📻 REO i ŻYCIE: Naukowcy wreszcie odwrócili proces starzenia

Za kilka lat być może będziemy mogli kupić w aptece lek na starość

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.



  • Eliksiru młodości ludzkość poszukiwała od zawsze.

  • Naukowcom z University of Exter udało się odwrócić proces starzenia dzięki nowym związkom chemicznym.

  • Czy mając 120 lat będziemy grać w piłkę z prawnukami?



Ludzkość od wieków zmaga się ze starością, z jej negatywnymi objawami i efektami. I chociaż starzenie się zawsze było nieodłącznym elementem przemijania i upływu czasu, ludzie próbowali i nadal próbują ją pokonać.

Znane były eliksiry młodości, odwoływano się nawet do magii. I choć wszystkie te starania kończyły się fiaskiem, problem pozostał. Współczesna kosmetologia dostarcza nam preparaty odwracające lub spowalniające procesy starzenia. A naukowcy nieustannie badają, jak wydłużyć zdrowe życie.

Komórka kluczem

Z biologicznego punktu widzenia starzenie definiowane jest jako nagromadzenie uszkodzeń wewnątrzkomórkowych, które pojawiają się z upływem czasu i przerastają zdolność organizmu do samonaprawy. Za główną przyczynę starzenia się całego organizmu odpowiadają zmiany na najbardziej fundamentalnym poziomie, czyli starzenie komórkowe.

Te podstawowe cegiełki składające się na nasz organizm różnią się między sobą budową, funkcją, a także okresem życia. Jedne z nich bardzo szybko powstają i równie szybko obumierają, jak na przykład komórki nabłonka jelit, które istnieją kilka dni. Inne żyją nawet kilkadziesiąt lat, jak komórki soczewki oka.

Obumierają z kilku przyczyn: pierwszą z nich jest apoptoza, czyli programowana śmierć komórki. Czas życia poszczególnych komórek organizmu zakodowany jest w materiale genetycznym. Po określonym okresie komórka kierowana jest na drogę śmierci.

Inną przyczyną obumierania jest nagromadzenie szkodliwych czynników, takich jak wolne rodniki, chemikalia czy światło UV, które w znacznym stopniu przyczynia się do skrócenia życia naszych cegiełek. Wymienione czynniki powodują uszkodzenia w DNA.

Droga do nieśmiertelności jest długa i kręta, ale wiemy już, którędy podążać.

Im więcej komórek w naszym ciele zostanie uszkodzonych, tym bliżej nam do starości. Zatem pojawia się pytanie: czy możemy zrobić coś, co pozwoli zatrzymać ten niepożądany proces?

W drodze do nieśmiertelności

Badania prowadzone w ostatnich latach rzucają promyk nadziei. Naukowcom z University of Exter udało się odwrócić proces starzenia dzięki nowym związkom chemicznym. Związki te mają za zadanie dostarczanie do mitochondriów, czyli centrów energetycznych komórek, siarkowodoru.

Związek ten w dużych stężeniach jest toksyczny, ale w niskich dawkach może pobudzić komórki do produkcji energii, a tym samym do przeżycia, poprzez utrzymanie ich w dobrej kondycji, a tym samym zdolności do kolejnych podziałów.

Być może za kilka lat będziemy mogli kupić w aptece lek na starość.

W wyniku prowadzonych badań udało się uzyskać zmniejszenie liczby starzejących się komórek w warunkach in-vitro o 50%. Dzięki zastosowanym związkom chemicznym można było też precyzyjnie dotrzeć do rejonów w DNA odpowiedzialnych za zmiany związane ze starzeniem i wpłynąć na nie. To wszystko naukowcy uzyskali na komórkach śródbłonka naczyń krwionośnych. Droga do nieśmiertelności jest długa i kręta, ale wiemy już, którędy podążać.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Dla niektórych takie działania to jednak za mało. Są ludzie, którzy uważają że starość jest chorobą jak każda inna i należy poszukać na nią leku.

David Sinclair, biolog i genetyk, postanowił nie tylko zatrzymać, ale i odwrócić proces starzenia. Twierdzi, że istnieją mechanizmy, dzięki którym przykre konsekwencje starzenia można cofnąć.

Naukowcom udało się odwrócić proces starzenia
Kto chciałby żyć wiecznie? Freddie Merkury, The Queen. Fot. flickr.com

Wiele chorób, z którymi dziś się borykamy, związanych jest właśnie ze starzeniem. Należą do nich: nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca, choroba Alzheimera czy Parkinsona. Sinclair uważa, że prostszą drogą będzie znalezienie leku zapobiegającego starzeniu się komórek, bo wtedy nie mielibyśmy do czynienia z tymi chorobami.

W obliczu nieśmiertelności pojawia się problem tak trywialny, jak przeludnienie i tak abstrakcyjny, jak utrata poczucia upływ czasu.

Wraz z zespołem naukowców odkrył molekułę, która poprawia zdolność DNA do samonaprawy i za kilka lat być może będziemy mogli kupić w aptece lek na starość… Brzmi jak science-fiction, ale jakie mogą być tego wszystkiego konsekwencje?

I co dalej

Można by powiedzieć, że z zatrzymaniem starzenia wiążą się tylko i wyłącznie korzyści. Bylibyśmy wiecznie młodzi, choroby wieku starczego stałyby się przeszłością, a stan naszego zdrowia byłby ciągle doskonały. Mając 120 lat gralibyśmy w piłkę nożną z prawnukami…

Wizja jednocześnie piękna i przerażająca. W końcu nieodłącznym elementem życia jest śmierć. Właśnie ona stanowi jego siłę napędową. Robimy wiele rzeczy bo wiemy, że nasz czas jest ograniczony i, chcąc dobrze przeżyć życie, ustalamy sobie priorytety. Poświęcamy cenny czas najważniejszym dla nas ludziom i robimy to, co faktycznie jest ważne.

W obliczu nieśmiertelności pojawia się problem tak trywialny, jak przeludnienie i tak abstrakcyjny, jak utrata poczucia upływ czasu. Wszak będziemy go mieli nieskończenie wiele. Wydawać by się mogło, że nieśmiertelność jest naszym zbawieniem, a okazać się może przekleństwem.

Pytanie, czy naprawdę aż tak bardzo boimy się starości i śmierci, by wiecznie przed nimi uciekać. Czy może jednak ta gra nie warta jest zachodu?



REO POLECA

Weronika Kostrzanowska: Woda i diamenty gwiazd?