Rząd nie przyjął stanowiska do "trójpaku"… nawet do "małego"


Rada Ministrów, choć dyskutowała i “pozytywnie odniosła się” do tzw. małego trójpaku – poselskiego pakietu nowelizacji ustaw energetycznych, nie przyjęła we wtorek stanowiska – na które czeka sejmowa komisja gospodarki. Rząd zajmie się dalszymi pracami nad “małym trójpakiem” na pierwszym posiedzeniu po Wielkanocy – zapowiedział premier Donald Tusk. Z jego słów wynika, że “duży trójpak” – rządowy projekt dotyczący ustaw energetycznych, w tym o OZE, jeszcze trochę poczeka na ostateczne decyzje.

– “[Małym – red.] trójpakiem” zajmiemy się na pierwszym posiedzeniu rządu po Wiekanocy – powiedział po wtorkowym posiedzeniu Tusk. Dodał, że za tydzień można spodziewać się stanowiska rządu wobec tego – poselskiego – projektu nowelizacji ustaw dotyczących energii i gazu.

Tymczasem Ministerstwo Gospodarki poinformowało, że Rada Ministrów pozytywnie odniosła się do projektu poselskiego dotyczącego zmiany polskiego prawa energetycznego, który był przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia rządu 26 marca. Resort podkreśla, że projekt zmiany prawa energetycznego pozwoli dostosować krajowe przepisy do regulacji Unii Europejskiej w tym zakresie.

Na konferencji po obradach rządu premier zapowiedział, że kwestie dotyczące poziomu wsparcia OZE znajdą się w projekcie rządowym, [“dużym trójpaku”]. Nie chciał jednak zadeklarować kiedy będzie on gotowy.

Wcześniej we wtorek w kuluarach Sejmu, przed wtorkowym posiedzeniem rządu, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński informował, że “duży trójpak” trafi do Sejmu w przyszłym tygodniu. Podkreślał, że ostatnie przyspieszenie wiąże się z chęcią uruchomienia, maksymalnie szybko, inwestycji w tym obszarze.

Piechociński powtórzył wtedy, że prace nad “dużym trójpakiem” przeciągały się choćby ze względu na spór trwający nie tylko w kręgach politycznych, ale także w środowisku konkurujących ze sobą producentów OZE. Chodzi o zakres i stopień wspierania poszczególnych technologii – m.in. farm wiatrowych na lądzie, na morzu, fotowoltaiki dużej i prosumenckiej, biogazu oraz technologii spalania i współspalania biomasy przez energetykę konwencjonalną, a także hydroenergetyki.

Według Tuska najważniejsze przy ustaleniu poziomu wsparcia jest “dobro odbiorcy, a nie producenta”. – Chcemy wypracować rozwiązania najtańsze i szukamy takiego modelu wsparcia, aby faworyzowało źródła OZE, które nie doprowadzą do wzrostu cen energii w Polsce w sposób wyższy niż muszą – podkreślił po posiedzeniu rządu. Dodał, że celem wszystkich działań związanych z OZE jest wypełnienie minimum [15 proc. energii z OZE w zużyciu do 2020 roku], wynikającego z przepisów UE, ale “tylko tego minimum i nic więcej”.

– Nie damy sobie wmówić, że Polska jest idealnym zagłębiem dla fotowoltaiki, […] nie będziemy szukać najdroższych sposobów wytwarzania energii z OZE, ale z drugiej strony te najtańsze też nie zawsze są najlepsze z punktu widzenia polskiej gospodarki – jak import skorup kokosowych, czy spalanie polskich lasów – dodał.

Tusk poinformował też, że farmy wiatrowe na morzu będą podlegały “bezlitosnej weryfikacji kosztowej”, gdyż współczynnik korekcyjny dotyczący zielonego certyfikatu dla tej technologii jest szczególnie wysoki [wynosi 1,8x wobec 0,9x dla dużych wiatraków na lądzie – red.]. Premier zapowiedział również pracę m.in. nad kompleksowym projektem małych elektrowni wodnych. – To wydaje się z punktu widzenia (…) sensu ekologicznego, kosztowego ciekawy kierunek myślenia – powiedział.

W projekcie rządowym tzw. dużym trójpaku, bazującym na parametrach technologicznych i ekonomicznych z I kw 2012 roku, MG zakładało m.in. IRR na poziomie 12 proc. dla większości technologii OZE, a stopę kredytu na 8 proc. Najwyższa IRR – 25 proc. – była zakładana właśnie dla wiatraków na morzu.

Ale MG zakładało też wtedy cenę zielonego certyfikatu będącego istotnym elementem przychodu z OZE na ok. 250 zł, Tymczasem OZEx jest warty obecnie na TGE połowę mniej – poniżej 130 zł.

 

Marcin Zaremba

Według Tuska najważniejsze przy ustaleniu poziomu wsparcia jest “dobro odbiorcy, a nie producenta”, fot. PlatformaRP/CC BY-ND 2.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here