System wsparcia w lipcowym projekcie ustawy o OZE


Dnia 27 lipca 2012 roku Ministerstwo Gospodarki opublikowało kolejną wersję projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii, wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji. Tym razem, w odróżnieniu od „kluczowych elementów projektu” opublikowanych z końcem maja, dokument ma formę nieco bardziej kompletną od strony legislacyjnej. Nowa regulacja ma wejść w życie od 1 stycznia 2013 roku, jednakże data ta budzić może wątpliwości, ponieważ na przełomie sierpnia i września musi jeszcze trafić do Komitetu Stałego Rady Ministrów, a następnie przejść całą ścieżkę legislacyjną w Parlamencie.

Ministerstwo Gospodarki zdecydowało się uwzględnić dużą część uwag inwestorów zgłaszanych do poprzedniej wersji projektu, a proponowany kierunek zmian w systemie wsparcia dla odnawialnych źródeł energii (OZE) zdaje się co do zasady pokrywać z „kluczowymi elementami projektu” zaprezentowanymi w maju bieżącego roku. W projekcie doprecyzowano i uzupełniono niektóre kwestie, a ponadto pojawiły się także nowe regulacje. Projekt ustawy wchodzący w skład pakietu ustaw energetycznych, tzw. „trójpaku” (prawo gazowe, prawo energetyczne oraz ustawa o odnawialnych źródłach energii), wciąż wywołuje mieszane odczucia w branży energetyki odnawialnej. Przyjrzyjmy się więc wybranym zagadnieniom w proponowanym systemie wsparcia dla OZE.

System wsparcia dla instalacji OZE przewidziany w najnowszym projekcie ustawy (podobnie zresztą jak i obecnie funkcjonujący) ma opierać się na dwóch podstawowych mechanizmach. Pierwszym filarem systemu ma być obowiązkowy zakup energii elektrycznej lub paliw gazowych wytworzonej z odnawialnych źródeł energii przez sprzedawcę z urzędu, natomiast jako drugi projektodawca wymienia wydawanie producentom energii wytworzonej w instalacjach OZE tzw. zielonych certyfikatów („świadectw pochodzenia”).

Sprzedawca z urzędu

W myśl nowych przepisów za „sprzedawcę z urzędu” należy uznać sprzedawcę energii elektrycznej, ciepła lub paliw gazowych, zaopatrującego największą liczbę odbiorców tej energii lub paliw gazowych w gospodarstwach domowych, w odniesieniu do liczby odbiorców energii elektrycznej lub paliw gazowych przyłączonych do sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej lub gazowej danego operatora systemu elektroenergetycznego lub gazowego na obszarze jego działania w poprzednim roku. Innymi słowy nałożony na sprzedawcę z urzędu obowiązek zakupu całej energii elektrycznej lub paliw gazowych wytworzonych w OZE odnosi się do instalacji przyłączonej do sieci znajdującej się na obszarze działania sprzedawcy z urzędu. Sprzedawca z urzędu zostanie wyznaczony w drodze decyzji Prezesa URE, wydawanej na wniosek operatora sieci. Obecnie proponowana cena w ramach zakupu obowiązkowego to 198,90 zł za jedną megawatogodzinę. Kwota ta podlegać ma waloryzacji.

Zielone certyfikaty

Drugi mechanizm, na którym opiera się przewidziany w nowej ustawie system wsparcia, stanowi system wydawania świadectw pochodzenia energii. Zgodnie z założeniami projektodawcy świadectwem pochodzenia jest dokument wydawany przez Prezesa URE potwierdzający wytworzenie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Tak jak w poprzedniej wersji projektu, jak i w „kluczowych elementach”, świadectwa pochodzenia mają być wydawane na okres 15 lat, z wyłączeniem instalacji spalania wielopaliwowego, dla których proponuje się okres 5 lat. Świadectwa pochodzenia przyznawane będą także za tzw. okres rozruchu technologicznego, jednakże nie dłużej niż 90 dni.

Na uwagę zasługuje wcześniej niepublikowany (to znaczy nieprzewidziany ani w projekcie ustawy z końca ubiegłego roku, ani też w majowych założeniach) art. 41 ust. 3 projektu ustawy o OZE ustanawiający istotne ograniczenie systemu wsparcia. Zgodnie z proponowanym brzmieniem przepisu w przypadku, gdy sprzedaż energii elektrycznej lub paliwa gazowego wytworzonego z instalacji OZE przyłączonej do sieci dystrybucyjnej lub przesyłowej znajdującej się na terenie obejmującym obszar działania tego sprzedawcy z urzędu, oferowanej przez przedsiębiorstwo energetyczne, następuje po cenie wyższej niż cena zakupu, potwierdzenie wytworzenia tej energii elektrycznej w postaci świadectwa pochodzenia lub świadectwo pochodzenia biogazu nie przysługuje. Przepis ten nie został jednak w pełni klarownie i jednoznacznie sformułowany, co powoduje trudności w jego interpretacji oraz jest źródłem wielu wątpliwości. Trudno jest bowiem stwierdzić, czy chodzi jedynie o część energii sprzedaną po wyższej cenie, czy też całą energię objętą jedną transakcją sprzedaży energii, oraz znaleźć podstawę dla określania cen partii energii przez Prezesa URE. Nieoficjalnie Ministerstwo Gospodarki twierdzi, że brak świadectwa pochodzenia ma dotyczyć wszelkich transakcji sprzedaży (po cenie wyższej niż cena zakupu w ramach zakupu obowiązkowego) energii lub paliwa gazowego pochodzącego z OZE, a nie jak uważa część ekspertów z branży, wyłącznie w przypadku sprzedaży na rzecz sprzedawcy z urzędu. Ministerstwo tym samym chce zagwarantować wytwórcom energii lub paliwa gazowego z OZE zysk, ale jak twierdzą przedstawiciele MG, nie „zysk nadmierny”. Z pewnością nie jest to dobra informacja dla inwestorów, czas pokaże, czy proponowana formuła zostanie przyjęta w ostatecznym projekcie ustawy o OZE oraz jak regulacja ta będzie stosowana i odzwierciedlana w praktyce.

