📻 REO EKO: Deskorolka z odpadów to chyba fajna idea

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

 


  • Co minutę w oceanie ląduje jedna ciężarówka plastikowych śmieci.
  • Trzech młodych surferów realizuje pomysł przydatny zarówno planecie, jak i rybakom.
  • Od 2013 roku zbierają stare sieci rybackie i tworzą z nich deskorolki.


Coraz bardziej zagrażający planecie problem zalegających śmieci powinien być rozwiązany w pierwszej kolejności przez ograniczenie ich powstawania. Jeśli nie chcemy, aby w naszych wodach było więcej plastiku niż ryb, powinniśmy nie tylko ograniczyć jego zużycie, ale również odzyskiwać zalegające do tej pory odpady.

Co minutę w oceanie ląduje jedna ciężarówka plastikowych śmieci. [->] Przy tak dużej ilości odpadów, nie ma sensu produkować nowych surowców jeśli możemy je odzyskać niekoniecznie po wysokiej cenie.

Każdego roku do mórz i oceanów trafia 8 milionów ton plastiku.

Najnowsze badania wykazały, że przynajmniej 46% odpadów pływających w Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmieci to stare sieci rybackie. Ilość plastiku w oceanach zmotywowała trzech młodych przedsiębiorców ze Stanów Zjednoczonych do opracowania innowacyjnej technologii. Nauczyli się przerabiać sieci rybackie na deski skateboardowe.

Długa linia brzegowa w Chile czyni go jednym z największych ośrodków rybackich na świecie. Tak rozwinięte rybołówstwo jest wyzwaniem dla ochrony ekosystemu przed odpadami z tego przemysłu. Stąd zaproszenie skierowane do innowacyjnej firmy, która została nazwana Bureo, co w języku rdzennych mieszkańców Chile mapudungun oznacza fale.

W ramach programu Net Positive utworzono 20 miejsc odbioru starych sieci rybackich wzdłuż chilijskiego wybrzeża. Celem Net Positive jest zbieranie wyrzuconych przez ocean sieci, odpowiednie ich przetwarzanie i produkowanie z niego deskorolek.

Od momentu rozpoczęcia inicjatywy Net Positive, firma Bureo odzyskała ponad 100 tysięcy kilogramów sieci rybackich o łącznej powierzchni 19 tysięcy metrów kwadratowych. Gdyby je rozłożyć pokryłyby z okładem obszar o powierzchni województwa łódzkiego. Na wyprodukowanie jednej deskorolki potrzeba około 3-5 metrów kwadratowych sieci.

Sieci są zbierane, czyszczone, a następnie oddawane do fabryki w celu mechanicznego rozdrobnienia materiału. Następnie plastik jest topiony i przetwarzany na granulat, który nie różni się niczym od nowego surowca. Koła deskorolek Bureo są zrobione w 30% z olejów roślinnych i nadają się w całości do recyklingu.

Z oceanu na ulicę, ze śmietnika do ponownego odzyskania. Ta i inne firmy o podobnym profilu pokazują ideę gospodarki zamkniętej w praktyce. Produkty zrobione w ten sposób wcale nie muszą być gorszej jakości, wręcz przeciwnie. Poza dodaną wartością oszczędzenia oceanowi dodatkowych kilogramów plastiku, możemy jeździć na desce z Oceanu Pacyficznego, a to chyba fajne.



REO POLECA

📻 REO GEO: Hańba planety. Czy jest przed nami szansa?