UJARZMIŁ FRANCUSKI komunizm, wierzył w rzymski katolicyzm, wprowadzał Plan Marschalla i jedną Europę

Mógł słuchać RADIA LUKSEMBURG.

Dzień Unii Europejskiej świętujemy w rocznicę przedstawienia 9 maja 1950 roku planu utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, zwanego Planem Schumana. Roberta Schumana. Europę z wolnym rynkiem, bez konfliktów zbrojnych, bez granic, zawdzięczamy w dużej mierze temu francuskiemu politykowi. Poznajmy go bliżej.

 


Zjednoczenie zamiast wojen

Od zakończenia II wojny światowej minęły 74 lata. To chyba najdłuższy okres, kiedy Europa była wolna od wojen, z pominięciem konfliktu bałkańskiego z lat 90. XX wieku. Integracja europejska zapoczątkowana przez Roberta Schumana kilka lat po zakończeniu wojny miała zapobiec powtórce z 1939 roku. I choć w Trizonii – strefie okupacyjnej USA, Francji i Wielkiej Brytanii – powstała Republika Federalna Niemiec z rządem Konrada Adenauera, już wówczas Schuman wiedział, że integracja i współpraca między narodami jest niezbędna. Miał wizję, dzięki której powstała ponadnarodowa organizacja. Najpierw gospodarcza, później polityczna. Udało się.

Człowiek ponadnarodowy

Robert Schuman urodził się 29 czerwca 1886 roku w Luksemburgu, stolicy Księstwa Luksemburskiego, gdzie obecnie znajduje się Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Jego ojciec, Jean-Pierre Schuman, był Francuzem z pochodzenia, a po włączeniu Lotaryngii i Alzacji w 1871 roku uzyskał obywatelstwo Cesarstwa Niemieckiego. Matka była rodowitą Luksemburką. On sam władał dialektem luksemburskim, językiem francuskim i niemieckim. Po ojcu odziedziczył głębokie przywiązanie do ziemi lotaryńskiej, gdzie wciąż zachowane były tradycje Cesarstwa Zachodniorzymskiego, wskrzeszonego przez Stolicę Apostolską w roku 800.

Robert Schuman

Sam siebie określał jako: Luksemburczyka z urodzenia, wykształconego w Niemczech, rzymskiego katolika z przekonania i Francuza z serca. Ten swoisty tygiel kulturowy, w którym przyszło mu dorastać, odegrał w jego życiu doniosłą rolę. Krótko mówiąc, Schuman uważał się za Europejczyka, obywatela Europy. Czy to właśnie sprawiło, że pod koniec swojego życia stał się inicjatorem stworzenia zintegrowanej Europy?

Edukację rozpoczął w Luksemburgu, później studiował prawo, ekonomię, filozofię polityczną, teologię i statystykę na uniwersytetach w Bonn, Monachium, Berlinie i Strasburgu. Na tym ostatnim z wyróżnieniem ukończył studia prawnicze. Po uzyskaniu dyplomu w 1912 roku otworzył kancelarię w stolicy Lotaryngii – Metzu. Dwa lata później wybuchła pierwsza wojna światowa. Ale przyszły twórca zalążka Wspólnoty Europejskiej nie brał w niej udziału, został zwolniony ze służby wojskowej ze względów zdrowotnych.

40 lat pracy w parlamencie

W czasach odzyskanego pokoju Schuman zaczął aktywnie działać w polityce. Swoją karierę zaczął jako poseł do francuskiego parlamentu z regionu Mozeli w roku 1919. Jako reprezentant odzyskanej z rąk Niemiec Lotaryngii uzyskał mandat do Izby Deputowanych i sprawował funkcję posła do 1962 roku, kiedy, znów, z powodu złego stanu zdrowia zrzekł się mandatu. Pracę posła przerwał raz, w czasie drugiej wojny światowej, na cztery lata. W tracie wojennej zawieruchy, 22 marca 1940 roku, Schuman został powołany na podsekretarza stanu do spraw uchodźców. Po zajęciu Francji przez nazistowskie Niemcy trafił do więzienia w Metz, gdzie spędził 9 miesięcy, a następnie został wysłany na przymusowy pobyt w Neustadt an der Haardt w Palatynacie, w południowo-zachodniej części Niemiec. 1 sierpnia 1942 roku, dzięki pomocy znajomych, udało mu się zbiec.

