Raport: EBOR zagubiony w transformacji – potrzebne zmiany

15. kwietnia, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) będzie obchodził swoje 25-lecie. CEE Bankwatch Network i członkowie sieci z Europy Środkowej i Wschodniej od dwóch dekad monitorują działalność banku. W opublikowanym dziś raporcie „Zagubiony w transformacji: 25 lat Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju” pytają, czy udziałowcy banku – w tym Polska – mają odwagę przemyśleć na nowo cel istnienia banku i jego standardy? 

Według raportu po 25 latach od ustanowienia mandatu EBORu mówiącego o wsparciu transformacji krajów Europy Wschodniej i byłego Związku Radzieckiego do gospodarki rynkowej i zrównoważonego rozwoju, zamiast pasma transformacyjnych sukcesów widać kilka niepokojących problemów. Pojęcie transformacji staje się coraz bardziej rozmyte, obszar działania banku przesunął się znacznie, a środowiskowe, społeczne i rozwojowe efekty jego działalności pozostają nieuchwytne. Transformacja nie poszła zgodnie z planem, a w 2013 roku sam bank musiał przyznać, że wielu krajach jego działalności została zatrzymana w trakcie („stuck in transition”). 

Raport bada dwa przypadki, w których wsparcie finansowe EBOR „pomogło” pogłębić zależność ekonomiczną krajów od wydobycia zasobów naturalnych, pozostawiając je na pastwę wahań na rynkach towarowych. Od 2006 r. przynajmniej 13 projektów wydobywczych w Mongolii otrzymało znaczną pomoc finansową od banku. Wśród nich, w grudniu ubiegłego roku EBOR podpisał największą w historii pożyczkę w wysokości 1,2 mld USD na rozbudowę kopalni miedzi i złota Oyu Tolgoi należącej do Rio Tinto, pomimo nierozwiązanych skarg miejscowych pasterzy. 

Wsparcie rozwoju złoża gazu Shah Deniz II w Azerbejdżanie w 2015 roku było największą inwestycją EBORu w tym kraju w ostatnich 5 latach. W ten sposób EBOR niejako pomógł również kryzysowi gospodarczemu w kraju uzależnionym ekonomicznie od sprzedaży taniejącej ropy i gazu. Petro-finansowa pożyczka dla Azerbejdżanu nie tylko stoi w sprzeczności z misją EBOR dotyczącą walki z kryzysem klimatycznym, jest to również wyraźne pogwałcenie mandatu banku, który zezwala działać tylko w krajach stosujących się do zasad demokracji wielopartyjnej i pluralizmu. 

– 25 lat temu, na początku transformacji, każdy pytał: Kiedy dogonimy Zachód? Teraz EBOR mówi, że miną dekady, zanim standardy życiowe osiągną pułap Europy Zachodniej. Co jednak ważniejsze, finansowane reformy gospodarcze wypromowały model niezrównoważonego rozwoju i pozwoliły skorumpowanym i niedemokratycznym elitom uzyskać ścisłą kontrolę nad społeczeństwami. Bank był wiodącą siłą w regionie, zarówno pod względem finansowym, jak i ideologicznym wskazując, w jaki sposób postęp w transformacji powinien być mierzony. Dziś EBOR obwinia o brak postępów kraje biorców. Jeśli sukces banku mierzony jest sukcesem krajów biorców, udziałowcy banku powinni wstrzymać oddech i poważnie rozważyć podejście tej instytucji do rozwoju – mówiła Fidanka Bacheva-McGrath, z CEE Bankwatch Network.

Zaangażowanie banku w wiele środowiskowo i społecznie szkodliwych projektów zaprzeczyło deklarowanej misji promowania zrównoważonego rozwoju. Wśród przypadków opisywanych w raporcie są projekty energetyki wodnej w Gruzji, czy projekt wspierający starzejące się reaktory atomowe na Ukrainie. W tych i wielu innych przypadkach, EBOR pozostał głuchy i ślepy na brak strategicznej oceny zrównoważonych alternatyw i polegał jedynie na przestarzałych planach rozwoju sektora energetycznego krajów biorców. 

Te projekty wskazują szkodliwy trend wydawania przez bank publicznych pieniędzy na tzw. „business as usual” bez zwracania uwagi na interes publiczny a nawet standardy środowiskowe i społeczne banku. Raport wzywa EBOR i jego udziałowców – Stany Zjednoczone, Japonię, a także Unię Europejską i jej kraje członkowskie, w tym również Polskę – do postawienia pytań przy okazji rocznicy: Czy EBOR wypełnia swoją misję ? Jaki wpływ na zwykłych ludzi i środowisko mają inwestycje wspierane przez EBOR ? W paru przypadkach – jak wskazuje raport – szkodom można jeszcze zapobiec. 

– Sposób myślenia EBORu jest bardziej zbliżony do komercyjnego banku, niż instytucji rozwojowej. Jak inaczej wytłumaczyć fakt udzielania pożyczek wzmacniających najgorszy europejski reżim azerskiego prezydenta Alijewa? Albo udzielanie kolejnych pożyczek klientom mającym problemy z dotrzymywaniem standardów banku, jak w przypadku ukraińskiej firmy MHP? Polska, jako udziałowiec banku, powinna przy okazji 25 urodzin zadać istotne pytania o cel i wartość dodaną banku. Ktoś musi je zadać, aby EBOR przestał być zagubiony w transformacji – mówi Aleksandra Antonowicz-Cyglicka z Polskiej Zielonej Sieci, jedna ze współautorek raportu.

Raport „Zagubiony w transformacji: 25 lat Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju” w j. angielskim  [PDF]



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here