📻 REO SMART: Sklepy przyszłości. Bierzesz i wychodzisz

Przygotują za ciebie listę zakupów – informuje Weronika Kostrzanowska

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito.

 



 

Zakupy spożywcze. Element codzienności każdego z nas. Wchodzimy do sklepu, wybieramy ulubione produkty, owoce, pieczywo, nabiał, chodzimy z koszykiem jeszcze kilka minut, bo może przypomni się nam, że jeszcze czegoś w lodówce brakuje. OK, już wszystko mamy. Teraz kolejka. No tak, jest po godzinie 17, więc wszyscy po pracy ruszyli na zakupy i ogonek do kasy wydaje się nie mieć końca. Zaczyna robić się duszno, mijają kolejne minuty na bezczynnym staniu w sklepie tylko po to, by zapłacić za te łupy. Dobra, w końcu nasza kolej, wykładamy wszystko na taśmę, miła kasjerka wszystko przerzuca z jednej strony na drugą, by wprowadzić sprzedaż do systemu i znowu musimy wszystko przekładać, już do swojej torby. Płacimy. Najkrótszy etap tej całej przygody, bo tak się składa, że nie nosimy ze sobą portfela, a kartę mamy w aplikacji, zatem płacimy smartfonem… Tylko czemu dopiero ostatni etap jest smart?

1 Ci, którzy nie mają czasu na stanie w kolejkach i cenią sobie wygodę, coraz częściej decydują się na zakupy przez internet. Niektóre sieci dały taką możliwość. Każdy produkt można wybrać na stronie sklepu, zapłacić przelewem, a zakupy podjadą pod nasz adres. Wygodne, proste i szybkie. Ale taki sposób nie wszystkim odpowiada, bo trzeba czekać w domu, aż ktoś te zakupy nam dostarczy. A my mamy tylko pięć minut wolnego między jednym spotkaniem a drugim, a strasznie chce nam się pić. Jest akurat sklep spożywczy obok. Zaglądamy – kolejka ciągnie się na cały sklep…

gdy wychodzimy ze sklepu, opłata za zakupy zostaje automatycznie pobrana z naszego konta.

2 Na szczęście rynek nie lubi próżni i stara się zaspokoić potrzeby konsumentów. Jeden z największych gigantów handlu, Amazon, stworzył prototypowy sklep przyszłości. Bez kolejek, bez koszyków, bez pracowników, a nawet bez płacenia… takiego tradycyjnego płacenia, aby była jasność. Na czym to polega? Musimy ściągnąć na smartfon aplikację sklepu, po czym wchodząc do Amazon Go, przykładamy telefon do czujnika. Bierzemy z półek sklepowych to, czego potrzebujemy, pakujemy od razu do swoich toreb i plecaków, a gdy wychodzimy ze sklepu, opłata za zakupy zostaje automatycznie pobrana z naszego konta. Wszystko dzięki temu, że w sklepie zainstalowane są kamery, które wysyłają do systemu informacje o tym, co wzięliśmy z półki, a co tylko obejrzeliśmy i odstawiliśmy na miejsce.

sklepy przyszłości
Inteligentna lodówka Family Hub Samsung

 

3 Kolejnym krokiem w stronę smart zakupów są inteligentne lodówki. Możemy zajrzeć zdalnie do wnętrza takiego cuda technologii – ocenić, co mamy na półkach i jakie produkty spożywcze dokupić. Oczywiście lodówka połączona jest z naszym smartfonem. Mogłaby też wysyłać zamówienia do sklepu internetowego, gdy czegoś zaczyna brakować. Nie musielibyśmy się już martwić o to, że trzeba jeszcze pójść na zakupy, i zastanawiać się przy sklepowych półkach, czego to nam zaczyna brakować w lodówce.

A czy nie było jeszcze piękniej, gdyby to sklep sam wiedział, czego potrzebujemy? Przy odpowiednich półkach dostawalibyśmy powiadomienie na smartfon albo produkty, których potrzebujemy, byłyby podświetlane?

sklepy przyszłości
fot. unsplash.com, Md Duran

Wydawać by się mogło, że te wszystkie rozwiązania są idealne i w znaczny sposób ułatwiłyby nam życie. Owszem, nie marnowalibyśmy tyle czasu na zakupy, bylibyśmy zwolnieni z myślenia o tak przyziemnej rzeczy, jak braki w lodówce. Ale jest kilka kwestii, nad którymi warto się zastanowić, zanim to handlowe futuro się ziści.

Pierwsza sprawa dotyczy zatrudnienia. A właściwie jego braku po wprowadzeniu tych smart rozwiązań w handlu. Obecnie w sklepach spożywczych w Polsce pracuje ponad 60 tysięcy osób. To dosyć znaczna grupa, która mogłaby stracić zatrudnienie wskutek automatyzacji i wdrażania nowych technologii. Problem nie może zostać zamieciony pod dywan – to realne zagrożenie wynikające z postępu technologicznego, który dokonuje się na naszych oczach i nabiera tempa z dnia na dzień.

Nie mniej ważna jest kwestia prywatności. Inteligentny system zbierałby dane na temat tego, co kupiliśmy, gdzie, kiedy i za ile. A czy chcemy się dzielić z takimi informacjami? Wszak zakupy potrafią wiele powiedzieć o człowieku. Może dane o naszych upodobaniach, bardzo prywatne wszak, nie powinny być nigdzie gromadzone?

Zanim na dobre nadejdzie epoka smart, musimy zastanowić się, jaką drogą ta rewolucja ma podążać. Rozważyć wszystkie za i przeciw, skonfrontować potencjalne korzyści z zagrożeniami. Jednocześnie musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ta rewolucja właśnie się dzieje i jej nie zatrzymamy. W końcu nadejdzie era inteligentnych sklepów. Jedyne co możemy teraz zrobić, to ukierunkować nadchodzące zmiany na tory, które poprowadzą w stronę łatwiejszego życia, a nie kontroli każdej sfery naszego życia.



REO POLECA

Sztuczna inteligencja – bardziej praktyczna czy bardziej moralna?