REO MOTO: Francja dopłaca do zakupu elektryka 6 tysięcy euro

Przywileje dla aut elektrycznych, opłaty dla spalinowych

 

Żeby po polskich drogach jeździło milion elektrycznych samochodów do 2025 roku przede wszystkim potrzeba rozwoju infrastruktury. To zadanie rząd przerzucił głównie na samorządy. Prawo zobowiązuje je do zainstalowania w gminach do końca 2020 roku punktów ładowania (6 tys. standardowych, 400 o dużej mocy, 70 stacji tankowania CNG – gaz ziemny). One też – jako nabywcy elektrycznych autobusów – mają być liderami tej zmiany.

Co więcej – wkrótce 10% ekologicznych pojazdów będą musiały posiadać w swojej flocie przedsiębiorstwa, które świadczą usługi miastom powyżej 50 tys. mieszkańców. Póki co takich aut nie ma w ogóle na rynku, ale ustawa wchodzi w życie dopiero w 2020 roku, więc może się pojawią.

Ale potrzeba też mechanizmów, które miałaby zachęcić zwykłych obywateli do kupowania aut elektrycznych. Dzisiaj brakuje chętnych. Głównie dlatego, że są zbyt drogie, droższe od spalinowych o 50-100%.

Co można by zrobić, aby zwiększyć atrakcyjność elektryków?

1. Uzależnić podatek akcyzowy od poziomu emisji, a nie od pojemności silnika.
2. Obniżyć stawki ubezpieczeniowe na auta elektryczne.
3. Zmniejszyć limity umożliwiające pełne odliczenie kosztów dla firmowych aut spalinowych.
4. Wprowadzać bezpłatne parkowanie dla aut elektrycznych w miastach.
5. Umożliwić właścicielom aut elektrycznych bezpłatny przejazd autostradami.
6. Zobowiązać deweloperów do montażu punktów ładowania w garażach i na parkingach.
7. Właściciele aut elektrycznych mogliby otrzymać przywilej poruszania się nimi na terenie całego miasta.
8. Wprowadzić państwową dotację dla kupującego nowego elektryka.

W ciągu trzech kwartałów tego roku w Polsce sprzedano 132 auta elektryczne i 254 hybrydy.

Źródło: Puls Biznesu

Ten ostatni pomysł może wydawać się kontrowersyjny, ale kiedy spojrzymy na to, jak realizowany jest we Francji, można pomyśleć o jego adaptacji do warunków polskich. Nabywcy nowych samochodów elektrycznych emitujących najmniej CO2, otrzymują tam dofinansowanie sięgające nawet 6 tys. euro.

Pieniądze te nie stanowią dodatkowego obciążenia dla budżetu państwa, ponieważ pochodzą z tzw. opłat ekologicznych nakładanych na właścicieli samochodów najbardziej zanieczyszczających środowisko. Opłaty te rosną z roku na rok. Zmieniają się też inne warunki. W 2018 roku zniesiono bonus za zakup samochodów hybrydowych (emitujących 21-60 g CO2/km). Wprowadzono natomiast dodatkową premię za wymianę diesla/benzyny (zezłomowanie) na elektryka, która wynosi 1000 euro.

– Francja należy do grona europejskich liderów w zakresie elektromobilności. W 2017 roku przekroczono pułap 100 tys zarejestrowanych pojazdów elektrycznych. Rząd zakłada, że do 2030 roku po drogach Francji poruszać się będzie ponad 4 mln aut z napędem elektrycznym – mówi Joanna Jaroch-Pszeniczna, Wicedyrektor Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Na marginesie, warto wspomnieć, że we Francji wyprodukowanie jednej kilowatogodziny prądu skutkuje emisją 65 gramów dwutlenku węgla, w Polsce – 650 gramów. Nic dziwnego, skoro tam dominuje energetyka jądrowa, a u nas – węglowa. Jeżeli nie odejdziemy zdecydowanie od węgla i nie postawimy wreszcie na odnawialne źródła energii, nawet rozwój elektromobilności nie pozwoli nam na skuteczne przeciwdziałanie zmianie klimatu. A prąd będzie tym droższy, im więcej kosztować będą uprawnienia do emisji CO2.

Międzynarodowe doświadczenia i plany dotyczące rozwoju elektromobilności będą jednym z tematów podczas konferencji International Automotive Business Meeting, 27 i 28 listopada w Sosnowcu. REO jest patronem medialnym tego wydarzenia.



REO POLECA

📻 Tomasz Podgajniak: Skąd prąd?

Dorota M. Zielińska
Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem. REO to dla mnie nowe wspaniałe miejsce na Ziemi. Odpowiadam tu głównie za działkę oze-energetyczną. Uwielbiam zagadki słowne, kalambury i skrablowe pojedynki na słowa. Masz ciekawy temat? Napisz do mnie: dorota.zielinska@reo.pl