Zaczęła się globalna era energii odnawialnej

Od lat widzimy w światowej polityce energetycznej dynamiczne zmiany – środek ciężkości przesuwa się w stronę źródeł odnawialnych i jest to raczej tendencja nieodwracalna. Kolejne kraje zaliczają światowe rekordy. Świat zainstalował w 2013 ok. 39 tys. megawatów paneli fotowoltaicznych – więcej niż moc zainstalowana systemu elektroenergetycznego w Polsce. Na pudle słonecznych zwycięzców znalazły się Chiny (11,3 tys. MW), Unia Europejska (10,2 tys. MW), Japonia (6,9 tys. MW) a gdyby UE rozdzielić na kraje członkowskie to na 3. miejscu byłyby Stany Zjednoczone (4,8 tys. MW). 72% nowych inwestycji w energetyce w krajach UE w ubiegłym roku to instalacje OZE, podczas gdy 10 lat temu 80% inwestycji na naszym kontynencie dotyczyło źródeł nieodnawialnych. W Hiszpanii w ubiegłym roku największym producentem energii elektrycznej, wyprzedzającym atom, węgiel i gaz, były obracające się wiatraki, zapewniające co piątą kilowatogodzinę – 21,1% całkowitego krajowego zapotrzebowania na prąd. Przez pierwsze 9 miesięcy bieżącego roku w Niemczech, największym 80-milionowym społeczeństwie UE, po raz pierwszy w historii najwięcej energii elektrycznej – 27,7 % – uzyskano z mixu wszystkich źródeł odnawialnych. Ponadto w pierwszej połowie 2014 roku instalacje OZE (w większości będące własnością obywateli) wyprodukowały u naszego zachodniego sąsiada w sumie rekordowe 81 TWh – tyle, ile my w tym czasie zużyliśmy całej energii elektrycznej, która nadal produkowana jest w Polsce w około 87% z węgla przez koncerny.
 

Koniec bieżącego roku zamkniemy zapewne kolejnymi światowymi rekordami rozpoczynającej się ery energii odnawialnej – zapewne głównie w fotowoltaice i energetyce wiatrowej, które są taniejącymi, najdynamiczniej rozwijającymi się technologiami wytwarzania prądu a paliwo do jego produkcji – wiatr i słońce – są za darmo. I choć węgla, ropy, gazu czy uranu nadal nie brakuje, wiele wskazuje na to, że ich czas kończy się na naszych oczach – bo przecież era kamienia nie skończyła się z powodu braku kamieni, lecz z powodu wynalezienia technologii wytwarzania brązu a następnie żelaza.
 

Dariusz Szwed, Zielony Instytut, współpracownik Towarzystwa na rzecz Ziemi
Zapraszamy do lektury publikacji „Demokracja energetyczna”: 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here