Posłuchaj tekstu artykułu na podcaście:


Kampanie promocyjne niektórych tekstów w medium f. (w odmienności do naszej relacji wobec nich nie płacą nam, to nie ma powodu, by nie byli dla nas f.) powodują pojawianie się co i raz nowych grup czytelników. Serdecznie Witamy!

PAWEŁ SITO, REDAKTOR NACZELNY REO: Piszę o grupach, a nie tylko o jednostkach, ponieważ dobór odbiorców, do których kierujemy zaproszenia do zobaczenia tekstów, przeprowadzany jest według skonkretyzowanych kategorii. Przede wszystkim związany jest z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, zainteresowania tych osób takim tekstem. I tak w zeszłym tygodniu poszerzyliśmy grono internautów o miłośników literatury technicznej, historycznej (historia Nikoli Tesli w znakomitym artykule Weroniki Kostrzanowskiej), afer gospodarczych (tekst o przewałce państwowej firmy w kontaktach z prywatnymi), teraz zaś witamy czytelników tzw. lifestyle’u – Magda Gacyk przygotowała dla Was esej o narkotyczkach (mikrodawki dragów), a Kacper Popkowicz ma taki ruch na stronie, że aż mu się buty rozeszły.

Zauważyliście, że nie napisałem czytelnicy, tylko odbiorcy? I nie, nie chodzi o to, że bardzo ważne są dla nas zdjęcia, które identyfikują, jak wizytówka, materiały, a o których wszak trudno powiedzieć, że je się czyta. Od tego tygodnia mamy inny powód. Odbierać nas otóż możecie jeszcze jednym zmysłem – słuchem. Podcasty, zwane przez nas AUDIO REO, na razie pojawiają się w niektórych artykułach, stopniowo będzie ich więcej. Od teraz możecie być w kontakcie z REO także w czasie obierania ziemniaków czy, powiedzmy, jarmużu. Doskonale wiemy, bo i my tak mamy, jak przyspieszenie ogólne wpływa na percepcję, którą wynieśliśmy jeszcze z XX wieku. Coraz trudniej skupić się na czytaniu długiego tekstu, coraz popularniejsze są 45-minutowe seriale a 2-godzinne filmidła. Dla jasności: to, w których tekstach jest również wersja dźwiękowa, przed tytułem oznaczamy ikonką radia 📻. Bo wierzymy, że ta mikroforma docierająca do naszych uszu to wstęp do całodobowego REORADIA. Tak, tak!

Nowi czytelnicy ciekawią się, co to za stwór, to REO? Pokrótce: wydawcą jest Fundacja REO, wspierająca media, inicjatywy ekologiczne, technologiczne i zdrową energetykę, aktywizująca dzieci w małych miejscowościach (nie wiem czemu miejscowości wyparły słowo wieś, zauważyliście to w mediach?) do postępowania w myśl tych kierunków. I ta sama tematyka determinuje naszą medialną działalność. Oczywiście trudno mówić o nowych technologiach, ekologice czy wiatrakach bez odniesienia do ludzi. Tematyka społeczeństwa XXI wieku uzupełnia naszą paletę zainteresowań.

A ideowo? Piszą do nas dziennikarze współpracujący, poza REO, również m.in. z Tygodnikiem Powszechnym, Gazetą Polską Codziennie, Forbesem i Rzeczpospolitą. Staramy się trzymać proporcje, nie dać się wrzucić do worka jakiegoś koloru. Dokładniej, to do żadnego wręcz. Nie tylko politycznie (a tematu tego zbyt często nie poruszamy i zwiększać częstotliwości nie zamierzamy) dbamy o pluralizm. Skoro usytuowanie można mierzyć miejscami innych aktywności naszych współpracowników, to jeśli o media internetowe chodzi, taki przykład: jeden autor publikuje w Onecie, inny w Wirtualnej Polsce. Jedna autorka z dumą mówi o sobie moher, inny publikuje tekst o upolitycznieniu Kościoła, a gdy pojawia się artykuł o realnym rozumieniu znaku Krzyża Świętego, lajkują nas czytelnicy zarówno z konserwatywnej, religijnej, jak i liberalnej, często bardziej wolnomyślicielskiej strony. To w tej wymieniance różnorodności jeszcze jeden nasz konik – energetyka. Przyjrzyjcie się dyskusji (O ATOMIE) dotyczącej ewentualności budowy elektrowni jądrowej. Jednomyślność zdecydowanie niegwarantowana! W sprawach dekarbonizacji Polski i działań proklimatycznych oczywiście kłótni tu nie ma. No, ale na temat stosunku do zwierząt, (nie)śmiecenia, oszczędzania wody itd. również trudno usłyszeć jakieś wrzaski czy nawet kąśliwe szepty, niezgody. To tyle o nas.

