📻 REO ZDROWIE: Szczepionka racjonalnej wiedzy. Przeciwko epidemii szarlatanów

Weronika Kostrzanowska stawia diagnozę ruchowi alt-med

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

 



Rozwój cywilizacyjny kojarzymy jako coś pozytywnego. Coś, co wypycha ludzkość z ciemnych odmętów niewiedzy i nieświadomości ku lepszemu poznaniu i zrozumieniu świata. W idealnych warunkach konsekwencją byłby większy komfort życia, znaczny postęp nauki, techniki czy medycyny. A jednak chyba trochę pogubiliśmy się w gąszczu możliwości… 


Bez aktywności ani rusz

Nieodłącznym elementem obecnego rozwoju są choroby cywilizacyjne. Niestety. Życie w ciągłym biegu, szybkie jedzenie, stres, zanieczyszczenie powietrza i wód stanowią doskonałą pożywkę do rozwoju cukrzycy, miażdżycy, otyłości, nadciśnienia, chorób serca, a także nowotworów i chorób psychicznych, jak anoreksja czy alkoholizm.

Sprawy nie ułatwia fakt, że w całym tym bałaganie zapominamy o aktywności fizycznej, która pomogłaby nam zmagać się negatywnymi bodźcami, gdyż nie tylko poprawia ona stan zdrowia fizycznego, ale również działa kojąco na skołatane nerwy. Co prawda w ostatnich czasach świadomość ludzi się zmienia i coraz więcej osób decyduje się na regularne treningi, jednak dalej stanowią oni niewielką część społeczeństwa.

Jesteś tym, co jesz 

To powiedzenie zna każdy, ale nie każdy bierze je na poważnie. A to błąd. Posłużę się pewnym porównaniem, aby lepiej zobrazować problem. Zapewne wielu z Was porusza się autem, tankuje je. I wiadomo, że nie na każdej stacji paliwowej trafiamy na dobre jakościowo paliwo. Na gorszym auto pracuje głośniej, nieco wolniej przyspiesza i mniej kilometrów przejedziemy na jednym baku. Tak samo jest z jedzeniem, które stanowi nasze paliwo. Jeśli nie dbamy o zbilansowaną dietę, dostarczamy organizmowi wielu pustych kalorii, nadmiaru tłuszczów, to nie dziwmy się, że po pewnym czasie mamy problem z wagą, układem krwionośnym lub chorobami metabolicznymi.

Środowisko dla życia

Jesteś moim powietrzem – tak nieraz zakochani wyznają sobie miłość, dając znać, że nie mogą bez siebie żyć. Ale warto byłoby się zastanowić nad tym nieco głębiej. Polska jest krajem, której głównym źródłem energetycznym jest spalanie węgla. Prywatne gospodarstwa domowe często opalane są nawet śmieciami. To wszystko dramatycznie wpływa na jakość powietrza.

Szczególnie widać to zimą, gdy zapotrzebowanie na energię i ciepło są najwyższe. W efekcie spalania do atmosfery uwalniane są znaczne ilości pyłów, szkodliwych gazów, zawierających niespalone węglowodory, szkodliwe związki siarki i azotu.

To również negatywnie odbija się na nas. Może nie będzie to widoczne w ciągu kilku dni od zasłania miasta gęstą pierzyną smogu, ale po upływie kilku lat na pewno. Nie bez powodu rak płuc jest najczęstszym nowotworem złośliwym w Polsce. Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem powoduje astmę, wszelkiego rodzaju alergie i problemy z układem oddechowym.

Prawda i uczciwość to pojęcia obce szarlatanom, dla których od zdrowia ważniejsze są pieniądze.

Nie ufaj szarlatanom

Do tych problemów dochodzi jeszcze jeden, nie mniej ważny, ale z punktu widzenia XXI wieku wręcz abstrakcyjny, co nie czyni go nierealnym. Przeciwnie…

Wydawać by się mogło, że teraz, gdy naukowcy ciężko pracują na dobrobyt nas wszystkich, postawy antynaukowe powinny drogą naturalną wyginąć. Otóż obserwujemy proces zgoła inny. Nie wiedzieć czemu rozprzestrzeniają się z prędkością i skutecznością dżumy w XIV wieku.

Jak grzyby po deszczu pojawiają się strony internetowe i książki, w których możemy przeczytać o homeopatycznych lekach na wszelkie zło, o cudownej lewoskrętnej witaminie C, o tym, że szczepionki wywołują autyzm, i że z raka możemy się wyleczyć siłą umysłu wspomożoną dietą wzbogaconą o korzeń mandragory. Żeby tego było mało, zdarza się, że te wszystkie głupoty są legitymizowane tytułem naukowym, a jak wiadomo, z autorytetami się nie dyskutuje.

