PSEW protestuje przeciw nieprawdziwym informacjom o energetyce wiatrowej

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zapoznało się z treścią listu otwartego Koalicji Stowarzyszeń Bezpieczna Energia, skierowanego do premiera. W opinii PSEW-u list ten zawiera wiele nieprawdziwych informacji, które mogą wprowadzić opinię publiczną w błąd.

Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej konieczne jest zainicjowanie działań na rzecz przygotowania i wdrożenia programu szerokiej kampanii edukacyjnej i informacyjnej, która pozwoli przedstawić rzeczywiste korzyści i ograniczenia związane z wykorzystaniem technologii źródeł odnawialnych (w tym energetyki wiatrowej), ponieważ brak rzetelnej wiedzy odnośnie odnawialnych źródeł energii jest coraz bardziej widoczny w publicznej debacie, stając się powodem nieuzasadnionych obaw społeczeństwa i przedłużania się procesów inwestycyjnych. Sytuacja pojedynczych projektów może się przełożyć na utrudnienia w realizacji założeń wynikających z Krajowego Planu Działań OZE.

Ustosunkowując się do powołanego listu, PSEW podkreśla, że inwestycje wiatrowe są – jak wszystkie inne – obwarowane stosownymi przepisami budowlanymi, planistycznymi, środowiskowymi, energetycznymi oraz innymi, które pozwalają im funkcjonować w realiach prawnych na takich samych zasadach, jak inwestycjom przedstawicieli innych branż. Inwestycje wiatrowe są budowane najczęściej przy pełnym udziale własnego kapitału, co wymaga inwestowania znacznych środków oraz ogromnego nakładu pracy administracyjnej przy jednocześnie jednych z najniższych kosztów inwestycyjnych na jednostkę zainstalowanej mocy w całym sektorze OZE (koszty rzędu 1,6 mln euro/MW). Polska ma bardzo duży, ale nadal słabo wykorzystany potencjał rozwoju energetyki wiatrowej – jest on porównywalny do potencjału niemieckiego (moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych w Polsce to obecnie 2 341 MW, co stanowi niewielką część z ponad 6 500 MW planowanych w KPD OZE do 2020 r. oraz znikomą wartość wobec 29 075 MW zainstalowanych pod koniec 2011 r. w Niemczech). Mamy więc do czynienia z rozwojem o tempie znacznie poniżej realnych możliwości, sięgających wg. IEO 13 000 MW w roku 2020 . Rozwój inwestycji wiatrowych przynosi istotne wpływy do budżetów gmin (z podatku od nieruchomości) i całych regionów (z podatku CIT), w miarę możliwości wykorzystując zasoby lokalnej siły roboczej.

Według PSEW-u wbrew przytaczanym opiniom nie ma jednoznacznej zależności między lokalizacją farm wiatrowych a wartością nieruchomości ani atrakcyjnością turystyczną obszaru. Wiele gmin kreuje swój turystyczny wizerunek właśnie w oparciu o zieloną energię (np. gmina Margonin) lub też potwierdza, że lokalizując obiekty OZE na swoim obszarze, cieszy się niezmiennym zainteresowaniem turystów (np. gmina Wolin). Proces wznoszenia elektrowni wiatrowych, w zależności od procedury lokalizacyjnej, stwarza szerokie i powszechnie dostępne możliwości udziału społeczeństwa w konsultacjach planowanych projektów (w pełnym procesie planistycznym aż trzykrotne – na etapie uchwalania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy oraz wyłożenia raportu oceny oddziaływania na środowisko inwestycji). Uprawnienia te wynikają z tzw. ustawy OOŚ i umożliwiają uczestnictwo w konsultacjach każdej zainteresowanej osobie, zaś osobom, których inwestycja dotyczy bezpośrednio, dodatkowo także na prawach strony.

Z tej samej regulacji wynika zobowiązanie inwestora do przedłożenia raportu OOŚ inwestycji – podkreśla PSEW. Raporty są przygotowywane dla wszystkich przedsięwzięć na zlecenie inwestora przez profesjonalnych ekspertów oraz uzgadniane i weryfikowane przez odpowiednie organy administracji (m.in. Powiatowe Inspektoraty Sanitarne i Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska).

„Wbrew przytaczanej w liście otwartym opinii, w opublikowanych i rzetelnych opracowaniach naukowych wykazuje się, że energetyka wiatrowa nie wywiera negatywnego wpływu na zdrowie człowieka (m.in. w opracowaniu PAN dotyczącym województwa kujawsko-pomorskiego ). Jest ona najkorzystniejszą dla zdrowia i środowiska technologią energetyczną (materiały Światowej Organizacji Zdrowia – WHO ). Cytowane w liście choroby albo nie mają udokumentowanego związku z energetyką wiatrową (ryzyko choroby wibroakustycznej zostało dotąd udokumentowane dla specyficznych grup zawodowych, np. pracowników programu lotnictwa kosmicznego ), albo wręcz nie są uznane za istniejącą jednostkę chorobową przez środowisko medyczne (syndrom turbiny wiatrowej nie został nigdy umieszczony na oficjalnie obowiązującej liście chorób WHO , jako teoria nie poparta rzetelnymi badaniami ). Są za to stałym elementem dyskursu przeciwników technologii, powtarzanym pomimo wielokrotnego obalenia tych hipotez w recenzowanych artykułach naukowych oraz niezależnych opracowaniach. Technologie odnawialne przyczyniają się do podniesienia jakości środowiska, co bezpośrednio i długoterminowo wpływa pozytywnie na zdrowie populacji. Obawy o długofalowy wpływ na lokalne społeczności rozwiewają także doświadczenia innych państw europejskich, które mają więcej tego typu instalacji” – czytamy w stanowisku PSEW-u.

