Trzeba zmienić świadomość Polaków dot. smogu


Doskutecznej walki z problemem smogu w Polsce niezbędna jest zmiana świadomości wcałym społeczeństwie – twierdzi w rozmowie z PAP Wiktor Warchałowski zkrakowskiego start-upu Airly, który tworzy w polskich miastach sieć sensorówmonitorujących stan powietrza.

“Choć osmogu i zanieczyszczonym powietrzu jest w ostatnich latach coraz głośniej,wiele osób wciąż postrzega go jako problem niewystępujący bezpośrednio w ichotoczeniu” – mówi Warchałowski.

Z takimpostrzeganiem smogu stara się on walczyć za pomocą sieci sensorówmonitorujących stan powietrza. Mierzą one m.in. poziom stężenia w powietrzupyłów zawieszonych PM2.5 oraz PM10, temperaturę powietrza, ciśnienieatmosferyczne oraz wilgotność powietrza. Dzięki temu czujniki te dostarczają wmiarę kompletnego obrazu warunków w pobliżu sensorów.

“Bliskośćtych urządzeń sprawia, że jesteśmy świadomi realności problemu – tego, że wcalenie jest on oddalony o parę kilometrów” – tłumaczy Warchałowski. “Bezuwzględnienia w działaniach antysmogowych takiego właśnie aspektupsychologicznego – problemu smogu nie uda się rozwiązać” – mówi.

Pozgromadzeniu danych na temat poziomu zanieczyszczenia powietrza, opracowaneprzez krakowską firmę sensory nakładają te dane na dostępną online mapę,pokazującą jakość powietrza w danym momencie. Smog to problem lokalny, nawet wmiejscach oddalonych od siebie o zaledwie kilka kilometrów jakość powietrzamoże się diametralnie różnić – stąd też, jak tłumaczą ich twórcy – koniecznejest stworzenie gęstej sieci urządzeń.

“Urządzeniamierzące parametry dotyczące powietrza oraz jego zanieczyszczenia są tylkojednym z elementów systemu” – mówi Warchałowski. “Oprócz tego mamytakże platformę, na której wizualizujemy wyniki tych pomiarów, jak równieżudostępniamy prognozę zanieczyszczenia” – opisuje.

Właśnieprognozy jakości powietrza – jak tłumaczy rozmówca PAP – są jednym znajważniejszych elementów systemu. “Tworzone są za pomocą algorytmówsztucznej inteligencji: na podstawie wszystkich zbieranych przez nas danych,także pogodowych, na temat ukształtowania terenu czy wiatru. Analizując je,algorytmy AI tworzą prognozę jakości powietrza na najbliższe 24 godziny” -tłumaczy.

“Przedewszystkim daje to włodarzom miast i gmin realne narzędzie, które pomaga wpodejmowaniu działań mających na celu rozwiązanie problemu zanieczyszczeniapowietrza” – mówi Warchałowski. – “Dzięki temu systemowi możemyzlokalizować źródło zanieczyszczeń. Ma to niebagatelny wpływ na ochronę powietrza:często słyszymy bowiem głosy prezydentów czy burmistrzów, dla którychnajwiększym problemem jest to, że nie wiedzą, co jest głównym źródłem smogu wich okolicy. Mogą oczywiście zdecydować, że będą wymieniać piece lub edukowaćmieszkańców w całym mieście czy gminie – jednak działania te nie za bardzo mająsens bez zidentyfikowania źródła problemu” – dodaje.

“Oprócztego, udostępniana jest wspomniana już prognoza jakości powietrza. Dzięki niejmieszkańcy mogą np. wybrać najlepszą porę w ciągu dnia – oraz trasę – na spacerz dzieckiem albo bieganie” – opowiada rozmówca PAP.

WedługWarchałowskiego, optymalne zagęszczenie sensorów to ok. 2-3 urządzenia nakilometr kwadratowy. “Pozwoliłoby to na dokładne zdiagnozowanie problemusmogu i stworzenie bardzo precyzyjnych prognoz jakości powietrza” -twierdzi. – “Pamiętajmy jednak, że to również zależy od wielu czynników,np. od ukształtowania terenu, gęstości zaludnienia, gęstości zabudowy. Tozjawisko lokalne i dość mocno zmienne”.

Rozmówca PAPdodaje, że rezultaty uświadamiania ludzi dostrzega w rozmowach z użytkownikamisystemu tworzonego przez Airly. “Rezultat naszej pracy fantastyczniewidać, kiedy zwracają się do nas ludzie, mówiąc, że nie byli świadomi tego, jakzłe jest u nich powietrze. Mieszkają bowiem np. pod Krakowem a z tego, cowszyscy mówią, jest to problem stricte krakowski. Tymczasem dookoła Krakowapowietrze bywa jeszcze gorsze niż w centrum miasta” – opowiada.

Krakowskistart-up otrzymał prawie 3,5 mln zł od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramachprogramu “Szybka Ścieżka” na dalszy rozwój prognozowania jakościpowietrza, w tym m.in. rozszerzenie przedziału czasowego prognozy. Do tej poryAirly sprzedało swoje urządzenia do ponad 40 gmin i miast. Sensory działająm.in. w Krakowie i otaczających go gminach, w Warszawie, pod Warszawą, jakrównież na Śląsku czy na Podkarpaciu. Największe zainteresowanie systememwyrażają gminy w Małopolsce.

źródło:Katarzyna Florencka / naukawpolsce.pap.pl

fot. Pixabay

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here