W Senacie burzliwa dyskusja o wiatrakach


Podczas środowego posiedzenia dwie senackie komisjeprzedstawiły swoje stanowiska dotyczące ustawy odległościowej. Głosowanie ws.lokalizacji wiatraków odbędzie się w czwartek.

 

Obradująca we wtorek senacka Komisja Infrastruktury przegłosowała, żeustawa odległościowa powinna zostać przyjęta bez poprawek. Inne zdanie na tentemat miała Komisja Samorządu Terytorialnego, która przegłosowała poprawki,min. dotyczące zmniejszenia kryterium odległościowego i wyłączenieelementów technicznych z podstawy opodatkowania.Swoje propozycje obie komisje zarekomendowały Senatowi w środę na sesjiplenarnej.

 

Senator sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji PaństwowejPiotr Florek zwrócił uwagę, że niejasne są konsekwencje zmiany definicjibudowli dla elektrowni wiatrowej. Według niego, mimo że przedstawiciele rząduzaprzeczają, jakoby było intencją autorów ustawy, zmiana definicji spowodujewzrost opodatkowania wiatraków.

 

Podsekretarz Stanu wMinisterstwie Infrastruktury i Budownictwa Tomasz Żuchowski przekonywał,że ustawa jest odpowiedzią na protesty społeczne i nie uderza w energetykęwiatrową, a jedynie likwiduje dotychczasowe przywileje.

 

– (…) Przez te 11 lat wiatraki byłytraktowane w uprzywilejowany sposób w stosunku np. do elektrowni wodnych, jeślichodzi o definicję obiektu budowlanego, co, jak wiemy, ma bezpośrednieprzełożenie na sprawy fiskalne. Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych, jeślichodzi o budynki mieszkalne, odnosi się do powierzchni użytkowej, a jeślichodzi o pozostałe budowle – od wartości konkretnej nieruchomości. W związku zpowyższym można byłoby, że tak powiem, odwrócić to i powiedzieć, że tewszystkie elektrownie, które dzisiaj funkcjonują, mają pewnego rodzajuuprzywilejowanie, jeśli chodzi o obowiązki wobec państwa polskiego. (…) Trudnozatem mówić o jakimś poszkodowaniu tego sektora – mówił Żuchowski.

 

Bardzo krytycznie o ustawie odległościowej wypowiadał się WaldemarBonkowski (PiS), który przekonywał, że proponowaneprzepisy nie rozwiązują zatem żadnego realnego problemu, a jedynie wpychająbranżę wiatrową i samorządy lokalne w spory prawne o prawa nabyte oraz wsytuację, w której utracone zostaną istotne korzyści finansowe.

 

(…) Musimy mieć zieloną energię,bo jak nie będziemy mieli jej z Polski, będziemy musieli kupować ją z Zachodu ibędziemy płacić. Bo nikt nie mówi, co w zamian. Zlikwidujemy, ale do 2019 r.mamy mieć około 19,3% elektryczności ze źródeł odnawialnych, a nie będziemymieli, więc będą milionowe kary dla Polski. Czy ktoś o tym pomyślał? Czy to niejest właśnie jakiś celowe działanie lobbystyczne, żeby to zlikwidować i żebyśmymusieli wydawać duże pieniądze jako państwo, żeby kupować zieloną energię zNiemiec czy skądkolwiek? – mówił Bonkowski.

 

Swoim wystąpieniem nie przekonał jednak partyjnych kolegów.

 

O co tak naprawdę chodzi? Chodzio kolejną ideologię, która jest przenoszona na teren Rzeczypospolitej z UniiEuropejskiej. To jest ideologia tak naprawdę. Ta energia wiatrowa skierowana nawytwarzanie energii elektrycznej jest nieefektywna, droga i tak naprawdę nikomuniepotrzebna. Ona jest potrzeba jedynie ideologom Unii Europejskiej, jestpotrzebna pewnej ideologii, w którą każe nam się wierzyć – mówił JerzyCzerwiński (PiS).

 

Dla mnie jest jasne, że tą ustawą rząd wskazuje kierunekpolityki energetycznej. Bo to jest ustawa rządowa, realizowana przez posłów poto, żeby ominąć konsultacje międzyresortowe, żeby ominąć konsultacje społeczne.(…)ustawa, nad którą procedujemy, oznacza zakończenie inwestycji wiatrowych nalądzie – mówił wicemarszałek Bogdan Borusewicz (PO).

 

Głosowanie nad ustawą odległościowąodbędzie się w czwartek, pod koniec posiedzenia Senatu. Wcześniej, o 8.30 rozpatrzeniemzgłoszonych podczas debaty wniosków zajmą się jeszcze senatorowie podczaswspólnego posiedzenia Komisji Infrastruktury oraz Komisji SamorząduTerytorialnego i Administracji Państwowej.

 

 

REO.pl

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here