TGE planuje handel gazem z łupków, węglem i biomasą


– Wynegocjowane niższe stawki z Gazpromem, w ramach kontraktu jamalskiego, wirtualny rewers oraz obligo gazowe dają nadzieję na zwiększenie ilości gazu sprzedawanego na giełdzie – przekonuje Ireneusz Łazor, prezes Towarowej Giełdy Energii.

Początkowo na parkiet TGE popłynie zaledwie 100 mln m3 – tyle PGNiG zobligowało się wypuścić na giełdę. Dopóki nie zostanie uchwalona nowelizacja Prawa energetycznego, trudno oczekiwać, że gazowy monopolista skieruje na parkiet więcej błękitnego paliwa. Zgodnie z projektem ustawy tzw. obligo giełdowe ma wynosić 30 proc. To oznacza, że firmy handlujące gazem musiałyby przeznaczyć do sprzedaży na giełdzie co najmniej tyle wolumenu tego paliwa.

Jednak gazu może pojawić się więcej również dzięki tzw. wirtualnemu rewersowi, czyli możliwość odbioru gazu nie bezpośrednio od kontrahenta, ale z przeciwnego kierunku. Daje to możliwość korzystania z różnic cenowych, ponieważ firmy będą mogły kupić „wirtualny” przesył gazu np. z Niemiec (gdzie jest tańszy), ale realnie odbiorą go za pomocą gazociągu jamalskiego z Rosji.

– Mamy możliwości eksportu i importu gazu do naszego systemu. To jest około 1 mld m3, ale już działa rewers wirtualny i trwają prace nad rewersem fizycznym w Malmo. To otwiera miejsce na dodatkowe ilości gazu. Bez rozbudowy infrastruktury, bez nowych połączeń wielkiego wolumenu nie zbudujemy. To jest jeden z kluczy do osiągnięcia transparentnej ceny wyznaczonej dużym wolumenem na TGE – tłumaczy Ireneusz Łazor.

Prezes TGE mówi o planach rozwoju giełdy: trwają w Polsce prace poszukiwawcze gazu niekonwencjonalnego i ten surowiec również może trafić za kilka lat na parkiet.

– Z punktu widzenia handlu na giełdzie, obecny gaz i tzw. łupkowy, to jest ten sam surowiec, tyle, że jest wydobywany inną metodą. Natomiast duża jest dziś różnica cen – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Ireneusz Łazor. – TGE przygotowuje się do uruchomienia miejsca na gaz łupkowy, rozpoczęliśmy dyskusję o tym, w jaki sposób ten gaz ma współuczestniczyć z tym, który jest dostępny dzisiaj. Jak należy go sprzedawać i jakie notowania prowadzić. Możliwości może być kilka. Możemy np. “zmieszać” oba gazy i traktować to jako jeden produkt lub prowadzić dwie oddzielne linie notowania.

TGE może ułatwić transakcje również innymi surowcami – węglem i biomasą.

– Biomasa nie jest typowym produktem giełdowym z racji swojej specyfiki – swojej regionalności i tego, że każda z biomas, która jest dostarczana, ma inną kaloryczność. Wobec tego jest to produkt na rynek pozagiełdowy – uważa prezes TGE.

Dodaje jednak, że giełda przygotowuje się do uruchomienia specjalnej platformy, na której handel biomasą będzie możliwy. W ciągu najbliższych lat można również oczekiwać startu giełdy węgla.

– W przypadku giełdy węgla jesteśmy na początku projektu. Chcielibyśmy zacząć od indeksów giełdowych: czy to od indeksu węglowego importowego czy to od indeksu na węgiel krajowy. Zaczęliśmy ten projekt, będziemy go z determinacją prowadzić, ale dzisiaj mówić o szczegółach jest jeszcze za wcześnie – podsumowuje Ireneusz Łazor.

Towarowa Giełda Energii (TGE) powstała pod koniec 1999 roku. Jest jedyną licencjonowaną giełdą energii w Polsce. Jej uruchomienie było jednym z pierwszych działań w kierunku liberalizacji polskiego rynku energii elektrycznej i prywatyzacji sektora elektroenergetycznego.

 

Newseria

Ireneusz Łazor, fot. Newseria

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here