Ustawa odległościowa: dwie komisje, różne rekomendacje dla Senatu


Obradująca we wtorek senacka Komisja Infrastruktury przegłosowała, że ustawa odległościowa powinna zostać przyjęta bez poprawek. Inne zdanie na ten temat miała Komisja Samorządu Terytorialnego, która przegłosowała poprawki. Swoje propozycje obie komisje zarekomendują na sesji plenarnej.

Senatorowie podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury odrzucili zgłoszone przez PO poprawki łagodzące projekt ustawy odległościowej i przegłosowali propozycję senatora PiS Grzegorza Peczkisa, który rekomendował Senatowi przyjęcie ustawy bez poprawek.

Z kolei na posiedzeniu KomisjiSamorządowej  z PiS wyłamał się senator Waldemar Bonkowski, m.in. dzięki któremu głosami 7 do 5 nastąpiło przyjęciepoprawek:

  • w art. 41 zmniejszenie odległości minimalnej z 10 H na 5 H;
  • w art. 4.4 dalsze zmniejszenie do 5H do wysokości osi turbiny, pod warunkiemuzyskania zgody wszystkich mieszkańców zlokalizowanych w odległości 7H odturbiny;
  • w art. 6 skreślenie 1,5,6 – proponowana zmiana organów decydujących;
  • wyłączenie elementów technicznych z podstawy opodatkowania i skreślenie art.17 o utrzymaniu dotychczasowych zasad opodatkowania do końca roku (pomimo, żewykracza to poza materię ustawy);
  • przedłużenie ważności pozwolenia na użytkowanie do 3 lat;
  • w art. 15, zawieszenie na 3 lata ust. 3, 5 i 10 – żeby plany miejscowe mogłybyć uchwalane według obecnych przepisów, także dla wiatraków.

Kolejne poprawki senatorowie będą mogli zgłaszać podczas sesji plenarnej. Najbliższe posiedzenie Senatu odbędzie się w dniach 8-9 czerwca, ale w harmonogramie prac ustawa odległościowa nie została uwzględniona, przynajmniej na razie.

Ustawa odległościowa ogranicza możliwość budowy elektrowni wiatrowych, które będą mogły powstawać jedynie w odległości od budynków mieszkalnych wynoszącej minimum 10-krotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. Co w praktyce oznacza 1,5-2 km.

Dodatkowo autorzy projektu ustawy zmienili w projekcie definicję budowli w odniesieniu do wiatraków. Obecnie za budowlę uważa się fundamenty i wieżę, stanowiące ok. 20 proc. wartości całego urządzenia. Od tej wartości płaci się podatek od nieruchomości. Regulacje zawarte w projekcie ustawy odległościowej oznaczają, ze budowlą będzie cały wiatrak, co kilkukrotnie podwyższy podatek od nieruchomości.

Ustawę odległościową krytykuje nie tylko branża OZE. Swoje negatywne opinie przedstawiły także m.in.: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Sąd Najwyższy, Polska Izba Inżynierów Budownictwa czy Związek Gmin Wiejskich RP. W połowie kwietnia br. w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie energetyki wiatrowej w Polsce, która zgromadziła ok. 2000 osób, które zaprotestowały przeciwko antywiatrakowym działaniom rządu. Politycy PiS pozostają jednak w tej kwestii niewzruszeni i coraz śmielej mówią o tym, że wiatraków w Polsce po prostu nie chcą.

REO.pl
fot. Katarzyna Czerwińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here