PSE obawiają się o swoje inwestycje w związku z ustawą krajobrazową


Polskie Sieci Energetyczne (PSE), operator polskiej sieci przesyłu energii, obawiają się że przyjęcie tzw. ustawy krajobrazowej. W obecnym kształcie może ona zaszkodzić energetycznym inwestycjom liniowym wartym ok. 23 mld zł – wynika z wypowiedzi wiceprezesa PSE Cezarego Szweda.

– Obawiamy się, że możemy mieć problemy ze zrealizowaniem planów rozwoju, czyli zagwarantowaniem bezpieczeństwa funkcjonowania systemu w przyszłości – powiedział Szwed na posiedzeniu sejmowej podkomisji zajmującej się prezydenckim projektem ustawy krajobrazowej.

Szwed podkreślił, że w związku z rozwojem kraju i przyłączaniem zarówno źródeł konwencjonalnych, jak i OZE oraz rozbudową połączeń międzysystemowych, PSE planują w perspektywie 2025 roku wybudowanie ok. 4600 km nowych linii przesyłowych najwyższych napięć. Plan zakłada budowę kilkudziesięciu takich linii. Wartość inwestycji liniowych to według niego ok. 23 mld zł.

Obecnie PSE jest właścicielem ponad 13400 kilometrów linii oraz 101 stacji elektroenergetycznych najwyższych napięć.

– Ta ustawa, w proponowanym kształcie, może spowodować kolejne zagrożenia [obok już istniejących wielu barier] i wpłynąć na opóźnienie możliwości rozbudowy systemu – przekonywał wiceprezes PSE, dodając, że inwestycje – budowa linii i stacji – muszą być realizowane sprawnie.

PSE proponują, aby w projekcie dokonać kilku zmian, m.in. potraktować te inwestycje liniowe jak inwestycje drogowe i kolejowe.

PSE dołączyły do krytyków proponowanych w projekcie ustawy krajobrazowej regulacji – m.in. PIGEO, PSEW, SEO – dostrzegających z kolei zagrożenie dla inwestycji polegających na budowie elektrowni wiatrowych.

Krytycy zauważają, że projekt ma charakter nadregulacyjny, narusza prawa nabyte, usztywnia obowiązujące już przepisy i przyczyni się istotnie do ograniczenia inwestycji. A to spowoduje pogorszenie kondycji finansowej gmin, które na nich korzystają.

Przedstawiciele inwestorów wiatrowych nie rozumieją niektórych propozycji, domagają się też uściślenia definicji np. „dominanty”. Jednak niektórzy proponują kompromisowe rozwiązanie, polegające m.in. wprowadzeniu obliga analizy w planie miejscowym i uwzględnienia opinii województw.

Proponowanego projektu bronił prezydencki minister, Olgierd Dziekoński, który podkreślał, że projekt ustawy nie mówi nic o prawach nabytych właścicieli, którzy posiadają już prawomocne decyzje budowlane. Ponadto, według niego, po wejściu w życie ustawy władztwo planistyczne nadal pozostanie w gminach.

Następne posiedzenie podkomisji, już bez udziału „gości”, odbędzie się 5 listopada. Kolejne mają odbywać się co wtorek.

 

Marcin Zaremba

fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here