Senackie poprawki do „małego trójpaku”


Powoli kończą się prace nad poselskim projektem nowelizacji prawa energetycznego, zwanym potocznie „małym trójpakiem”. Nowelizacja ta, z uwagi na swój zakres przedmiotowy, jedynie w ograniczonym zakresie wzbudzała emocje w sektorze energetyki odnawialnej.

Postulaty sektora dotyczyły w głównej mierze harmonogramów przyłączenia do sieci i uprawnień operatorów do odstąpienia od tych umów. Podnoszono również (m.in. za pośrednictwem PSEW-u) konieczność wprowadzenia rejestru świadectw pochodzenia i transparentnego systemu informacji o rynku tych świadectw. Głównym powodem umiarkowanego zainteresowania „małym trójpakiem” sektora OZE był fakt, że nie odnosił się on do systemu wsparcia energetyki odnawialnej. Ta kwestia ma natomiast kluczowe znaczenie dla istnienia i rozwoju źródeł odnawialnych w Polsce.

Tymczasem warto zauważyć, że jedna z poprawek senackich, przyjętych na posiedzeniu w dniu 12 lipca br. wprowadza pewne elementy wsparcia energetyki odnawialnej do nowelizacji prawa energetycznego. Zastrzec przy tym należy, że zmiany w tym zakresie są istotnie ograniczone i dotyczą de facto jedynie sprzedaży energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacjach (a zatem źródłach OZE o mocy nie większej niż 40 kW). W tym zakresie senat zaproponował pewne elementy obligatoryjnego zakupu „zielonej energii”. Zgodnie z poprawką senacką zakłada się, że energię elektryczną wytworzoną w mikroinstalacji przyłączonej do sieci dystrybucyjnej znajdującej się na terenie obejmującym obszar działania sprzedawcy z urzędu i oferowaną do sprzedaży przez osobę fizyczną niebędącą przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, jest obowiązany zakupić ten sprzedawca z urzędu.

Zakup tej energii ma się odbywać po cenie równej 80 proc. średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w poprzednim roku kalendarzowym, ogłaszanej przez Prezesa URE. Trudno nazwać tę propozycję klasycznym systemem feed-in tariff, niemniej w pewnym zakresie przypomina on mechanizm taryfy gwarantowanej. W przeciwieństwie jednak do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii (w którym zakładano zakup energii z mikro- i małych instalacji po atrakcyjnej cenie i jej rekompensowanie sprzedawcy zobowiązanemu za pomocą tzw. opłaty OZE), obowiązkowa cena zakupu została określona 20 proc. poniżej cen rynkowych z roku ubiegłego.

Zastanawia przy tym proponowany przez senat przepis przejściowy do „małego trójpaku energetycznego” (art. 13b). Zgodnie z nim nowych przepisów art. 9u–9x prawa energetycznego (wprowadzających opisany wyżej mechanizm zakupu energii elektrycznej z mikroinstalacji) nie stosuje się do podmiotów, którym przed dniem wejścia w życie „małego trójpaku” została udzielona koncesja lub wydana promesa koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej. W efekcie będziemy mieli do czynienia z dosyć specyficzną sytuacją, w której osoby fizyczne, które już dzisiaj wytwarzają energię odnawialną w mikroinstalacjach na podstawie otrzymanych koncesji, nie będą objęte proponowanym systemem.

Nie do końca zrozumiałe jest, dlaczego osoby, które wykazały się największą determinacją i już dzisiaj w obecnym otoczeniu rynkowym podjęły się wytwarzania „zielonej” energii, będą pozostawione w mniej korzystnej sytuacji prawnej. Co ciekawe, prawa korzystania z dobrodziejstw nowelizacji będą pozbawieni nawet ci inwestorzy, którzy zaledwie pozyskali promesę koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej.

Na koniec należy zastrzec, że opisane powyżej poprawki senackie będą jeszcze przedmiotem głosowania w Sejmie. Od niższej izby parlamentu zależy zatem, czy znajdą się one ostatecznie w „małym trójpaku”, czy też zostaną odrzucone.

 

Maciej Szambelańczyk
Wierciński Kwieciński Baehr sp.k.

PV, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here