Krótko premier, długo – minister finansów

Kiedy druga wojna światowa dobiegła końca, ponownie wszedł do Zgromadzenia Narodowego jako deputowany Mozeli z chrześcijańsko-demokratycznej partii – Ludowego Ruchu Republikańskiego. Kariera Schumana od 21 października 1945 roku nabrała rozpędu, bo już niecały rok później został wybrany na ministra finansów w rządzie Georgesa Bidaulta i utrzymał to stanowisko w rządzie Paula Ramadiera w 1947 roku. W tym samym roku został premierem IV Republiki Francuskiej, ale urząd premiera, podobnie jak jego poprzednicy, sprawował krótki czas. W tym czasie dokonał reformy finansów i przyjął Plan Marshalla, którego celem była odbudowa gospodarki europejskiej, zniszczonej w czasie drugiej wojny światowej.

Robert Schuman Premierem Francji, okładka z marca 1948

Dużym osiągnięciem ówczesnego premiera Francji było ugaszenie rewolucyjnych niepokojów podsycanych przez francuskich komunistów. Krótkie premierostwo nie oznaczało, że kariera Schumana się skończyła, bo w następnym rządzie otrzymał tekę ministra spraw zagranicznych i zachował ją w ośmiu kolejnych rządach, aż do 23 grudnia 1952 roku, co oznacza rekord w historii III i IV Republiki Francuskiej. Był to przełomowy moment w karierze Schumana.

Kolejna wojna pod znakiem zapytania

Po zakończeniu drugiej wojny światowej, podjęcie konkretnych kroków ku zjednoczeniu Europy wydawało się potrzebą palącą. Niebywałe napięcie w stosunkach międzynarodowych i szerzące się w ramach rywalizacji mocarstw atomowych przekonanie o nieuniknionym wybuchu trzeciej wojny światowej, paraliżowało społeczeństwa w oczekiwaniu katastrofy.

W takich warunkach Robert Schuman pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych (1948-53). Jego urzędowanie przy Quai d’ Orsay (tam znajduje się budynek francuskiego MSZ-tu) zbiegło się z okresem wielkich napięć w stosunkach międzynarodowych. Były to bowiem czasy, kiedy miał miejsce komunistyczny zamach stanu w Pradze, a przez kraje zachodniej Europy przetoczyła się fala strajków rewolucyjnych. To także blokada Berlina i początek wojny na Półwyspie Koreańskim, przez wielu odbieranej podobnie jak nowa hiszpańska wojna domowa. To początki zimnej wojny, której towarzyszyło ryzyko wybuchu kolejnej wojny światowej. I w końcu, czas realizacji planu Marshalla, który każde państwo Europy na zachód od żelaznej kurtyny wraz z Francją musiało wcielić w życie. W tej skomplikowanej i groźnej sytuacji Robert Schuman dał się poznać jako wybitny mąż stanu.

Jerzy Łukaszewski, były ambasador Polski w Paryżu powiedział, że Robert Schuman zastał ministerstwo, które wymagało gruntownych reform i odejścia od istniejących wtedy schematów, takich jak: nostalgia za wielkomocarstwową pozycją sprzed wojny, dążenie do utrzymania za wszelką cenę imperium kolonialnego, niechęć do Stanów Zjednoczonych i obsesyjna podejrzliwość wobec inicjatyw i projektów amerykańskich, atawistyczna obawa przed Niemcami i pozbawione realizmu plany ich definitywnego unieszkodliwienia, wahające się stanowisko wobec prób zjednoczenia Europy.

Plan Schumana i Monneta

Robert Schuman był wizjonerem, który chciał stworzyć wspólnotę państw ze sobą ściśle współpracujących, by nie doszło nigdy więcej do wojny światowej. Ale jednocześnie był też pragmatykiem, bo zdawał sobie sprawę z ograniczeń, przed jakimi stoją narody Europy. Choć chciał zjednoczonej Europy, to sceptycznie podchodził do projektów tworzenia federacji na kształt Stanów Zjednoczonych i dlatego przyjął strategię polegającą na koncentracji wysiłków w obrębie konkretnych obszarów. Zrodziło się zrozumienie, zaufanie i współdziałanie między nim a innym doświadczonym francuskim politykiem, Jeanem Monnetem. Monnet, tak jak Schuman był również oddany całą duszą idei europejskiej. Obaj wiedzieli, że do zadania trzeba podejść z planem.