Nowoczesne metody badania internetu na bieżąco mówią nam również o Was, Szanowni Czytelnicy. I tak: lubicie nas uczniowie i studenci, czytacie trzydziestolatkowie, nie odpuszczacie średniolatki, jesteście z nami pięćdziesiątki i obyście jak najdłużej mogli czytać (bez okularów) starsi panowie i wytworne panie. Czyta nas miasto, czyta nas kraj. Zwróciliście uwagę, że mamy zarówno cykl MMM (Miasto, Masa, Maszyna), jak i Dzikość w sercu, autorki, która poważnie potraktowała słowa dawnego przeboju Chcę wyjechać na wieś (tak dawnego, że tekst nie brzmi Chcę wyjechać do miejscowości). Rozkład płci? Prawie po równo. Nie przyjmujemy jakichś żenujących zestawów skojarzeń płciowych, bądź to jak z jednostki wojskowej, bądź jak z portalu feministycznego. Tak wiele nas łączy: kobiety i mężczyzn, młodych i doświadczonych, w różnym stopniu wierzących lub nie, z hetero, bi i homo, wysokich, bardzo i nie. Nie za bardzo rozumiemy, po co mielibyśmy analizować sprawy ekonomii, ekologiki, edukacji czy elektromobilności (żeby poza literę E nie wychodzić) poprzez zwyczaje seksualne, hormony, liczbę słojów w zasadzonych przez nas drzewach czy rodzaj noszonej bielizny. I to właśnie nazywamy patriotyzmem – ojczyzny umiłowanie przez wzajemne się szanowanie. Można, a nawet zaleca się proliferować taką postawę. I nie wstydzić się zaglądać do słownika przy trafieniu na nieznane sobie słowo.

A skoro już o płciach mowa, to ważne zastrzeżenie! To, że za każdym razem nie piszemy Polki i Polacy, czytelniczki i czytelnicy, ekoentuzjastki i ekoentuzjaści, nie wynika, jak wydają się rozumować w innych mediach, z prymatu płci męskiej nad żeńską. Ci nasi: Polak, czytelnik i obywatel, to nie mężczyźni, a właściwie nie tylko mężczyźni. Każda z wymienionych postaci to przede wszystkim człowiek! I skoro nikt jeszcze nie sugeruje pisania o CZŁOWIEKU i CZŁOWIECZYCY, to umówmy się, że pozostaniemy przy przyjętej przez nas (oraz naszych przodków) formie. Moglibyśmy oczywiście zdecydować się na OSOBĘ i wówczas stosować do wszystkich formę żeńską, ale nie zapomnijmy o OSOBNIKU czającym się za rogiem, który zapewne zażądałby ciągłego dwójkowego opisywania LUDZI, jak nakazuje moda w innych redakcjach. Ciągłego powtarzania się jak Duran Duran w Baden-Baden.

 

REO TOP 10 TYGODNIA 

1. MIEJSCE
Dorota M. Zielińska, Paweł Sito – ŚWIAT OZE – Przewalone wiatraki

📻Paweł Sito, Dorota M. Zielińska: Przewalone wiatraki

2. MIEJSCE
Weronika Kostrzanowska – WIZJONERZY – Nikola Tesla – posłaniec z przyszłości

📻 Weronika Kostrzanowska: Nikola Tesla – posłaniec przyszłości

3. MIEJSCE
Magda Gacyk – OPOWIEŚCI Z KRZEMOWEJ DOLINY – W pogoni za pigułką boskości. Kontrowersja, która ominęła Polskę

📻 Magda Gacyk: W pogoni za pigułką boskości

4. MIEJSCE
Paweł Sito – SITO TYGODNIA – Nie cierpię emocji!

📻 Paweł Sito: Nie cierpię emocji!

5. MIEJSCE
Grzegorz Markiewicz – ENERGIA SPOŁECZNA PILNIE POTRZEBNA – Kościół, czyli państwo w państwie

Grzegorz Markiewicz: Kościół, czyli państwo w państwie

6. MIEJSCE
Damian Maliszewski – O TYM SIĘ NIE MÓWI – Poznaj Pete’a

Damian Maliszewski: Poznaj Pete’a

7. MIEJSCE
Paweł Krulikowski – TAKIE CZASY – Siedmiogodzinne marzenie Polaków

Paweł Krulikowski: Siedmiogodzinne marzenie Polaków

8. MIEJSCE
Michał Karliński, Weronika Kostrzanowska, Dorota M. Zielińska, Paweł Sito – O ATOMIE – Atomowy elementarz. Kontrowersyjna energia od A do Z

📻 REO: Atomowy elementarz. Kontrowersyjna energia od A do Z

9. MIEJSCE
Piotr Sokołowski – NEOMODERNIZM – Przymus pełnej zgody

Piotr Sokołowski: Przymus pełnej zgody

10. MIEJSCE
Michał Oleszczyk – TAK JAK W KINIE – Nowe społeczeństwo zaczyna nie wybaczać. Roman Polański sezon 2018

Michał Oleszczyk: Nowe społeczeństwo zaczyna nie wybaczać. Roman Polański sezon 2018