Senat zadecyduje, czy ustawa o OZE będzie korzystna dla prosumentów


Po raz pierwszy pojawia się realna szansa na wsparcie dla osób chcących produkować energię w przydomowych mikroelektrowniach. Sejm głosując nad ustawą o odnawialnych źródłach energii (OZE), przyjął jednocześnie poprawkę, wprowadzającą taryfy gwarantowane na zieloną energię produkowaną przez instalacje o mocy do 10 kW. Teraz prace nad ustawą przejął Senat. Od poparcia senatorów zależeć będzie, czy w niedalekiej przyszłości na terenach wiejskich produkcja zielonej energii będzie się opłacać.

Taryfy gwarantowane to korzyść dla osób, pragnących zostać prosumentami, czyli jednocześnie producentami i konsumentami energii. Prosumenci są znacznie mniej narażeni na skutki związane ze słabą jakością dostarczanego prądu, wyłączeniami czy wzrostem cen energii. Już rok temu przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki zapowiadali, że w Prawie energetycznym wprowadzone zostały przepisy mające być kamieniem milowym w rozwoju energetyki prosumenckiej na terenach wiejskich. Prawdopodobnie nie mieli aktualnych danych, ponieważ dzięki temu „kamieniowi milowemu” w ciągu pierwszego roku od zmian w prawie energetycznym, w Polsce przybyło nieco ponad 300 prosumentów.

Sytuację miała poprawić ustawa o OZE. Propozycje tej ustawy przedstawione przez stronę rządową prowadziłyby jednak do sytuacji, w której produkcja energii z najmniejszych źródeł, nadal byłaby nieopłacalna. Zgodnie z propozycją rządu, każda osoba produkująca prąd w przydomowej elektrowni za 1 kWh energii odsprzedanej do sieci dostać by miała ok. 18 groszy. Jednak gdyby chciała kupić energię z sieci, musiałaby zapłacić nawet 64 grosze. Nawet umożliwienie półrocznego bilansowania ilości energii elektrycznej oddanej do sieci, z ilością energii z tej sieci pobraną, nie rozwiązałoby sytuacji. Mikroźródła OZE nadal byłyby nieopłacalne, a zwrot z inwestycji dla osób, które nie załapałyby się na dotacje, wynosiłby nawet ponad 20 lat.

Okazja do zmiany tej sytuacji pojawiła się w Sejmie, kiedy grupa posłów złożyła poprawkę wprowadzającą stałe, gwarantowane ceny na odbiór energii z mikroinstalacji OZE przez okres 15 lat, czyli tak zwane taryfy gwarantowane. Dla właścicieli przydomowych źródeł odnawialnych (o mocy do 10 kW) to szansa na realne zmniejszenie rachunków za prąd. Stała cena zależeć będzie od wielkości instalacji i jej aktualnych kosztów rynkowych. Właściciel źródła o mocy do 3 kW otrzyma 75 groszy za każdą kilowatogodzinę wyprodukowanej energii. W przypadku instalacji o mocy od 3 kW do 10 kW wysokość wsparcia wyniesie między 45 a 70 groszy, w zależności od wykorzystanej technologii.

Taryfy gwarantowane to rozwiązanie wykorzystywane w większości krajów europejskich. Ich wprowadzenie skutkuje spadkiem kosztów produkcji energii odnawialnej, dzięki czemu mikroźródła dostępne są dla coraz większej liczby użytkowników. To rozwiązanie szczególnie korzystne dla mieszkańców terenów wiejskich. Rozwój energetyki w regionach stymulować będzie lokalny wzrost gospodarczy, rozwój małych i średnich firm oraz tworzenie nowych miejsc pracy. Taryfy są tak skalkulowane, by inwestycja była opłacalna. Poza zmniejszeniem wrażliwości na wzrost cen energii i zapewnieniem dobrej jakości prądu, każdy zainteresowany będzie miał ułatwiony dostęp do finansowania instalacji. Dzięki temu mechanizmowi również osoby, które będą chciały zainstalować większe mikroźródła, między 10 a 40 kW, będą miały łatwiejszy dostęp do dotacji i funduszy unijnych, a najmniejsi będą mieli stabilne finansowanie i prostszy dostęp do pożyczek czy kredytów, ponieważ banki będą miały potwierdzenie, że dana osoba może spłacić kredyt.

Przedstawiona wcześniej przez rząd propozycja ustawy doprowadziłaby do tego, że tylko osoby zamożne mogłyby pozwolić sobie na inwestycje w OZE. Dzięki taryfom gwarantowanym szanse na zakup mikroinstalacji zostały wyrównane, a koszty ograniczone i bardziej sprawiedliwe rozłożone. Jednak najważniejszą kwestią jest zmniejszenie zagrożenia wzrostem cen prądu oraz poprawa jakości dostarczanej energii. Bez wprowadzenia taryf gwarantowanych, energetyka obywatelska będzie rozwijać się bardzo powoli. Optymizmem napawa fakt, że posłowie przegłosowali wprowadzenie tego mechanizmu. Jednak trudno chwalić dzień przed zachodem słońca, ponieważ to właśnie teraz ustawa o OZE wchodzi na ostatni zakręt i będzie procedowana w Senacie, gdzie może się okazać, że zapisy się zmienią na niekorzyść. Liczymy na proobywatelską postawę polskich senatorów, aby jeden z niewielu naprawdę pozytywnych i służących obywatelom zapisów został w ustawie utrzymany.


Apel do Senatorów o poparcie poprawki umożliwiającej inwestowanie w mikroinstalacje OZE

 

Greenpeace

fot. Dept of Energy Solar Decathlon/CC BY-ND 2.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here