📻 TEMAT: Awaria elektrowni jądrowej w Czechach

Adam Błażowski: Różnica między parą a paliwem jądrowym jest taka, jak między jedną parą butów a wszystkimi butami na świecie

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak



awaria elektrowni w Czechach

 

Komentując tekst z Wprost o awarii w elektrowni jądrowej Dukovany, należy zwrócić uwagę na kilka faktów:

  • Awaria nastąpiła w wytwornicy pary i nie ma ona nic wspólnego z reaktorem, który wyłączył się zgodnie z planem. Nikt z nas nie lubi pracować na darmo, ta sama reguła dotyczy reaktora jądrowego.
  • Energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszą formą wytwarzania energii elektrycznej i jej wysoki standard bezpieczeństwa skutkuje tym, że każda, nawet najmniejsza awaria jest komunikowana, dając pożywkę sensacyjnym artykułom. Podobne awarie w energetyce węglowej są prawie na porządku dziennym i nie wzbudzają żadnych emocji. A w sumie powinny, bo w takich momentach choć przez chwilę nie jesteśmy zatruwani emisjami rtęci z węgla i innymi szkodliwymi substancjami.
  • Elektrownia Dukovany nie jest przestarzała. W 2012 roku zakończono jej modernizację. Może ona dostarczać czystą i bezpieczną energię jądrową jeszcze przez wiele, wiele lat. W USA niektóre reaktory są licencjonowane nawet na 80 lat bezpiecznej pracy. To, że kiedyś wydawało się, iż elektrownie będą pracowały dużo krócej, wynikało z faktu założenia dolnej granicy trwałości niektórych materiałów. Dziś wiemy już, że było to założenie zbyt konserwatywne i nic nie stoi na przeszkodzie, by pozwolić reaktorom pracować dłużej.
  • Organizacje środowiskowe wymienione w tekście w rzeczywistości nie mają wiele wspólnego z ochroną środowiska. Elektrownia Dukovany rocznie produkuje tyle czystej energii, ile wszystkie elektrownie wiatrowe w Danii albo jedna elektrownia Isar-2 w Niemczech. W przypadku jej zamknięcia oczywiste jest, że wyrwa w miksie energetycznym mogłaby być w Czechach zastąpiona jedynie przez OZE + gaz ziemny lub węglem. Emisje CO2 by wzrosły. Patologiczna niechęć niektórych organizacji do energetyki jądrowej, niestety, podważa sensowność ich działań na polu przeciwdziałania katastrofalnym zmianom klimatycznym, które są dla nas i naszych dzieci całkiem realnym scenariuszem przyszłości.

Energetyka jądrowa powinna być traktowana jako nasz największy obrońca przed węglem. Znany klimatolog James Hansen policzył nawet, że jej wdrożenie uratowało prawie 2 mln ludzi przed śmiercią z powodu zanieczyszczeń atmosfery. Jego praca opublikowana została w czasopiśmie Science.

O węglowych sukcesach, które obserwujemy wszędzie tam, gdzie atom przegrywa, pisałem tutaj. Polecam też tekst o tym, jak treść Zielonego Manifestu 2004 jest najsilniejszym argumentem za rozwojem energetyki jądrowej w Polsce i na świecie.



REO POLECA

📻 Dorota M. Zielińska: „Atom” w budowie jest nieprzewidywalny

Adam Błażowski
Absolwent Politechniki Wrocławskiej. Tworzy rozwiązania informatyczne dla Internetu Rzeczy w branży efektywności energetycznej budynków. Jest certyfikowanym profesjonalistą unijnego stowarzyszenia Climate KIC.