Michał Michałowski: Walka na słomki

Papierowe lub biodegradowalne zamiast plastikowych.

fot. unsplash.com, Danielle Macinnes

Odwiedzając hotele największej na świecie sieci Marriott International na wyspach Zjednoczonego Królestwa, nie dostaniemy już napoju z plastikową słomką. Zamiast nich obsługa zaoferuje nam papierowe lub biodegradowalne. Powód? Troska o stan oceanów, w których objętość polimerów w stosunku do rybiej ławicy stale rośnie.

Nie martwimy się co będzie
91% – od tej liczby powinien zaczynać się każdy tekst poświęcony plastikowym problemom planety. Tyle dotychczas wytworzonego tworzywa sztucznego, w ten czy inny sposób, zanieczyszcza środowisko. W ekosystemie nie ma jak na razie organizmów, które potrafiłyby go przetrawić (pomijam tu wszelkie próby z bakteriami), co oznacza, że wszelkie polimerowe odpady rozkładają się stopniowo na coraz mniejsze kawałki rozprzestrzeniając po całym globie. Uformowały one nawet cieniutką warstwę na oceanie— Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci, dwukrotnie większą od Polski. Chociaż wytwarzanie plastiku idzie nam świetnie, to jego uprzątnięcie już niekoniecznie.

Królestwo bez plastiku
Wyspiarski biznes coraz chętniej podejmuje się działań na rzecz powstrzymania dalszego zaśmiecania oceanów. Za przykładem jednych firm idą kolejne i nie ma już miesiąca, w którym nie zapadłaby w tej kwestii czyjaś ważna decyzja. W grudniu 2017 r. z plastikowych słomek zrezygnowała sieć barów Wetherspoon. W styczniu 2018 r. – sieć marketów Iceland dała sobie pięć lat na wycofanie plastikowych opakowań z produktów własnej marki. W lutym 2018 r. – brytyjski oddział hotelowego giganta, Marriot International, z dnia na dzień zrezygnował z plastikowych rurek.

91% dotychczas wytworzonego tworzywa sztucznego, w ten czy inny sposób, zanieczyszcza środowisko.

Michel Miserez, wicedyrektor brytyjskiego i irlandzkiego oddziału Marriot International, nazywa ten ruch małym, ale znaczącym krokiem w kierunku redukcji szkód, które plastik wyrządza środowisku oraz dzikiemu życiu. W zeszłym roku w 60 hotelach sieci na terenie Wielkiej Brytanii zużyto aż 300 tysięcy plastikowych słomek. Miseraz uważa, że sieć ma wyjątkową możliwość czynienia dobra i  obowiązek wobec świata. Dlatego zamiast słomek plastikowych klientom zaproponowane zostaną papierowe oraz wykonane z biodegradowalnego materiału.

W wyniku zakupu sieci Starwood przez Marriott International w 2016 r. (za niebagatelną kwotę 13 miliardów dolarów) utworzona została największa na świecie sieć luksusowych hoteli. Działa ona w ponad 110 państwach, gdzie prowadzi aż 6080 lokali pod ponad 20 różnymi brandami. W samych Stanach Zjednoczonych liczba gości, którzy przynajmniej raz w 2017 r. nocowali w którymś z hoteli sieci, wyniosła około 25,2 mln. Czyni to z Marriott International największego gracza na rynku hotelarskim, którego decyzje oraz działania przekładają się na trendy w całej branży. Dlatego każda aktywność frmy na rzecz środowiska jest znacząca. Czy polskie sieci hotelarskie wprowadzą podobną politykę?

Królowa Elżbieta II wprowadziła w królewskich posiadłościach zakaz używania plastikowych sztućców, słomek oraz opakowań.

Królowa jest za
Zmienić się stara nie tylko brytyjski biznes, ale również monarchia. Królowa Elżbieta II wprowadziła w królewskich posiadłościach zakaz używania plastikowych sztućców, słomek oraz opakowań. W oficjalnym komunikacie pałacu Buckingham podkreślono, że rosnąca liczba plastikowych odpadów w środowisku jest alarmująca i należy podjąć zdecydowane działania na rzecz ochrony planety. Ze wszystkich kawiarni i restauracji w rezydencjach monarchii znikną plastikowe słomki oraz kubeczki, butelki mają być szklane, a w stołówkach dla personelu pojawi się porcelanowa zastawa. Mówi się, że za takie postępowe i ekologiczne nastawienie królowej Elżbiety odpowiada serial dokumentalny telewizji BBC Blue Planet, którego twórca – Davida Attenborough – jest starym przyjacielem rodziny królewskiej.

Powrót do papieru
Od nas – konsumentów zależy to, czy ilość plastiku w oceanach przerośnie liczbę ryb. Decydujemy o tym za każdym razem, kiedy swoimi pieniędzmi opłacamy rzeczy wykonane lub opakowane w tworzywa sztuczne, a które służą nam jedynie od kilku do kilkunastu minut. Cena odgrywa tutaj oczywiście dużą rolę i choć naturę ludzką trudno zmienić, nie należy się poddawać. Jeśli powiemy wyraźne nie i będziemy powtarzać je wielokrotnie, to coraz bardziej świadomy społecznie sektor prywatny zaproponuje lepszą dla środowiska alternatywę. Papierowe słomki pamięta zapewne wiele osób starszego rocznika — może czas przypomnieć je tym młodszym?


Żródła: www.businesstraveller.comadvances.sciencemag.orgwww.statista.com