Rynek samochodów elektrycznych w Polsce nabiera rozpędu


W resortach energii i rozwoju trwają wspólne prace nad ustawąo elektromobilności, która ma uregulować cały rynek. Samorządyw całej Polsce już prowadzą pilotażowe projekty rozwijające elektromobilność.Eksperci są zgodni, że pojazdy elektryczne mogą się w Polsce upowszechnić,jeżeli zostaną ku temu stworzone warunki. Potrzebna jest infrastruktura doładowania i zachęty podatkowe dla nabywców zeroemisyjnych aut.  

O wyzwaniach i szansach dla samorządów oraz całej gospodarkizwiązanych z elektromobilnością eksperci rozmawiali podczas niedawnegoKongresu Regionów we Wrocławiu. 

– Dla miast elektromobilność oznacza dużo większy komfort życia, brakhałasu i ograniczenie emisji związanej z produkcją energii.Elektromobilność to systemowe wsparcie gospodarki. Gdybyśmy umieli przestawićpołowę transportu kołowego na transport elektryczny, to wzrost polskiego PKBbyłby około 1 proc. wyższy. To jest skala rewolucji, w którejuczestniczymy, łączenia się dwóch największych globalnych przemysłów światowych:samochodowego i energetycznego – mówi agencji informacyjnejNewseria Biznes Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji PojazdówElektrycznych.

Elektromobilność jest jednym z filarów przyjętej w lutym Strategiina rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która powstała w resorcie kierowanymprzez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Plan zakłada, że do 2025 rokupo polskich drogach ma jeździć nawet milion pojazdów elektrycznych, które będąw sumie zużywać około 4 TWh energii rocznie. Drugi cel resortu to upowszechnieniew polskich miastach transportu opartego o elektryczne autobusy,infrastrukturę ładowania i inne środki transportu zbiorowegowykorzystujące napęd elektryczny.

– Elektryczny transport miejski to symbol nowoczesności. Prawdopodobniewokół tego obszaru odbędzie się szereg dyskusji przy okazji wyborówsamorządowych. Dyskusja o elektryfikacji transportu miejskiego będziepowiązana z tematem z jakości powietrza, jakości życia i hałasemw mieście – prognozuje Marcin Korolec.

Na początku tego roku Państwowy Fundusz Rozwoju, dwa resorty i 41samorządów podpisały wspólnie listy intencyjne dotyczące rozwojuelektromobilności. W ramach pilotażu gminy podjęły się rozwijać programtransportu elektrycznego i zobowiązały się, że zakupią łącznie 780 nowoczesnychelektrobusów. Współpraca z samorządami ma objąć także inne obszarywspółpracy dotyczącej rozwoju elektromobilności w Polsce.

– Wszystkie miasta na świecie są zainteresowane zrównoważonymtransportem, w tym również elektrycznym. Dzięki temu nasze miasta będączyste i nie będziemy mieć problemów ze smogiem, choć zawsze pojawia sięproblem z finansowaniem takich przedsięwzięć – zauważa RobertDederko, zastępca prezydenta Bytomia.

– W tej chwili produkowane są dla nas 23 autobusy elektryczne. Wciągu dwóch, trzech lat chcielibyśmy mieć 80 proc. floty autobusowejw pełni zelektryfikowanej. W dalszej perspektywie chcemy też, abypozostałe 20 proc. stanowiły autobusy hybrydowe – zapowiada burmistrzJaworzna Paweł Silbert – Elektromobilność to korzyści ekonomicznei środowiskowe. Ekonomiczne, ponieważ zasilanie pojazdów elektrycznychkosztuje znacznie mniej niż zasilanie tradycyjnym paliwem dieslowskim.Środowiskowe są oczywiste, ponieważ autobusy elektryczne są zeroemisyjne –dodaje.

Po ulicach pięciu polskich miast (Warszawa, Kraków, Innowrocław, Jaworznoi Lublin) jeździ obecnie 31 elektrobusów, które obsługują zaledwie 0,3proc. wszystkich autobusów w komunikacji publicznej (dane na koniec 2016roku).

Rządowy programu „Elektromobilność”, który opracowały resorty rozwojui energii, zakłada, że do 2021 roku po polskich drogach będzie jeździćtysiąc eklektycznych autobusów. W przeciągu kolejnej dekady ponad 50 proc.taboru autobusowego ma być zasilana napędem elektrycznym. Będzie to wymagałoodpowiedniej infrastruktury ładowania.

– Ona jest dopiero na początkowym etapie rozwoju. Wiele podmiotów myślio rozwoju infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych. Istotną rolęodegrają w tym miasta. Przygotowywana jest ustawao elektromobilności, która nakłada na nie obowiązek organizowaniaprzetargów na lokowanie publicznie dostępnych miejsc ładowania samochodówelektrycznych. Wraz z rozwojem transportu elektrycznego takainfrastruktura będzie budowana i rola miast będzie w tym bardzoistotna – ocenia Rafał Czyżewski, prezes zarządu firmy GreenwayInfrastructure Poland, która dostarcza infrastrukturę do ładowania pojazdówelektrycznych.

