Ustawa odległościowa – większe obostrzenia wobec wiatraka niż elektrowni węglowej?


Organizacja prawnicza ClientEarth zgłosiła uwagi do projektu ustawy oinwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (tzw. ustawy odległościowej),skierowanego do konsultacji 23 lutego. Zdaniem prawników proponowanerozwiązania są nieproporcjonalne w stosunku do celu regulacji – ochrony prawlokalnych społeczności, a także w porównaniu do wymogów stawianych elektrowniomkonwencjonalnym.

 

Projekt ustawy odległościowejprzewiduje szereg obostrzeń zarówno dla nowych, jak i istniejących elektrowniwiatrowych. W szczególności, odległość nowych instalacji od najbliższychzabudowań mieszkalnych miałaby wynosić przynajmniej 10-krotność całkowitejwysokości turbiny. W praktyce oznacza to co najmniej 1,5 kilometra. Nawet zprzedstawionych w uzasadnieniu do projektu danych wynika jednak, że maksymalnatrajektoria lotu urwanego skrzydła turbiny wynosiłaby o połowę mniej.Projektodawcy nie przedstawiają też żadnych statystyk występowania tego typuzdarzeń.

 

– Ograniczeniaw zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw muszą byćproporcjonalne do celów jakim służom, odnosi się to także do ograniczania wolnościdziałalności gospodarczej. Proponowane obostrzenia muszą zatem wynikać zrzetelnych danych dotyczących oddziaływania elektrowni wiatrowych na zdrowie iżycie ludzi. – mówi Wojciech Kukuła z Fundacji ClientEarth. Wnioskodawcy w uzasadnieniu nie przywołująwyników badań naukowych na temat wpływu energetyki wiatrowej na zdrowie aniżadnych statystyk. Bez tego nie jest natomiast możliwa merytoryczna dyskusja o koniecznościwprowadzenia projektowanych zmian – dodaje Kukuła.

 

ClientEarth zauważa również, żeustawa wprowadzałaby miejscami większe obostrzenia w zakresie budowy ieksploatacji elektrowni wiatrowych niż ma to miejsce w przypadku, bezsprzecznieoddziałujących negatywnie na zdrowie ludzi i środowisko, elektrowni węglowych.

 

– Bloki węglowe nie muszą być lokalizowane na podstawie planumiejscowego, wystarczy decyzja o warunkach zabudowy. Nie ma też żadnychprzeszkód ustawowych, aby elektrownię wykorzystującą paliwa kopalne dzieliła odnajbliższych zabudowań odległość mniejsza niż, np. 10-krotność wysokości jejkomina. Także granice obszaru ograniczonego użytkowania, które muszą byćtworzone wokół obiektów jądrowych, są wyznaczane w oparciu o ich faktycznegooddziaływania, a nie na podstawie sztywno ustalonej reguły – podkreślaKukuła.

 

Ponadto, zgodnie z treściąprojektu pozwolenie na budowę pojedynczego wiatraka o mocy powyżej 40 kW,musiałby wydawać wojewoda. Decyzję środowiskową w stosunku do elektrowni wiatrowychmiałby natomiast zawsze wydawać regionalny dyrektor ochrony środowiska. Dla porównania, odpowiednie zezwolenia dla elektrowniwęglowych w dalszym ciągu byłyby wydawane na zasadach ogólnych, tj. pozwoleniena budowę przez starostę, a decyzja środowiskowa – przez wójta,burmistrza albo prezydenta miasta.Zdaniem Kukuły trudno znaleźć jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie dla wskazanychzmian.

 

Wszystkie instalacje wiatrowemusiałyby też uzyskać dodatkowe zezwolenie na eksploatację, którego ważnośćwynosiłaby najwyżej dwa lata. Podobne ograniczenia nie obowiązują jednak elektrownikonwencjonalnych. Pozwolenie zintegrowane, wymagane w przypadku eksploatacjinajbardziej oddziałujących na środowisko instalacji, jest bowiem wydawane, wzasadzie, na czas nieoznaczony. Co więcej, na czas nieokreślony są równieżwydawane pozwolenia na eksploatację obiektów jądrowych.

 

Prawo unijne zobowiązuje PaństwaCzłonkowskie do promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych (OZE). Wszczególności, krajowe regulacje dotyczące elektrowni wytwarzających energięelektryczną z OZE muszą być proporcjonalne i niezbędne. Przepisy te mają siętakże odznaczać obiektywnością, przejrzystością oraz niedyskryminacyjnymcharakterem.

 

– Regulacje proponowane w ustawie odległościowej mogą zablokować rozwójenergetyki wiatrowej w Polsce. Przyjęcie projektowanych zmian może też wpłynąćna niespełnienie przez nasz kraj 15-procentowego celu dotyczącego udziałuenergii z OZE w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 r., a w rezultacie – grozićnałożeniem kar finansowych przez Trybunał Sprawiedliwości UE – dodajeprawnik.

 

Uwagi Fundacji ClientEarth do projektu ustawy oinwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych [PDF]

ClientEarth

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here