Ptaki – kolejne ofiary zmiany klimatu

08.09.2017

Wyniki najnowszego masowego badania ornitologicznego, opublikowanego w Nature, poświęconego migracjom ptaków w Europie wskazują, że dla wielu z nich wyścig z postępującymi zmianami klimatu jest trudny a wręcz niemożliwy do wygrania. Powrót w rodzime strony jest dla tych zwierząt operacją skomplikowaną i chciałoby się powiedzieć skrzętnie zaplanowaną tak, aby zbiegło się to z początkiem wiosny. To właśnie wtedy pojawiają się obfite zasoby żywności w postaci gąsienic, które potrzebne są ptakom do przeżycia i dają im perspektywy na sukcesywne wychowanie młodych. Z rezultatami badań zapoznał się Michał Andrzej Michałowski.


Zachodzące na świecie zmiany klimatu mają negatywny wpływ na stabilność ekosystemu, a w tym na egzystencję ogromnej liczby zwierząt i roślin. Wiele z nich już przegrało tę konkurencję. Dziesiątkowana paleta płazów w lasach tropikalnych czy znikające z pacyficznych wysp endemiczne gatunki to kolejne decybele narastającego ryku syren wieszczących globalny kryzys bioróżnorodności. W tle da się słyszeć ptasi pisk zawodzący nad nasilającym się problemem tych podniebnych stworzeń.


Każdej zimy niebo wypełniają gromady ptaków udających się w ciepłe rejony południowej Europy oraz północnej Afryki, które wyczekują, aż w domu roztopią się ostatnie śniegi. Z powodu globalnych zmian klimatu moment ten przesunął się aż o sześć do ośmiu dni wcześniej, niż miało to miejsce 30 lat temu. Ekosystem budzi się do życia, a wraz z nimi otwarty zostaje owadzi bufet, który nie ma jednak kogo żywić. W lasach Wielkiej Brytanii szczyt dostępności gąsienic przesunął się o 20 dni pomiędzy rokiem 1980, a 2008. Tym klimat zagraża nawracającymi po zimie przymrozkami.

Badacze prognozują, że część ptaków zdoła dostosować swoją migrację do zachodzących zmian klimatu. Nie będzie to możliwe jednakże dla wszystkich. Nie każde zwierzę jest w stanie wyczuć subtelne różnice w temperaturze, które zwiastują wcześniejszą wiosnę. Dalej będą kierować się długością dnia, a na którą globalne ocieplenie nie ma żadnego wpływu. Niemniej nawet dla tych ptaków, które dostrzegą potrzebę modyfikacji swoich planów zimowych, wykonanie tego nie będzie wcale takie proste.

Nie wystarczy machać mocniej skrzydłami, aby wrócić do domu wcześniej. Po pierwsze migracja jest energetycznie wymagającym wysiłkiem dla ptaka i cokolwiek więcej niż to, co wkłada obecnie, może być po prostu nie do osiągnięcia. Po drugie nawet wtedy wygranie z wiatrem nie jest wcale pewniejsze. Autorzy pracy opublikowanej w Nature szczególnie zainteresowali się tym czy skrócenie przerw na odpoczynek i uzupełnienie sił dałoby tak potrzebne dla ptaków efekty. Wyniki niestety nie napawają optymizmem.

Skrócenie odpoczynku o nawet 50% powoduje jedynie tyle, że ptaki powróciłyby do domu o dwa dni wcześniej niż zwykle. Świt wiosny w takim przypadku dalej pozostawia je w tyle. Badacze ustalili, że czas, jaki zajmuje migracja, jest w dużej mierze zależny od właśnie postoi. Te jednak również stają pod znakiem zapytania z powodu zmian klimatu. Niekorzystne warunki jak susza, szybkie burze, przymrozki i coraz częstsze groźne anomalie pogodowe utrudniają ptakom odpoczynek, czym jeszcze bardziej wydłużają wędrówkę powrotną.

Klimat nie daje wytchnienia żadnemu z ekosystemów. Badania Heiko Schmaljohann oraz Christiaana Botha tylko potwierdzają ten trend. Z każdym dniem postępujących zmian klimatu pula problemów rośnie. Jak długo?


Michał Andrzej Michałowski

źródło: The limits of modifying migration speed to adjust to climate change, Nature
http://www.nature.com/nclimate/journal/v7/n8/full/nclimate3336.html

fot. Kukułka zwyczajna, cc. Marton Berntsen

Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.