Resorty rozwoju i energii pracują wspólnie nad projektem ustawyo elektromobilności, która ma uregulować cały rynek.

Według szacunków w Polsce jest obecnie 305 punktów ładowania. Najwięcejznajduje się w Warszawie. Zgodnie z planem do 2020 r. ma powstać już400 szybkich punktów ładowania samochodów elektrycznych i 6 tys.publicznych punktów ładowania o normalnej mocy. Brak odpowiedniej infrastrukturyobok wysokich kosztów jest w tej chwili jednym z kluczowychelementów, które hamują popularność samochodów elektrycznych.

– Punkty szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych są zlokalizowanew dużych miastach, w szczególności są to centra handlowe. Tainfrastruktura jest natomiast niedostępna przy głównych drogach, naautostradach i drogach szybkiego ruchu. Chcąc stworzyć możliwośćprzemieszczania się samochodem elektrycznym na dłuższy dystans, niezbędne jestpostawienie stacji szybkiego ładowania przy głównych drogachw Polsce – mówi Rafał Czyżewski, prezes Greenway InfrastructurePoland – Szybkie ładowanie oznacza możliwość naładowania standardowegosamochodu w ciągu kilkudziesięciu minut, w zależności od wielkościbaterii. Jest to jednak wierzchołek piramidy, ponieważ niezbędne jest teżtworzenie infrastruktury szybkiego i wolnego ładowania, żeby użytkownicymogli ładować te pojazdy w nocy – dodaje.

Coraz większą popularność zyskuje trend carsharingu, czyli współużytkowaniasamochodów. Pierwsze projekty zostały uruchomione przez prywatne firmyw Warszawie, Krakowie czy Trójmieście. Wrocław, który gościł tegorocznyKongres Regionów, w lutym tego roku zapowiedział uruchomienie pierwszegomiejskiego systemu carsharingu w pełni opartego o samochody elektryczne,który ma ruszyć już wiosną 2018 roku. Na ulice stolicy Dolnego Śląska wyjedzieminimum 200 samochodów elektrycznych, a auta będą mogły korzystać z 60stacji ładowania. W mieście ma być ok 400–500 miejsc parkingowychprzeznaczonych specjalnie do parkowania tego typu pojazdów.

Rozwój rynku pojazdów elektrycznych w Polsce mógłby przebiegaćsprawniej. Zastępca prezydenta Bytomia Robert Dederko zwraca też uwagę nawciąż relatywnie wysokie ceny samochodów elektrycznych i brak odgórnychzachęt dla potencjalnych nabywców. Problemem może się też okazać kwestialokalizacji infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych.

– Bez udziału gmin to się nie uda. Muszą być zwolnieniaz podatku od nieruchomości i musi być wyraźnie określone na jakiejpowierzchni można korzystać z tych zwolnień, żeby nie doprowadzić dosytuacji, w której duży obiekt w jednym miejscu lokuje ładowarkęi hektar ziemi jest nieopodatkowany. Te sprawy na pewno trzeba doregulować– zaznacza Robert Dederko – Aby bardziej powszechne byłyzakupy samochodów elektrycznych, konieczny jest system zachęt dla ludzi,na przykład zwolnienie z VAT lub podwyższone stawki amortyzacyjne. Dzisiajsamochód o tradycyjnym napędzie spalinowym jest znacznie tańszy odsamochodu z napędem elektrycznym i nie dziwi, że na razie ludziewybierają takie rozwiązania – dodaje wiceburmistrz.

Szacunkowo przejechanie 100 kilometrów samochodem elektrycznym to kosztokoło 10 zł. Według ostatnich deklaracji ministra Krzysztofa Tchórzewskiego,ładowanie w nocy samochodów elektrycznych ma być w przyszłości tańszeo 30 procent. 

Marcin Korolec z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych ocenia, żew projekcie ustawy dotyczącym elektromobilności rząd słusznie położyłnacisk na infrastrukturę. Ta rozwija się bardzo wolno. Nowe regulacje powinnyten proces przyspieszyć. Planowane wsparcie nabywców samochodów elektrycznychjest natomiast umiarkowane, a obok zwolnienia z akcyzy rząd powinien teżrozważyć zwolnienie z podatku VAT.

– Myślę, że będziemy namawiać rząd do zwolnienia nabywców samochodówelektrycznych z obowiązku płacenia VAT – zapowiada MarcinKorolec, prezes FPPE.

W ocenie resortu energii elektromobilność to najszybszy sposób na walkę zesmogiem w polskich miastach. Poza czystszym powietrzem rozwójelektromobilności mógłby się również przyczynić do powstania kilku tysięcynowych miejsc pracy i pobudzenia gospodarki.

 

Newseria

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here