Współczynniki korekcyjne

W nowym projekcie ustawy o OZE doprecyzowano także niektóre kwestie tzw. współczynników korekcyjnych. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Ministerstwa Gospodarki pierwsze współczynniki zostaną określone już w samej ustawie o OZE, do roku 2017, natomiast po upływie tego okresu współczynniki mają być aktualizowane w rozporządzeniu wydawanym przez ministra właściwego do spraw gospodarki raz na 3 lata na okresy 5-letnie. Ponadto w lipcowym projekcie ustawy przewidziano również określenie sposobu obliczania opłaty zastępczej. Opłata zastępcza została określona kwotowo w wysokości 286,74 za 1 MWh. Kwota ta nie będzie waloryzowana, a zatem jej realna wartość będzie spadać.

Zupełnie nowa regulacja zgodnie z projektem ustawy dotyczy instalacji OZE, którą oddano do użytkowania lub poddano modernizacji po dniu 1 stycznia 2015 roku. W takiej sytuacji świadectwo pochodzenia przysługuje tylko w przypadku, gdy urządzenia wchodzące w skład tej instalacji zostały wyprodukowane nie później niż 36 miesięcy przed dniem oddania tej instalacji do użytkowania.

Przyłączenia do sieci

Kwestia przyłączania instalacji OZE do sieci elektroenergetycznej została natomiast uregulowana, podobnie jak w grudniowym projekcie, właściwie głównie poprzez odesłanie do ustawy Prawo energetyczne. Poprzestano jedynie na tym, co zostało nam wskazane we fragmentach kluczowych założeń. W ustawie o OZE podkreślona została ogólnie przede wszystkim zasada pierwszeństwa w zawieraniu umowy o przyłączenie do sieci instalacji OZE dla przedsiębiorstw energetycznych przed instalacjami nie stanowiącymi instalacji odnawialnych źródeł energii. Zawarto także kilka regulacji szczegółowych dotyczących ograniczeń mocy przyłączeniowej, czasowych ograniczeń wytwarzania oraz terminów przyłączenia w sytuacji, gdy warunki techniczne lub w niektórych przypadkach także ekonomiczne nie pozwalają na przyłączenie instalacji OZE w całości zgodnie z wnioskiem podmiotu ubiegającego się o przyłączenie.

Konkludując, wszystkie elementy wsparcia – zarówno świadectwa pochodzenia, sprzedaż energii przez sprzedawcę z urzędu, jak i zwolnienie od podatku akcyzowego energii wytworzonej w OZE – mają realizować założenia projektodawcy, jakimi są zagwarantowanie stabilnego i zrównoważonego rozwoju krajowego systemu elektroenergetycznego. Projekt budzi jednak wciąż poruszenie w sektorze energii odnawialnej, zwłaszcza przez nową regulację przewidzianą przez art. 41 ust. 3 ustawy. Pozostałe kwestie zdają się pokrywać z propozycjami Ministerstwa Gospodarki zaprezentowanymi w grudniu ubiegłego roku oraz w kluczowych elementach projektu z maja 2012. Nie zostało jeszcze jednak przesądzone, czy procedowanie i uchwalenie ustawy zakończy się, tak jak wstępnie planowano, w trybie umożliwiającym wejście w życie komentowanej ustawy oraz prawa gazowego i prawa energetycznego od początku 2013 r. Termin wydaje się bardzo ambitny. Z perspektywy inwestorów uchwalenie ustawy w możliwie najbliższym terminie umożliwiłoby jednak zapewnienie przewidywalności systemu wsparcia i podejmowanie perspektywicznych decyzji biznesowych.

Bartłomiej Ziębiński, Jakub Gorzelnik
Departament Energetyki i Projektów Infrastrukturalnych kancelarii CMS Cameron McKenna

fot.: kickstock/CC BY 2.0 – Z perspektywy inwestorów uchwalenie ustawy w możliwie najbliższym terminie umożliwiłoby zapewnienie przewidywalności systemu wsparcia i podejmowanie perspektywicznych decyzji biznesowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here