Monnet przygotował projekt Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali – protoplasty Unii Europejskiej, mający na celu złączenie ścisłymi więzami gospodarczymi Francji, Niemiec i innych krajów europejskich, które wyrażały gotowość i chęć do współpracy. Chodziło o ustanowienie instytucji europejskich, niezależnych od władz poszczególnych państw, decydujących o ważnych aspektach dotyczących górnictwa i hutnictwa, które w końcu lat 40-tych XX wieku był jeszcze główną gałęzią każdej gospodarki (dziś pewnie nazwa byłaby inna… może Europejska Wspólnota Zielonej Energii). Wówczas jednak celem projektu było przeciwdziałanie wojnie. Energia i stal były przecież podstawą do wyposażenia i finansowania sił zbrojnych.

Powstanie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali

I tak oto 9 maja 1950 roku Schuman złożył słynną publiczną deklarację i przedstawił plan, który miał nosić jego nazwisko. To była propozycja umieszczenia: całej francusko-niemieckiej produkcji węgla i stali pod zarządem wspólnej Wysokiej Władzy w organizacji otwartej na udział innych krajów europejskich.

Deklaracja Schumana stałą się podstawą w pracach zmierzających do powołania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Po ratyfikacji niezbędnych dokumentów przez Francję, Włochy, Republikę Federalną Niemiec, Holandię, Belgię i Luksemburg 23 lipca 1952 roku Deklaracja Schumana stała się faktem. Wspólnota w tej formie trwała – momentami równolegle z istnieniem Unii Europejskiej, jaką znamy – aż do 2002 roku.

W drodze na pierwsze posiedzenie Parlamentarnego Zgromadzenia Europejskiego, któremu przewodniczył. fot. wikimedia.org

W marcu 1958 roku Schuman został jednogłośnie wybrany pierwszym Przewodniczącym Zgromadzenia Parlamentarnego Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, powołanej na mocy Traktatu Rzymskiego z 1957 roku. 19 marca odbyło się inauguracyjne posiedzenie wspólnego europejskiego zgromadzenia parlamentarnego pod przewodnictwem Roberta Schumana. Tę funkcję Schuman pełnił do marca 1960 roku, po czym został honorowym przewodniczącym.

Gdy Robert Schuman odchodził na emeryturę, przedstawiciele Parlamentu Europejskiego nadali mu tytuł Ojca Europy.

Skromny, uczciwy i religijny

W 1960 roku podczas spaceru w okolicy swojego domu w Scy-Chazelle stracił świadomość. Nikogo nie było w pobliżu, więc spędził całą noc pod gołym niebem. Cierpiał na niedokrwistość mózgu, przez co zdarzało mu się tracić przytomność. Szwankujące zdrowie zmusiło go do rezygnacji z aktywnego udziału w polityce. Zmarł 4 września 1963 roku. W testamencie wyraził wolę, by pogrzeb był skromny, bez żadnych wieńców, wielkiego ceremoniału i przemówień. Uszanowano jedynie ostatnią z jego próśb. Zdjęcia z pogrzebu Schumana ukazują, że ostatnia droga tego męża stanu miała wyjątkowy i spektakularny charakter. Ceremonia pogrzebowa odbyła się przy udziale notabli i orkiestr honorowych. Co więcej, na historycznych już zdjęciach możemy też zobaczyć, że w pogrzebie uczestniczył tłum ludzi, którzy przyszli oddać hołd wielkiemu Europejczykowi.

Najlepiej świadczy o tym symboliczny gest opuszczenia do połowy masztów flag narodowych na znak żałoby w wielu europejskich miastach, takich jak Bruksela, Luksemburg, Strasburg i Rzym. Robert Schuman pochowany jest w pięknym romańskim kościółku, naprzeciw jego domu w Scy-Chazelles, niedaleko Metz we Francji.

Robert Schuman był katolikiem, a wychowanie religijne zawdzięczał przedwcześnie zmarłej matce. To właśnie wiara leżała u podstaw jego bezkompromisowej uczciwości. Religia była źródłem jego wielkiej skromności oraz ufnego i życzliwego stosunku do ludzi. Ciekawostką jest też to, że pełniąc różne polityczne funkcje, codziennie uczestniczył we mszy świętej. Żył w celibacie, a jego przyjaciel, Konrad Adenauer określił go mianem świętego w garniturze.

Niech więc ci, dla których Unia Europejska stanowi zagrożenie ideologiczne, godzi w chrześcijańskie wartości, pamiętają, że jej twórca podjął trud jej utworzenia właśnie w imię tych wartości.


REO POLECA

OJCIEC NARODU CHIŃSKIEGO