📻 ZJEŚĆ BUTELKĘ po wodzie? A reklamówkę? Już niedługo tak!

Agata Skrzypczyk: Zamiast plastiku, czas się przestawić na jadalne opakowania

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Danuta Stachyra.

 



Być może już niedługo plastikowe woreczki z supermarketu będą reliktem przeszłości. Plastikowa butelka po wodzie mineralnej stanie się oldschoolowa jak syfon do wody. Jadalne opakowania z alg podbijają świat!

Każdego roku w Polsce każdy z nas wyrzuca około 140 kilogramów różnego rodzaju opakowań: kartonów po sokach, lekkich woreczków plastikowych, butelek po wodzie i wszystkich innych, służących nam tylko raz. Biorąc pod uwagę, że śmieci te są dosyć lekkie, 140 kilogramów (czyli mniej więcej waga dwóch dorosłych osób) rocznie to dosyć spora liczba.

W Polsce średnio poddaje się recyklingowi ponad połowę tej kategorii odpadów, pozostałe będą zalegać na składowiskach.

A gdyby tak udałoby nam się wyeliminować te opakowania, reklamówki, tubki od pasty do zębów lub butelki po wodzie zalegające później na wysypiskach, na rzecz prostszego zamiennika, który później po prostu zniknie? Jak to zniknie? Po prostu opakowania, które zjesz!

Ooho!

Młodzi innowatorzy z firmy Skipping Rocks Lab z Londynu od trzech lat opracowują dla nas membranki do przechowywania wody. Projekt o entuzjastycznej nazwie Ooho! to opakowanie wody pitnej w postaci biodegradowalnych oraz jadalnych bąbelków wyprodukowanych z alg morskich. Wyprodukowanie jednej kapsułki generuje pięć raz mniej CO2 niż jednej butelki wody, a sam proces zużywa dziewięć razy mniej energii. Po prostu think outside the… bottle!

jadalne opakowania
Butelka na wodę. Fot. Oohoo!

Ooho! to bąbelek z niewielką ilością wody zawierającą się w membranie otrzymanej z brunatnic i chlorku wapnia. Podczas produkcji wykorzystuje się kwas alginowy. Substancja ta, powstała na bazie alg, jest nierozpuszczalna w wodzie, co pozwala na uzyskanie stanu sferyfikacji, czyli zamiany płynów w formę jadalnych kapsułek. Co ciekawe, proces ten został opracowany już w latach 40. poprzedniego stulecia przez inżyniera z firmy Unilever i pozwala na zrobienie kapsułek w zasadzie ze wszystkim: herbatą, oliwą z oliwek, majonezem… Szerokie zastosowanie membrany z wodą jest kolejnym plusem projektu – kapsułki mogą być rozdawane podczas festiwali muzycznych, maratonów, koncertów, ale również mogą być przydatne dla osób z demencją lub z ograniczoną sprawnością ruchową.

Start-up Skipping Rocks Lab co prawda jeszcze nie zaczął sprzedawać wodnych glutków komercyjnie, ale jest na dobrej drodze do tego. Innowatorzy zaczęli od uruchomienia zbiórki pieniędzy na portalu crowfundigowym, która miałaby pokryć proces komercjalizacji produktu. Z pierwotnie zakładanych 400 tysięcy funtów brytyjskich zabrana kwota sięgnęła prawie 850 tysięcy funtów. Osiągnięcie 212% celu gwarantuje duże zainteresowanie i miejmy nadzieję powodzenie projektu.

Przepis na membranę jest na otwartej licencji Creative Commons, więc w zasadzie możesz ją zrobić sam w domu.

W internecie można nawet znaleźć tutoriale pokazujące, jak się zabawić w młodego chemika i przygotować małe kapsułki wodne, by zaimponować kolegom w pracy. Twórcy start-upu wycenili wyprodukowanie jednej membrany na 2 centy amerykańskie.

Evoware

Czy możemy iść na zakupy, a następnie zjeść reklamówkę, w której przynieśliśmy je do domu? Kolejnym młodym start-upem eksperymentującym z algami jest firma Evoware z Indonezji. Azjatyccy innowatorzy opracowali metodę pakowania praktycznie każdej żywności – saszetek z herbatą, kanapek, przypraw oraz całej siatki dziennych zakupów – w algi morskie.

Stworzony przez nich materiał, zawierający duże ilości błonnika i witam, rozpuszcza się w ciepłej wodzie.

Twórcy projektu reklamują swój produkt, rozpuszczając materiał pakunkowy w szklance ciepłej wody, a następnie pijąc go za nasze zdrowie.

jadalne opakowania
Kubek z alg, który można zjeść. Fot. Evoware

Opakowania z alg morskich nadają się do spożycia przez dwa lata przechowywania ich w temperaturze pokojowej. Są w pełni biodegradowalne oraz mogą służyć jako naturalny nawóz do roślin. Evoware nie mają smaku i zapachu. Mogą być produkowane w każdym kolorze tęczy. Co ciekawe, firma uzyskała nawet certyfikat halal, dzięki czemu opakowania mogą również wejść w skład muzułmańskiej diety.

jadalne opakowania
Fot. Evoware

Poza oczywistym pozytywnym wpływem na środowisko opakowania z alg mają jeszcze inne zalety. W Azji Południowo-Wschodniej sporo farmerów samodzielnie uprawia algi, stosując więc ten produkt, dodatkowo możemy przyczynić się do zwiększenia dochodów wiejskich gospodarstw domowych w Azji i poprawy poziomu życia farmerów.

 



REO POLECA

📻 Bartek Pograniczny: Ekologiczny plastik? Ziemniaczany!