1 Żeby usystematyzować: homeopatia nie działa. Jeżeli robimy rozcieńczenia na skalę homeopatyczną, to nie ma szansy, by trafić na choćby jedną cząsteczkę substancji aktywnej w roztworze. I przy okazji jeszcze jedno: woda nie ma pamięci, więc nie pamięta, że jakaś substancja aktywna w roztworze była.

2 Kolejny aspekt: witamina C. Ta, którą znamy, fachowo się nazywa kwas L-askorbinowy. I nie jest lewoskrętna, a prawoskrętna. Litera L nie oznacza lewoskrętności, a konfigurację względną, a to co innego, niż skręcalność optyczna. Lewoskrętny kwas askorbinowy jest zupełnie innym związkiem chemicznym i z witaminą nie ma kompletnie nic wspólnego. Nie jesteśmy w stanie z tego związku wykrzesać dobroczynnych dla nas właściwości. Oczywiście, cały myk z literą L i lewoskrętnością podchwycili i wykorzystali oszuści, którzy za buteleczkę witamy C żądają od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, a cały rynek podlewany jest deszczem ignorancji i chciwości.

3 Szczepionki… Jak można całe zło tego świata zwalać na szczepionki? Okazuje się, że można. Wystarczy być chciwym naukowcem, wykorzystać strach i niewiedzę rodziców chorych dzieci, wykonać tendencyjne badania, które z metodą naukową mają niewiele wspólnego, ale za które bierze się miliony dolarów, i ogłosić publicznie, że korelacja zapadalności na autyzm ze szczepieniami jest bezwzględnym związkiem przyczynowo-skutkowym.

Tak zrobił Andrew Wakefield. Po udowodnieniu oszustwa przyznał się do winy, ale niesmak pozostał. A wraz z nim zaczął się rozpowszechniać ruch antyszczepionkowy. Ostatnio przybiera na sile, czego skutkiem jest powrót chorób, o których już zdążyliśmy zapomnieć. Chyba część społeczeństwa nie docenia, jakim darem są szczepienia, ile dobrego zrobiły, ile chorób zwalczyły.

Antyszczepionkowcy widzą tylko rtęć, aluminium i ludzkie płody w szczepionkach, co jest dalekie od prawdy. Korelacje zawsze jakieś istnieją, ale niczego nie można na ich podstawie dowodzić. Szczepienia autyzmu nie wywołują, sam winowajca całego zamieszania to przyznał w procesie…

4 Kwestia autorytetów. No tak, gdy Pan Profesor X coś powie, to jest święte, przecież profesor! Otóż nie, a tytuł naukowy powinien mieć odebrany, jeżeli dla korzyści majątkowych wprowadza ludzi w błąd. Otóż jeden z pseudonaukowców twierdzi, że właśnie lewoskrętna witamina C (o której wyżej) jest tą prawilną, a żeby tego było mało, to jeszcze raka wyleczy. Bzdura.

Ten naukowiec w swojej książce posługuję się metodą półprawd i niedopowiedzeń, żerując na nadziei i naiwności ludzi. Nie napisze, że ustąpienie raka miało miejsce po podaniu leku, a witamina C była podana jako placebo, co to to nie. Prawda i uczciwość to pojęcia obce szarlatanom, dla których od zdrowia ważniejsze są pieniądze.

Recepta na zdrowie 

W tym gąszczu informacji i szaleństwa trzeba znaleźć złoty środek. Wyważyć, co jest nam pomocne, a co jest tylko kłamstwem. Jak sobie pościelemy, tak się wyśpimy. Warto dbać o swoje zdrowie i życie, bo nie żyjemy tylko dla siebie.

Dbajmy o zdrową i zbilansowaną dietę, uprawiajmy sporty (jest ich tyle, że każdy coś dla siebie znajdzie) i żyjmy na tyle, ile to możliwe – bezstresowo. Łatwiej nam będzie to uzyskać, jeśli będziemy dbali o środowisko, kupowali bardziej świadomie, wyrzucali śmieci z rozmysłem i opalali dom ekologicznie.

A gdy do drzwi naszej podświadomości zapuka pan X, lub jak kto woli pan Z, pogońmy go szczepionką racjonalnej wiedzy, popartej dowodami naukowymi.



REO POLECA

📻 Krzysztof Garwatowski: Struktury bzdury