopalniach przyszła kolej na maszyny parowe w fabry­kach, a następnie na użycie ich w pociągach, statkach, elektrowniach i w wielu innych zastosowaniach. Stworzone zostało swoiste perpetuum mobile – zasilane węglem maszyny parowe pomagały wydobywać coraz więcej węgla, który trafiał do coraz lepszych maszyn parowych znajdujących coraz więcej zastosowań.

Świat AD 1800
Mocarstwo się umacnia

W naszej podróży będziemy się zatrzymywać co 50 lat, przyglądając się zmia­nom emisji dwutlenku węgla. Jest rok 1800. Rewolucja przemysłowa w Wielkiej Brytanii zapuszcza korzenie. Sumaryczne światowe emisje CO2 ze spalania paliw kopalnych (w tym okresie był to rzecz jasna tylko węgiel) w ciągu 50 lat wzrosły blisko trzykrotnie: z 3 do 8 MtC. Ale jedynym miejscem na świecie, gdzie na prze­mysłową skalę wydobywa się i spala węgiel, jest wciąż Wielka Brytania.

Wielka Brytania szybko urastała do roli mocarstwa, w czym coraz bardziej decy­dujący udział miała nabierająca tempa rewolucja przemysłowa. Inne kraje Europy wciąż zwlekały z wejściem na tę drogę. Naruszała ona bowiem interesy arysto­kracji, dla której głównymi źródłami dochodów były własność ziemi i przywileje handlowe, osiągane dzięki przyznawanym przez władców monopolom.

Rozpo­wszechnianie się nowych branż gospodarki oraz rozwój fabryk i miast dokonywa­ły radykalnego przemieszczenia zasobów, powodowały spadek czynszów uzyski­wanych za dzierżawę ziemi i wzrost zarobków, które właściciele ziemscy musieli wypłacać robotnikom.

Kupiec był osobą pogardzaną przez arystokrację ziemską. Kadr z filmu “Lalka”.

Dotychczasowe elity zdawały sobie sprawę, że ich przywi­leje handlowe podkopywane są przez nowe warstwy przedsiębiorców i kupców. Uznawały więc, że stracą na industrializacji i czuły się przez nią zagrożone. Jed­nocześnie zagrożeniem dla politycznego monopolu arystokracji było formowanie się świadomej społecznie klasy średniej i robotniczej, co groziło utratą władzy. Industrializację opóźniały też mające korzenie w średniowieczu gildie rzemieślników. Choć ich opór przed zmianami nie był tak efektywny jak ten ze strony arystokracji i ziemiaństwa.

Świat AD 1850
Dołącza zachodnia Europa oraz USA

Mija kolejnych 50 lat. Rewolucja przemysłowa zmieniła już oblicze Wielkiej Brytanii i teraz na dobre zapuszcza korzenie w Europie. Sumaryczne światowe emisje dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych (wciąż tylko z węgla) w ciągu 50 lat wzrosły blisko siedmiokrotnie: z 8 do 54 MtC.

Ferment Wielkiej Rewolucji Francuskiej i Wiosny Ludów, poparty ewidentnymi korzyściami z uprzemysłowienia, doprowadził do jego rozprzestrzenienia się na Francję, Niemcy, Belgię i Holandię. Emisje dwutlenku węgla pojawiają się na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Masowo powstają fabryki, huty i linie kolejowe.

Zauważmy, że historia emisji dwutlenku węgla to nie tylko wzrost ilości emitowanego gazu. To historia ekspansji cywilizacji przemysłowej opartej na paliwach kopalnych i wzrostu dobrobytu.

Emisje CO2 rosły tam, gdzie rozwijało się uprzemysłowienie a ludzie się bogacili.

Zasilane paliwami kopalnymi urządzenia wyręczały ludzi w ciężkiej pracy, a wiele niemożliwych wcześniej rzeczy, takich jak masowa produkcja w fabry­kach czy szybki i wygodny transport koleją, stało się rzeczywistością.

Jednak wciąż jeszcze nie wszystkie kraje Europy weszły w fazę industrializacji. Tam, gdzie absolutystyczni monarchowie i arystokracja mieli najwięcej do strace­nia, na przykład w Austro-Węgrzech i Rosji, procesy transformacji posuwały się bardzo powoli.
Ponieważ jednak silny przemysł stawał się niezbędny do budowy potęgi gospodarczej, politycznej i militarnej, w rezultacie oba te państwa zaczęły coraz wyraźniej pozostawać w tyle za tymi krajami europejskimi, które podążyły drogą rewolucji przemysłowej.

Świat AD 1900
Japonia stawia na przemysł

Trwa belle époque, w Europie uważana za okres rozkwitu, postępu i spokoju. Rewolucja przemysłowa zmienia charakter zachodniej Europy i Stanów Zjed­noczonych z rolniczego na przemysłowy. Sumaryczne światowe emisje dwu­tlenku węgla ze spalania paliw kopalnych w ciągu 50 lat wzrosły dziesięcio­krotnie: z 54 do 534 MtC. Na tym etapie do węgla dołącza ropa naftowa, której spalanie w 1900 roku odpowiadała za 3% emisji.

Fabryki, huty, linie kolejowe, parowce, pierwsze samochody, telegraf… A także krążowniki, karabiny i mi­lionowe armie – wszystko to jest możliwe dzięki zastąpieniu pracy ludzi przez maszyny. Historia emisji dwutlenku węgla i spalania paliw kopalnych to więc także hi­storia polityczna świata.