Według Stowarzyszenia jest to dowód na to, że inwestycje wiatrowe mogą funkcjonować z korzyścią dla lokalnej społeczności i środowiska, przyczyniając się do zrównoważonego rozwoju systemu energetycznego państwa.

„W polskim porządku prawnym elektrownie wiatrowe mogą być lokalizowane w oparciu o tzw. warunki zabudowy (warunki zabudowy i zagospodarowania terenu – dalej WZ) lub w oparciu o pełny proces planistyczny (uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – dalej MPZP lub zmiany istniejącego planu). Lokalizacja w oparciu o WZ możliwa jest wyłącznie dla obszarów bez istniejącego MPZP, a więc w tej procedurze nie może dojść do ulokowania elektrowni na terenie o innym przeznaczeniu, np. mieszkaniowym, ponieważ przeznaczenie to określa MPZP”.

PSEW rekomenduje lokalizację w oparciu o pełny proces planistyczny, ponieważ pozwala na szerszy udział społeczeństwa w procesie OOŚ oraz na bardziej zrównoważony i harmonijny rozwój regionu.

„Wbrew powszechnie panującej opinii, powstające farmy wiatrowe są często obwarowane wiążącymi minimalnymi odległościami od zabudowy mieszkalnej. Tego typu uwarunkowania mogą wynikać z zapisów MPZP oraz bardzo często są zawarte w decyzji środowiskowej dla danej inwestycji. Wynikają one każdorazowo z analizy konkretnego przypadku i są wiążące dla inwestora. Podobnie wiążące są wymogi spełniania normy dotyczącej dopuszczalnego poziomu hałasu, wspomnianej w liście otwartym. Pominięto w nim istotną informację, że planowane zmiany stosownego rozporządzenia mają dotyczyć wyłącznie inwestycji liniowych (drogowych i kolejowych), a więc norma akustyczna dla wszystkich pozostałych inwestycji, w tym farm wiatrowych, nie ulegnie liberalizacji. Regulacja hałasowa jest ponadto najczęstszą formą regulacji lokalizacji farm wiatrowych w krajach europejskich, uważaną za najkorzystniejszą dla środowiska i ludzi, ponieważ umożliwia dostosowanie inwestycji do specyfiki konkretnej lokalizacji” – czytamy w stanowisku.

Według PSEW-u rekomendowany przez Bezpieczną Energię projekt poselski ustawy wprowadzającej dla farm wiatrowych limit minimalnej odległości 3 km od zabudowy mieszkaniowej (projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo budowlane i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym), nie powinien być dalej procedowany. Jest on obarczony licznymi usterkami prawnymi, a co najważniejsze podważa powszechnie obowiązujący system OOŚ funkcjonujący w kraju – jego wdrożenie spowoduje trudne do oszacowania obciążenie finansowe dla budżetu regionów i Państwa, poprzez działanie niektórych zapisów wstecz . Przyjęcie tej regulacji spowodowałoby, że w Polsce nie powstanie już żadna nowa farma wiatrowa, a więc zlikwidowałoby znaczącą część rodzimego rynku energetyki odnawialnej.

„Wprowadzenie tej regulacji spowoduje nie tylko całkowite zablokowanie rozwoju nowych źródeł wiatrowych, lecz także utratę szans na dodatkowy przychód samorządów lokalnych oraz nowe miejsca pracy” – uważają członkowie Stowarzyszenia. W ich opinii jedną z konsekwencji o bardziej dotkliwych skutkach finansowych byłoby uniemożliwienie wywiązania się z podjętych przez Polskę wiążących celów produkcji energii ze źródeł odnawialnych do 2020 – bez istotnego rozwoju źródeł wiatrowych nie będzie to możliwe.

Jak podkreśla PSEW, energetyka wiatrowa jest mniej obciążająca oraz bardziej bezpieczna dla środowiska i ludzi, niż energetyka konwencjonalna.

„Energetyka wiatrowa jest tożsama z pojęciem bezpiecznej energii. Uważamy, że społeczeństwo jest masowo wprowadzane w błąd przez publikację nieprawdziwych i niezweryfikowanych informacji bez powołania na żadne źródła, a zasługuje na dostęp do rzetelnej wiedzy na ten temat, którą jesteśmy gotowi udostępniać i popularyzować. Jesteśmy przekonani, że istnieje pilna potrzeba szeroko przeprowadzonej, rządowej akcji edukacyjnej na temat odnawialnych źródeł energii, by zwiększyć powszechną wiedzę na ich temat i stworzyć przestrzeń do świadomej społecznej akceptacji technologii OZE – z korzyścią dla polskiego społeczeństwa i wspólnego dobra, jakim jest środowisko” – kończą swoje stanowisko przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

 

Redakcja reo.pl

źródło: PSEW

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here