Repowering po polsku – problemy na tle projektu ustawy o OZE


W ramach toczącej się gorącej dyskusji nad obecnym projektem ustawy warto zwrócić uwagę na wzmiankowane w nim zagadnienie tzw. repoweringu.

Prace nad projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii nabierają tempa. Nadal aktualne wydają się także deklaracje Ministerstwa Gospodarki odnośnie do planowanego terminu wejścia jej w życie (początek przyszłego roku). Oznaczałoby to jednak, że na obecnym etapie działania legislacyjne rządu musiałyby zostać szczególnie zintensyfikowane. W ramach toczącej się gorącej dyskusji nad obecnym projektem ustawy warto zwrócić uwagę na wzmiankowane w nim zagadnienie tzw. repoweringu. Co do zasady repowering to proces wymiany przestarzałych instalacji wytwórczych nowymi, posiadającymi większą moc wytwórczą lub większą wydajność. W projekcie ustawy zagadnienie te jest poruszane w art. 59 ustawy, budząc jednakże pewne wątpliwości interpretacyjne.

Jak długo można liczyć na świadectwa pochodzenia?

Co do zasady, zgodnie z art. 59 ust. 1 projektu świadectwa pochodzenia lub świadectwa pochodzenia biogazu, wraz z określonym dla nich współczynnikiem korekcyjnym, mają przysługiwać przez okres 15 lat od dnia oddania danej instalacji do użytkowania. Ust. 3 tego przepisu odnosi się do sytuacji, w której dana jednostka zostanie zmodernizowana. W takim wypadku świadectwa mają przysługiwać “proporcjonalnie do przyrostu mocy lub przyrostu wydajności”. Zasadniczo idea wydłużenia lub zwiększenia wsparcia w przypadku modernizacji jednostek wytwórczych powinna zasługiwać na aprobatę. Stanowi ona bowiem zachętę do zastępowania starych, przestarzałych instalacji nowymi, wymuszając tym samym postęp technologiczny i optymalizując np. dogodne lokalizacje pod farmy wiatrowe.

Proponowany przepis art. 59 ust. 3 budzi jednak pewne wątpliwości. Nie bardzo bowiem wiadomo, jak należy rozumieć pojęcie “proporcjonalnie do przyrostu mocy lub przyrostu wydajności”. Jeżeli bowiem przykładowo po 10 latach eksploatacji farmy wiatrowej – na skutek modernizacji – zwiększona zostanie jej moc wytwórczą z 20 MW do 30 MW, to czy świadectwa pochodzenia przez dalszy okres jej działania będą przysługiwać od całej mocy, czy też tylko od poziomu 10 MW (o tyle bowiem wzrośnie moc wytwórczą farmy, a zatem o takim “proporcjonalnie” przyroście możemy mówić)? Wydaje się, że racjonalne rozwiązanie w omawianym przypadku powinno polegać na tym, że przez okres 5 lat pozostałych do upływu 15-letniego okresu wsparcia instalacja otrzymywałaby wsparcie w odniesieniu do całej, zwiększonej mocy (30 MW), a po jego upływie w odniesieniu do owego “przyrostu mocy”, tj. 10 MW i to przez okres kolejnych 10 lat. Przy takim podejściu inwestor korzystałby z dodatkowego wsparcia przez okres 15 lat, licząc od daty modernizacji w odniesieniu do przyrostu mocy, która miała miejsce na skutek działań modernizacyjnych.

Problem polega jednak na tym, że z treści art. 58 ust. 3 nie da się wprost takiej interpretacji wyprowadzić. Warto zauważyć, że projektodawcy w ogóle nie wskazali terminu, przez jaki można otrzymywać świadectwa pochodzenia w przypadku modernizacji jednostki wytwórczej. W efekcie teoretycznie równie dobrze można bronić tezy, że modernizacja w żadnej mierze nie wydłuża okresu wsparcia; pozwala jedynie na zwiększenie mocy wytwórczej w trakcie trwania początkowego, 15-letniego okresu, o którym mowa w art. 59 ust. 1.

