Ustawa o OZE 4.0 – co dokładnie zawiera? Raport OLE!

Przedstawiony w listopadzie 2013 r. projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii w wersji 4.0 całkowicie zmienia mechanizm wsparcia “zielonych” elektrowni. Jak dokładnie ma funkcjonować nowy i co jeszcze ma się zmienić zgodnie z ustawą? – podsumowuje Obserwator Legislacji Energetycznej.

Podział współspalania na trzy kategorie

Zgodnie z projektem ustawy współspalanie podzielono na trzy kategorie:

1) zwykłe – w prostych instalacjach dodających biomasę do kotła, w praktyce też najtańsze,
2) dedykowane – wyposażone w odrębne linie technologiczne dla przygotowania, transportu i wprowadzenia biomasy bezpośrednio do kotła, co umożliwia przynajmniej 20 proc. udział “zielonego” paliwa w miksie,
3) hybrydowe – gdzie biomasa spalana jest oddzielnie, a z układem spalania paliw kopalnych łączy ją wspólny kolektor

Wsparcie nowych instalacji OZE – system aukcyjny

W projekcie ustawy o OZE 4.0, w przeciwieństwie do wcześniejszych projektów, nad którymi pracowano przez ostatnie trzy lata, zrezygnowano z systemu zielonych certyfikatów (pozostaną tylko dla istniejących już instalacji). Zastąpić ma go gwarantowana przez 15 lat cena zakupu energii (tzw. taryfa feed-in). Jej wysokość kształtowana ma być w drodze przetargu (aukcji) dla każdego oferenta osobno.

Z systemu aukcji wyłączono:

1) mikroinstalacje (oprócz nowych mikroinstalacji należących do przedsiębiorców),
2) elektrownie wodne o mocy powyżej 1 MW,
3) instalacje współspalania (tzw. prostego – a więc z wyłączeniem współspalania dedykowanego i instalacji hybrydowych),
4) instalacje współspalania dedykowanego, instalacje hybrydowe i dedykowane instalacje do spalania biomasy, których moc przekracza 50 MW, a w przypadku instalacji kogeneracyjnych 150 MWt.

W aukcjach, organizowanych przez prezesa URE co najmniej raz w roku, wyłaniani mają być przedsiębiorcy, którzy zaoferują produkcję określonej ilości energii z odnawialnego źródła po najniższej cenie.

W aukcji wystartować będą mogli przedsiębiorcy, którzy pomyślnie przejdą proces prekwalifikacji i uzyskają zaświadczenie to potwierdzające. Aby o nie wystąpić będą musieli przedstawić:

1) wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowani przestrzennego lub decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania,
2) umowę o przyłączenie do sieci,
3) prawomocną decyzję o pozwoleniu na budowę,
4) harmonogram rzeczowy i finansowy inwestycji,
5) zdolność kredytową potwierdzoną zaświadczeniem instytucji finansowej
6)
oraz wnieść kaucję (30 tys. zł/MW) lub uzyskać gwarancję bankową bądź ubezpieczeniową dla realizacji inwestycji.

Dla przykładu przygotowanie projektu farmy wiatrowej do stanu wymaganego do uzyskania zaświadczenia – czyli tzw. wydewelopowanego – specjaliści ze spółki Wento oceniali w ubiegłym roku na ok. 130-170 tys. euro/MW (wliczając w to ryzyko tzw. śmiertelności projektów). Tyle inwestor będzie musiał zainwestować bez pewności, że uda mu się wygrać aukcję.

Zaświadczenie prezes URE powinien wystawić w ciągu 30 dni. Dokument będzie ważny 12 miesięcy (chyba, że któryś z wymaganych dokumentów straci ważność wcześniej).

Aukcje mają być organizowane osobno dla instalacji oddanych przed wejściem w życie ustawy oraz po niej, a także oddzielnie dla źródeł małych – do 1 MW mocy (w ten sposób alokowane ma być przynajmniej 25 proc. środków na zakup “zielonej” energii) oraz pozostałych.

Ogłaszając aukcję Prezes URE powinien podać maksymalną ilość energii planowaną do zakontraktowania i maksymalną cenę po jakiej energia z danej technologii i wielkości OZE może zostać kupiona (tzw. cenę referencyjną). Jej przekroczenie przez oferenta skutkować ma automatycznym odrzuceniem jego oferty.

Prezes URE ma ponadto określić maksymalną ilość energii, którą można zakontraktować ze źródeł niestabilnych (produkujących energię mniej niż 3500 godzin rocznie) przyłączanych do sieci danego operatora dystrybucyjnego lub przesyłowego. Przepis może jednak budzić kontrowersje, ponieważ startujący w aukcji inwestorzy mają przedstawić umowę o przyłączenie do sieci, co oznacza, że odbiór produkowanej przez nich energii jest możliwy. Dodatkowe ograniczanie w aukcji nie ma uzasadnienia. Zwłaszcza, że ograniczenie oparte ma być o ilość rocznej produkcji, co nie przekłada się na jej wahania, a to stanowi problem dla operatorów sieci elektroenergetycznych.

Aukcja odbywać ma się w formie elektronicznej za pośrednictwem internetowej platformy aukcyjnej. W rzeczywistości przypominać mają jednak przetarg z możliwością jednokrotnego złożenia oferty, podczas gdy oferty konkurentów będą niewidoczne. Wbrew zapowiedziom nie będzie to prowadziło do optymalnego określania ceny, będzie za to rodziło większe ryzyko u inwestorów i może skłaniać do kalkulowania stawek blisko ceny referencyjnej w tańszych technologiach, a niedoszacowywania ich w droższych.

Wygrać mają ci oferenci, którzy złożyli kolejno najniższe oferty sprzedaży produkowanej przez nich “zielonej” energii aż do wyczerpania puli energii przewidzianej do zakontraktowania.

 

 

 

Zwycięzcy aukcji dla istniejących instalacji powinni uruchomić produkcję pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie miesiąca od miesiąca w którym rozstrzygnięto aukcję. Nowe źródła mają na to 48 miesięcy, przy czym farmy fotowoltaiczne tylko 24 miesiące, a morskie farmy wiatrowe 72 miesiące.

Zwycięzcy aukcji otrzymają wsparcie w postaci gwarantowanej ceny zakupu energii przez 15 lat po stawkach, które zaproponowali w aukcji. Stawki nie będą jednak waloryzowane, co tworzy ryzyko zarówno u inwestora, jak i odbiorców energii, którzy w takim systemie mogą przepłacić za zabezpieczenie ryzyka inflacji u inwestorów.

 

 

W dalszej części raportu Obserwatora Legislacji Energetycznej:
1) Albo wsparcie produkcji, albo inwestycji
2) OREO rozliczy system wsparcia OZE
3) Sprzedawca zobowiązany
4) Wsparcie istniejących instalacji OZE – zielone certyfikaty
5) Przeciwdziałanie nadpodaży zielonych certyfikatów
6) Wsparcie nowych mikroinstalacji
7) Wsparcie istniejących i modernizowanych mikroinstalacji
8) Inteligentne liczniki – kolejna próba wprowadzenia

 

Przeczytaj resztę raportu w serwisie:

Bartłomiej Derski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here