Ustawa o OZE: WWF chce powrotu do poprzedniego projektu


Zdaniem WWF na nowej ustawie o OZE zyskają duże koncerny, a stracą obywatele, szczególnie rolnicy, którzy mają największe możliwości w zakresie produkowania zielonej energii. „Obywatele mogliby zarabiać, produkując czystą energię. Jednak tak się nie stanie, bo wicepremier i minister gospodarki oraz szef PSL, Janusz Piechociński zdecydował się przyjąć niekorzystne dla nich przepisy w propozycji nowego prawa” – czytamy w stanowisku WWF.

W opinii organizacji WW zamiast traktować OZE jako bodziec inwestycyjny w innowacyjny i czysty wzrost gospodarczy w Polsce, rząd postanowił postawić sobie za cel spełnienie minimalnych wymogów wynikających z prawodawstwa unijnego. Wsparcie finansowe dla podmiotów, które chciałyby zainwestować w OZE będzie uzależnione od najniższej ceny za megawatogodzinę. Powyższe kryterium sprawi, że wygrywać będzie współspalanie biomasy z węglem i nie będzie warunków do konkurencyjnego wzrostu innych rodzajów OZE w Polsce – uważają ekolodzy.

– Ogólnym założeniem obowiązującego unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego, przyjętego przez Polskę, było zrozumienie, że musimy budować nowoczesną gospodarkę, w sojuszu ze środowiskiem naturalnym, odporną na wahania cen surowców energetycznych, z długoterminowym wykorzystaniem pozyskanej technologii, jako towar eksportowy – mówi Tobiasz Adamczewski z WWF Polska. – Wydaje się, że polski rząd postanowił jednak potraktować rozwój OZE w inny sposób – jako konkurencję dla rodzimego węgla oraz spółek skarbu państwa – w szczególności energetycznych.

WWF przypomina, że w 2012 roku Ministerstwo Gospodarki, pod przywództwem Waldemara Pawlaka, miało już gotowy projekt nowej ustawy o OZE zawierający w sobie wiele pozytywnych elementów, które mogłyby stać się impulsem do rozwoju energetyki odnawialnej. Najważniejszymi elementami proponowanej poprzednio ustawy było rozróżnienie wsparcia w zależności od technologii i wielkości nowych elektrowni oraz znaczne ograniczenie wsparcia dla współspalania. Według organizacji pozytywnym elementem był też z góry założony spadający poziom wsparcia względem czasu, co świadczyło o wyciągnięciu wniosków z przykładów pierwszych, nieoptymalnych systemów Czech, Hiszpanii i Niemiec. WW chwali też też zastosowanie w poprzednim projekcie ustawy o OZE wsparcia w systemie gwarantowanych cen zbytu energii (tzw. feed in tariff) dla mikroźródeł i prosumentów. Wszystkich tych elementów w nowym projekcie ustawy nie ma. Według WWF wniosek jest jeden: rządzącym zależy wyłącznie na wsparciu koncernów węglowych i na pozostawieniu OZE na bocznym torze.

– Nowy projekt ustawy o OZE, który ukazał się w połowie listopada br., będzie gwoździem do trumny sektora OZE – dodaje Adamczewski. – Aukcje, przewidziane w procesie kupna energii z odnawialnych źródeł, będą wygrywały przede wszystkim instalacje współspalające biomasę z węglem, które są bezkonkurencyjne cenowo wobec technologii opartych na energii z wiatru, słońca czy biogazu.

W opinii WWF z proponowanych obecnie przepisów należy wyciągnąć wniosek, że większość wsparcia trafi do dużych koncernów energetycznych. „Chociaż nowe założenia do ustawy gwarantują 25-procentową pulę wsparcia finansowego dla mniejszych instalacji, pomiędzy 40 kW a 1 MW, nie oznacza to, że pieniądze trafią do wszystkich wytwórców energii odnawialnej. Wręcz przeciwnie! Proponowany przez rząd system wsparcia będzie przypominał procedurę przetargową, a wsparcie otrzyma ten, kto zaproponuje najniższą cenę energii. W tym przedziale mocy najbardziej uprzywilejowane będą małe elektrownie wodne. Z kolei preferowane kryterium produkcji wyniesie powyżej 3 500 godzin z zainstalowanej jednej MWh, co skutecznie uniemożliwi konkurowanie na rynku OZE instalacjom fotowoltaicznym i wiatrowym. Nawet dla inwestycji biogazowych znajdujących się w tych 25% ryzyko wcale nie będzie mniejsze niż do tej pory. Aukcje trzeba będzie przecież wygrać. Skoro roczna pula wsparcia będzie też ograniczona, projekty biogazowe będą konkurowały między sobą wraz z małymi elektrowniami wodnymi. Warto podkreślić, iż procedura uzyskania decyzji dla instalacji biogazowych tj. warunki przyłączenia, umowa przyłączeniowa, pozwolenie na budowę i pozyskanie finansowania jest trudne i długotrwałe. Przy okazji rolnicy, jako główni posiadacze warunków o parametrach pozwalających na wykorzystywanie mikroinstalacji i produkcję zielonej energii, będą pozbawieni takiej możliwości, gdyż nowy projekt nie przewiduje wsparcia dla instalacji poniżej 40 kW. Ustawa dyskryminuje również obywateli, którzy noszą się z zamiarem sprzedaży nadwyżek wyprodukowanej energii z OZE” – czytamy w stanowisku WWF.

– To jest oburzające, iż energetyka obywatelska może liczyć na zaledwie 80 proc. zeszłorocznej ceny rynkowej za wyprodukowaną energię – uważa Adamczewski. – Niestety nawet nowe założenia do ustawy o OZE nie zagwarantują warunków przyjaznych dla obywateli, którzy chcieliby zostać producentami energii. A to powinien być priorytet w polityce energetycznej naszego kraju.

Nowy projekt ustawy o OZE skutecznie wyeliminuje z rynku pozostałą resztkę inwestorów zajmujących się energią wiatrową (mniejszą i morską), fotowoltaiczną oraz sprawi, że inwestycje w biogaz będą bardziej ryzykowne – podkreśla WWF. Zdaniem ekologów projekt podtrzyma jednocześnie preferencyjne warunki dla współspalania węgla z biomasą (oba surowce coraz częściej są sprowadzane spoza granic Polski) oraz pomoże w rozwoju małych elektrowni wodnych, które mogą mieć potencjalny negatywny wpływ na ekosystemy rzek, stwarzając m.in. bariery w migracji ryb wędrownych.

– Dlatego WWF apeluje, by rząd powrócił do poprzedniego projektu ustawy, z października 2012 roku – podsumowuje Adamczewski. – Powinno tak się stać, ze względu na konieczność uniezależnienia sektora energetycznego w Polsce od importu paliw kopalnych i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Rząd powinien odejść od wsparcia dla współspalania węgla z biomasą, na rzecz innych rodzajów energetyki, ze szczególnym uwzględnieniem pomocy obywatelom, którzy chcieliby zostać prosumentami.

Redakcja reo.pl
 

Farma wiatrowa, fot. Brooke Raymond/CC BY-SA 2.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here