Cena węgla. Nie żyje 34-letni górnik. Ponad 11 tysięcy śmiertelnych wypadków w powojennej Polsce!

10.11.2017

34-letni górnik z kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku 600 metrów pod ziemią - podał nadzór górniczy.  To 39. w ciągu ostatnich (niecałych) dwóch lat śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie. W latach 2005-2013 przy wydobyciu i eksploatacji energetycznej węgla zginęły 224 osoby. Przy produkcji prądu z OZE, bagatela: 219 mniej. A jakie są priorytety energetyczne polskich rządów? Ich upór przy promowaniu właśnie tego źródła energii po prostu przeraża!



Okoliczności tragedii, do której doszło wczoraj wieczorem w ruchu Pokój - jednej z trzech części kopalni Ruda - przedstawiły dzisiaj Wyższy Urząd Górniczy (WUG) w Katowicach oraz Polska Grupa Górnicza, do której należy kopalnia.

Górnik wykonywał zadania polegające na usuwaniu zatorów, tworzących się na przenośniku transportującym węgiel. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podczas rozbijania brył węgla w rejonie przenośnika poślizgnął się i stracił równowagę; został pochwycony przez łańcuch przenośnika i dociśnięty do obudowy. Rannego przetransportowano na powierzchnię. Zmarł krótko potem w szpitalu w Rudzie Śląskiej.

- Zarząd Polskiej Grupy Górniczej oraz dyrekcja kopalni Ruda składają rodzinie zmarłego górnika wyrazy głębokiego współczucia - podkreślił rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski.

Górnik, który stracił życie w kopalni Ruda, pracował w kopalni od pięciu lat. Jest 12. w tym roku ofiarą wypadków w całym polskim górnictwie, siódmą w kopalniach węgla kamiennego. Jeden górnik zginął w tym roku także w kopalni rud miedzi, dwaj w górnictwie odkrywkowym, dwaj inni w pozostałych działach przemysłu wydobywczego.

Z danych WUG wynika, że ogółem od początku tego roku do końca września w polskim górnictwie doszło do 1519 rozmaitych wypadków, w tym 1217 w kopalniach węgla kamiennego oraz 226 w górnictwie rud miedzi.

Do ostatniego poważnego wypadku w górnictwie doszło w miniony poniedziałek wieczorem w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Budryk w Ornontowicach. Podczas prac zerwany został przewód wysokociśnieniowy, którego końcówka wbiła się w oko 44-letniego ślusarza. Wypadków kwalifikowanych jako ciężkie było w tym roku w górnictwie blisko dziesięć.

W całym ubiegłym roku w górnictwie zginęło przy pracy 27 osób, a dziewięć doznało ciężkich obrażeń. W sumie doszło do 2074 wypadków przy pracy.  W latach 2005-2013 przy wydobyciu i eksploatacji energetycznej węgla zginęły 224 osoby. Przy produkcji prądu z OZE, bagatela: 219 mniej. A jakie są priorytety energetyczne polskich rządów?

Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.