Na czym polega modernizacja?

Projekt ustawy stosunkowo dokładnie precyzuje pojęcie modernizacji, wskazując w art. 59 ust. 5, że będzie ona możliwa pod warunkiem że:
1) poniesiono nakłady inwestycyjne w wysokości co najmniej 30 proc. wartości początkowej tej instalacji;
2) w ramach modernizacji zainstalowano urządzenia, które zostały wyprodukowane „nie później niż 36 miesięcy przed dniem rozpoczęcia modernizacji”;
3) modernizowana instalacja nie jest przeznaczona do wytwarzania energii elektrycznej instalacji spalania wielopaliwowego.

Jak zatem widać, działania modernizacyjne co do zasady nie będą mogły odnosić się do technologii współspalania. Jednocześnie twórcy ustawy – jak należy rozumieć – stawiają wymóg stosowania jedynie nowych komponentów. Jest to o tyle racjonalne, że wykorzystywanie przestarzałych technologii stoi w sprzeczności z ideą repoweringu. Niemniej należy zwrócić uwagę na ewidentny błąd językowy w projekcie ustawy. Zamiast „nie później niż” 36 miesięcy przed dniem rozpoczęcia modernizacji powinno być „nie wcześniej niż”. W przeciwnym wypadku zostanie osiągnięty efekt przeciwny do zamierzonego (tj. zostanie wprowadzony obowiązek stosowania komponentów, które mają co najmniej trzy lata).

Tylko nowe urządzenia

Tak jak wskazano wyżej, zasadniczo działania modernizacyjne mają polegać na wymianie instalacji lub ich komponentów na stosunkowo nowe urządzenia (nie starsze niż 3 lata). Zagadnienie to poruszone jest także w art. 59 ust. 8 również w odniesieniu do nowych instalacji. Zakłada się bowiem, że w przypadku instalacji OZE oddanych do użytkowania po dniu 1 stycznia 2015 r. świadectwa pochodzenia będą przysługiwać jedynie w sytuacji, gdy urządzenia wchodzące w skład tej instalacji zostały wyprodukowane nie później niż 36 miesięcy przed dniem oddania do użytkowania tej instalacji. W praktyce oznacza to koniec systemu wsparcia dla jednostek wytwórczych opartych o stare, używane instalacje (z zastrzeżeniem wskazanego wyżej problemu językowego związanego ze sformułowaniem „nie później niż”). Z niezrozumiałych przyczyn jednak twórcy ustawy w art. 59 ust. 8 ponownie odnieśli się również do kwestii modernizacji już istniejących instalacji, skoro zagadnienie to zostało już uregulowane w cytowanym wyżej art. 59 ust. 5.

W efekcie nie jest jasne, czy data 1 stycznia 2015 r. odnosi się wyłącznie do nowych jednostek wytwórczych, czy też należy ją zastosować również do działań modernizacyjnych. W przypadku tej drugiej wykładni można by bowiem argumentować, że modernizacja jednostki wytwórczej przed 1 stycznia 2015 r. nie wymaga stosowania nowych komponentów. Zagadnienie to jest o tyle istotne, że w kontekście art. 128 ust. 2 projektu regulacje dotyczące modernizacji należy stosować odpowiednio również w odniesieniu od instalacji OZE oddanych do użytkowania jeszcze przed wejściem w życie projektowanej ustawy. Wypada mieć nadzieje, że wskazane wyżej kwestie zostaną doprecyzowane przed skierowaniem projektu do prac parlamentarnych.

 

Maciej Szambelańczyk
Wierciński Kwieciński Baehr sp.k.

Świadectwa pochodzenia wraz z określonym dla nich współczynnikiem korekcyjnym mają przysługiwać przez okres 15 lat, fot.: reo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here