USA: Administracja Trumpa cenzuruje używanie terminu „zmiana klimatu”


PracownicyDepartamentu Rolnictwa USA dostali polecenie służbowe nie używania terminu„zmiana klimatyczna” w ramach ich pracy. Zostali poinstruowani, aby zamiasttego używać pojęcia „skrajności pogodowe”.

DziennikGuardian dotarł do korespondencji mailowej pomiędzy pracownikami NRCS –jednostki Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, która zajmuje się gospodarkąrolną i ochroną ziem rolnych. Korespondencja pokazuje, że podejście prezydentaTrumpa do zmian klimatycznych wywiera bezpośredni wpływ na język używany przezpracowników administracji rządowej. Otrzymali oni listę słów, których niepowinni używać. 

Pozasamym określeniem „zmiana klimatu”, które ma zostać w oficjalnym językuzastąpione „skrajnościami pogodowymi”, lista zawiera inne terminy związane zezmianą klimatu wywołaną ludzką działalnością. Określenie „sekwestracji węgla”(oznacza wychwytywanie węgla) zostało zakazane na rzecz „budowania materiiorganicznej w glebie” (ang. „build solid organic matter”). Termin „adaptacji dozmiany klimatu” ma zostać zastąpiony przez „odporność na skrajności pogodowe”.

Autorkamaili, Bianca Moebius-Clune, dyrektorka ds. stanu gleby, w korespondencji dodała,że nie chce zmieniać modelowania, a jedynie sposób wypowiadania się na temattych zagadnień. Dodała, że jest wiele zalet wykorzystania węgla, a złagodzeniaklimatu, według niej, jest jedną z nich.

Wyglądana to, że administracja Trumpa coraz śmielej wycofuje się z obozu walki zezmianą klimatu i próbuje negować jej istnienie przez niemówienie o tym. Parędni temu, USA wysłało oficjalną notę do ONZ informującą o wycofaniu się zPorozumienia Klimatycznego. Próba zmiany oficjalnego przekazu i języka na tematzmian klimatycznych jest zgodna z realizowaną polityczną agendą. Jakiś czastemu ze strony Białego Domu zostały usunięte informacje na temat zagrożeńwynikających ze zmiany klimatu, a amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA)musiała zdjąć całą sekcję ze swojej strony internetowej w oczekiwaniu napotwierdzenie czy słownictwo w niej użyte jest zgodne z polityką rządową.

Agata Skrzypczyk

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here