Wiatraki w rolach głównych


Gdańsk: stała cena za 15 lat energii z wiatru to wg spółki Energa przestępstwo gospodarcze i powód podarcia podpisanych przez nią umów! Londyn: stała cena za 15 lat energii z wiatru, to logiczny, budzący zrozumienie, standard biznesowy! To wnioski na marginesie tekstu Agaty Skrzypczyk  o znamiennej aukcji OZE w Wielkiej Brytanii. Jest  przełom cenowy w energetyce. Dostawy prądu z, czekających na budowę, wiatraków morskich będą tańsze od energii atomowej ze zamortyzowanych elektrowni!

 

W mijającym tygodniu Brytyjczycy przeprowadzilidrugą aukcję OZE w ramach programu Contracts for Difference Allocation Round(Kontrakt na róznice kursowe). Cała pula wsparcia trafi do firm offshore (wiatrakówmorskich), a ceny uzyskane w aukcji są zaskakujące i dobrze rokujące dlasektora OZE. Wygląda na to, że energia z morskich farm wiatrowych właśnie stałasię tańsza od energii jądrowej.

Londyn ogłosił wyniki drugiejaukcji energii odnawialnej, która została przeprowadzona w minionyponiedziałek. Budżet aukcji w wysokości 290 milionów funtów został całkowicierozdystrybuowany tylko pomiędzy projekty morskich farm wiatrowych. Zwycięskieprojekty mają zostać uruchomione w latach 2021/2022 i od tego momentu przezokres 15 lat duńska firma Dong Energy, konsorcjum Stratkraft i Innogy orazportugalski koncern EDPR dostaną zapewnioną cenę sprzedaży energii.

Eksperci przewidywali, że ceny,które deweloperzy morskich farm wiatrowych zgłoszą w aukcji będą stosunkowoniskie, jednak ostateczne wyniki zaskoczyły wszystkich. Projekty firmy DongEnergy i EDPR wygrały aukcję po cenie 57,5 funtów/MWh. Z kolei konsorcjum Innnogy i Starkraft uzyskało cenę 74,75GBP/MWh.  Dlaporównania, francuska firma EDF, właściciel nowej elektrowni jądrowej o nazwieHinkley Point, wynegocjowała gwarantowaną stawkę w wysokości 92,5 GBP/MWh, poktórej inwestor będzie sprzedawał energię przez okres 35 lat.

Tak znaczące obniżenie kosztówenergii z morskich farm wiatrowych, która jeszcze do niedawna była znaczniedroższa niż energia jądrowa, z pewnością będzie punktem zwrotnym w percepcjiOZE. Jeszcze dwa lata temu, w pierwszej aukcji OZE w Wielkiej Brytanii,uzyskana cena sprzedaży energii z tego źródła wyniosła 119.89 GBP/MWh, czyliponad dwa razy więcej w stosunku do poniedziałkowej aukcji.

A propos tych szczegółówbiznesowych: mały przeskok ze Zjednoczonego Królestwa do Polski. Tu wydarzeniemtygodnia w branży energetycznej był komunikat gdańskiej firmy Energa ikonferencja jej Prezesa, informujące o zerwaniu 22 umów z kontrahentami spółkiEnerga-Obrót. Przedmiotem tych kontraktów była dostawa energii z farmwiatrowych (lądowych) także, jak w najświeższym przypadku z Wielkiej Brytanii,obowiązująca  przez 15 lat, także zzapewnioną ceną kupna/sprzedaży energii i także po zaniżonych, w związku z tym,cenach w stosunku do „panujących” na rynku w momencie składania podpisów nadokumentach.

Wytęż wzrok i znajdź szczegóły,którymi różnią się UK z RP. Prezesowi Energi, Danielowi Obajtkowi ustalenie niezmiennejstawki i nie zabezpieczenie się,  przezpoprzedników, na wypadek zmian cen „pachnie kryminałem”. W Londynie – i to nie kilkalat temu,a w ostatni  poniedziałek traktowane jest to jako układ fair: postawienieinstalacji to nie darmowy trick rodem z „Zaczarowanego ołówka” ale koniecznośćzdobycia i zainwestowania wielkich sum pieniędzy. Zainwestowania! Czylipozbycia się na spory czas czy to swoich, czy pożyczonych, jednak z uczuciempewności, że porozumienie polega na pewności co do zwrotu inwestycji. Trochę tojak z ratami, które wyznaczone są na cały okres obowiązywania umowy, bezwzględu na to, czy nagle pojawi się inflacja, lub ceny zaczną szaleć z powodu jakichśspektakularnych zdarzeń.

Wróćmy na wyspy i  morze dookoła ich. Jednym z powodów uzyskania takniskiej ceny mogła być niepewność odnośnie tego czy i kiedy zostanie rozpisanakolejna aukcja OZE. Teoretycznie, rząd brytyjski przeznaczył 440 milionów GDPna kolejną aukcję OZE do 2020 roku, jednak nie ma pewności kiedy miałaby sięona odbyć. Niewątpliwie jednak, technologia pozyskiwania energii z wiatrakówumieszczonych na morzu zaczyna dojrzewać, co przekłada się na obniżenie kosztuprodukcji. Przede wszystkim, w dzisiejszych projektach deweloperzy wykorzystująznacznie większe turbiny niż te sprzed paru lat. Poza tym, projekty te cechująsię już stosunkowo niższym ryzykiem inwestycyjnym, a co za tym idzie, kosztkapitału się zmniejszył.

To moment przełomowy dla branży OZE – stwierdziła Emma Pinchbeck,dyrektor zarządzająca grupy RenowableUK. – Takniska cena pokazuje, że energia z wielko-skalowych projektów OZE jest tańszaniż z tych dotychczas wykorzystywanych. Argument, że energia odnawialna jestzbyt droga zostanie podważony.

Jest to również z pewnością ważnymoment dla brytyjskiego sektora energetycznego. Rząd Wielkiej Brytaniizobowiązał się do stopniowego przechodzenia na niskoemisyjną gospodarkę, w tymredukcji wykorzystania węgla. Tak niskie ceny OZE mogą skłonić rząd doprzemyślenia dotychczasowej strategii miksu energetycznego kraju, aprzedstawicieli branży energetyki jądrowej – do próby zrewidowania modelu biznesowegoi obniżenia kosztów produkcji energii.

Agata Skrzypczyk / REO.pl

Fot: Pixabay

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here