Między wysokimi emisjami a siłą gospodarczą, poli­tyczną i militarną można by właściwie postawić znak równości.

Na światowej scenie politycznej dominują ci, którzy przeszli proces uprzemysłowienia. Na szachownicy światowej polityki krajom nieuczestniczącym w emisjach przypad­ła w udziale rola pionków.

Nawet najludniejsze kraje Azji, takie jak Chiny czy Indie, nie liczyły się na scenie globalnej. Wyjątkiem była Japonia, która uznała, że ma do wyboru: albo podporządkować się barbarzyńcom, albo przejąć ich metody. Podjęła radykalną decyzję i przyjęła (jak widać skutecznie) zachodni model gospodarczy.

Pierwsze Święto Pracy w Japonii (1920). fot. wikimedia.org

Tymczasem autokratyczna Rosja, z silną rolą arystokracji i ziemiaństwa, wciąż opiera się procesom uprzemysłowienia, pozostając coraz bardziej w tyle. W 1905 roku zostaje rozgromiona przez świeżo uprzemysłowioną Japonię w bitwie pod Cuszimą, a wkrótce potem zawiera upokarzający pokój.

Japonia dołącza do grona mocarstw, w Rosji zaś rosną napięcia – konflikty między starą elitą a coraz bardziej świadomą klasą średnią, robotnikami i chłopami narastają i wkrótce znajdą swoją kulminację w rewolucjach 1917 roku.

USA 1930: Wielki kryzys
Świat AD 1950
Kolejne kraje na drodze

Pierwsza połowa XX wieku to trudne dla gospodarki czasy wojen światowych i wielkiego kryzysu. Ale mimo to w ciągu 50 lat światowe emisje ze spalania paliw kopalnych (na tym etapie w 67% z węgla, 27% z ropy i 6% z gazu) i tak wzrosły trzykrotnie: z 534 do 1590 MtC.

Świat wciąż jest zdominowany przez cywilizację zachodnią – Stany Zjednoczone i Europę. Pozostałe rejony nadal jeszcze nie dołączyły do rewolucji paliw kopalnych. Chiny, Indie, kraje Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej i Bliskiego Wschodu dopiero wchodzą na tę drogę.

W Afryce, Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii wciąż panują stosunki kolonial­ne. To nie są warunki do wprowadzania rewolucji przemysłowej wymagającej swobód obywatelskich i gospodarczych, praw politycznych i własności. Rewolucję przemysło­wą hamuje tam też brak wykwalifikowanej kadry, środków oraz infrastruktury.

Kraje Ameryki Południowej formalnie nie są koloniami, ale wciąż pokutują w nich instytucje postkolonialne służące wąskim elitom do wykorzystywania sze­rokich mas społeczeństwa. Wolność gospodarcza i prawa polityczne nie wchodzą w grę. Nie powstaje liczna i silna klasa średnia, nie ma więc mowy o wzroście go­spodarczym na wzór krajów Zachodu.

 

W Rosji fundamenty potęgi gospodarczej są iluzoryczne, lecz centralnie stero­wana gospodarka dokonuje przesunięcia zasobów ze wsi do przemysłu, w dużym stopniu ciężkiego (potrzebnego dla celów zbrojeniowych), co prowadzi do (często potwornie nieefektywnego) wzrostu zużycia energii.

Świat AD 2000
Rośnie udział Chin

Druga połowa XX wieku to epoka boomu okresu powojennego. Postępuje ma­sowa motoryzacja i elektryfikacja – już nie tylko w krajach Zachodu. W ciągu 50 lat emisje ze spalania paliw kopal­nych wzrosły ponad czterokrotnie: z 1590 do 6493 MtC. Węgiel z 36% udziału spada na drugie miejsce, oddając palmę pierwszeństwa odpowiadającej za 44% emisji CO2 ropie naftowej, reszta przypada na gaz ziemny.

Porównanie z 1950 roku pokazuje nie tylko znaczny wzrost zużycia paliw kopalnych (z coraz większym udziałem ropy i gazu) w Europie Zachodniej, USA i innych krajach uprzemysłowionych, lecz także wejście na wytyczoną przez nie dro­gę znacznej części krajów rozwijających się.

W sposób wysokoenergetyczny żyje już ponad miliard ludzi.

Chiny stają się największą fabryką świata (zasilaną węglem), a świat stał się wielobiegunowy. Kla­sa średnia rośnie jak na drożdżach, ale wciąż jeszcze mieszkańcy wielu krajów żyją nader skromnie. Ale oni też marzą o samochodzie, pełnym urządzeń elektrycznych klimatyzowanym domku na przedmieściach, podróżach do egzotycznych krajów i innych atrybutach amerykańskiego stylu życia, uzależnionego od wielkich ilości taniej energii z ropy, węgla i gazu.

Chętnych do zwiększania konsumpcji są miliardy.


REO POLECA

ENERGIA JUTRA: Domowy magazyn, pompa ciepła i sprytne AGD

Marcin Popkiewicz
Pisarz, naukowiec, menedżer, tłumacz, wykładowca oraz autor setek artykułów dotyczących zmian klimatu i energii. Szef projektu Ziemia Na Rozdrożu i Koordynator Zespołu ds. Zmian Klimatu w Fundacji Nasza Ziemia. Prezes firmy informatycznej DS Software. Autor książek “Świat na rozdrożu” oraz “Rewolucja energetyczna. Ale po co?”.