📻 NARKOTYKI. Na oczach widzów, za pieniądze rządu, dla dobra nauki

I można się bawić bez wódki

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito.



Holenderskie Ministerstwo
ds. Edukacji, Kultury i Nauki sponsoruje produkcję dość specyficznego, a może i kontrowersyjnego kanału w internecie. Zatrudnieni w projekcie młodzi ludzie przyjmują przed kamerą różne substancje psychoaktywne, a następnie nagrywają skutki ich działania. Po co? Po to, żeby zamiast zakazywać, promować bezpieczną zabawę.

Czy kiedykolwiek byłeś ciekaw, jaki efekt mają poszczególne osławione narkotyki, ale bez sprawdzania na własnej skórze? A może ciągnie cię do spróbowania, jednak chciałbyś mieć pewność, bez przekopywania się przez fora w internecie, że zabierasz się za bezpieczne substancje? Z pomocą przychodzi rząd holenderski, który chętnie odpowie na twoje wątpliwości, przedstawi działanie poszczególnych narkotyków oraz efekt dzień po. I nie będzie w formie nudnego wideo edukacyjnego, ale kanału w internecie prowadzonego przez młodych, dość chętnych do eksperymentów ludzi.

Tak zwani profesjonalni testerzy narkotyków są zatrudnieni przez holenderskie ministerstwo, aby przed kamerą i z dobrą muzyką w tle przyjmować różne przebadane substancje psychoaktywne oraz aby przedstawiać widzom swoje odczucia podczas ich działania. Na jednym z nagrań próbują opisać tak zwane tripy po przyjęciu grzybów halucynogennych, na innym tańczą całą noc do muzyki techno, na pozostałych nie przestają się śmiać. Dodatkowo na wideo widać również puls oraz temperaturę ciała użytkowników, które są stale monitorowane podczas eksperymentu. Poza prezentowaniem samego działania narkotyków kanał przedstawia również efekt dnia po oraz to, jaką cenę nasz organizm zapłacił za nocne przeżycia.

Czy rząd holenderski promuje wesołymi filmikami zażywanie narkotyków? Bynajmniej. Wychodzi on z założenia, że społeczeństwo wolne od wszelkich używek to nierealistyczny pomysł, a wysiłki skupione na zakazywaniu ludziom sięgania po narkotyki lepiej spożytkować na edukowanie ich w zakresie bezpiecznego używania. I tym samym zminimalizować szkody wynikające z rekreacyjnego przyjmowania substancji psychoaktywnych. Rekreacyjne korzystanie z narkotyków, posiadanie ich czy handel nimi są co do zasady nadal nielegalne, jednak od końca XX wieku rząd holenderski postanowił tolerować dosyć otwarcie rekreacyjne użycie, a posiadanie i handel pod pewnymi warunkami.

Taka polityka kraju jest połączona również z wieloma działaniami dążącymi do zapobiegania wzrostowi spożycia narkotyków, od prób ścisłej kontroli nielegalnych dostaw (przede wszystkim z Ameryki Południowej i obszaru Karaibów) po dostarczanie pomocy lekarskiej i tworzenie specjalnych ośrodków dla osób uzależnionych. Władze dbają również o to, by jeśli obywatele mają już coś brać, to oby byłoby to bezpieczne. Podczas festiwali muzycznych zainstalowane są specjalne budki, do których można przynieść swoje narkotyki w celu ich zbadania. Nikt nie będzie cię oceniał czy przekonywał, żebyś nie brał – od przeszkolonych pracowników usłyszysz po prostu, czy posiadane przez ciebie substancje są czyste i nieskażone. Podejście to skutkuje mniejszą ilością zanieczyszczonych narkotyków w obiegu, a tym samym spadkiem wynikających z tego problemów.

Testowane są zarówno tzw. narkotyki miękkie jak i twarde

Podobnie otwarte podejście możemy zaobserwować również w innych krajach europejskich. Portugalia, która miała najwyższy w Europie odsetek zachorowań na HIV w wyniku brania narkotyków, postanowiła z tym walczyć właśnie przez dekryminalizację narkotyków. Według statystyk liczba osób zażywających narkotyki nie spadła, jednak znacząco obniżyły się statystyki zachorowań w wyniku ich zażywania. Rząd zapewnił ludziom bezpieczne miejsca do brania substancji psychoaktywnych, czyste igły oraz punkty pomocy medycznej, do których mogli się zgłosić uzależnieni, bez bycia traktowanym jak przestępcy. Czechy zdecydowały się na podobną politykę. W wielu punktach stanęły specjalne kosze na zużyte igły oraz pojawiły się miejsca do przyjmowania substancji, aby praktyki te nie stanowiły niebezpieczeństwa dla postronnych.

Zarówno nowy kanał w internecie, jak i pokoje do przyjmowania narkotyków mogą wydawać się szokujące, jest to jednak najwyraźniej krok do przodu w lepszym traktowaniu obywateli przez rządy poszczególnych państw. Wiele wydarzeń w historii pokazuje, że zakazy nie skutkują i utopią jest wizja społeczeństwa bez używek. Zabraniając, spychamy substancje psychoaktywne do podziemi, gdzie już mało kto ma kontrolę nad bezpieczeństwem. Z pewnością bardziej pomocny i przyjazny okazuje się rząd, który uświadamia, pomaga i zapewnia bezpieczeństwo. I to oczywiście odnosi się do wielu dziedzin naszego życia, nie tylko narkotyków.

Link do kanału Drugslab



REO POLECA

📻 TOMEK LIPIŃSKI: Leczenie, nie więzienie. Współautor słynnej Layli od 34 lat trzymany jest za kratami!