Program Operacyjny Inteligentny Rozwój: priorytetem ekoinnowacje


Wsparcie przedsiębiorstw w prowadzeniu działalności badawczo-rozwojowej, podniesienie jakości badań naukowych i ich umiędzynarodowienie, to niektóre cele Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój, który w środę przyjęła Rada Ministrów. Priorytetem będą innowacje w zakresie ochrony środowiska, np. ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

Uchwałę w sprawie przyjęcia Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój na lata 2014-2020 przedłożyło Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Program Operacyjny Inteligentny Rozwój (PO IR) to jeden z sześciu krajowych programów operacyjnych, umożliwiających wykorzystanie pieniędzy unijnych.

– Na Program Operacyjny Inteligentny Rozwój przeznaczamy w tej chwili blisko 36 mld zł tylko wkładu z Unii Europejskiej – powiedziała w środę podczas konferencji prasowej wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska. – To nasz najbardziej ambitny program. W efekcie jego działania urodzi się marka, kilka marek lub pomysł, który dla firmy, a potem dla gospodarki będzie generował przychody z tego co się urodzi w polskich głowach, na polskich uczelniach – podkreśliła wicepremier.

Zadaniem Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój jest podniesienie innowacyjności i konkurencyjności polskiej gospodarki poprzez: wsparcie przedsiębiorstw w działalności badawczo-rozwojowej, zwiększenie nakładów prywatnych na działalność w sektorze badań i rozwoju, podniesienie jakości i interdyscyplinarności badań naukowych, a także zwiększenie stopnia ich komercjalizacji. Program ma wspierać cały proces powstawania innowacji: od fazy tworzenia się pomysłu, poprzez etap prac badawczo-rozwojowych, przygotowanie prototypu, aż po komercjalizację wyników badań. Dlatego towarzyszy mu hasło: “wsparcie projektów od pomysłu do rynku”.

– Podmiotem tego programu są przedsiębiorcy. To przedsiębiorcy mają wskazywać, jakiego rodzaju badań potrzebują. Mają wskazywać uczelnię, w której chcą te badania przeprowadzić i mają obowiązek potem wdrożyć to, co zostało wymyślone na polskim, a być może europejskim i globalnym rynku – stwierdziła Bieńkowska.

Zwróciła uwagę, że do tej pory to uczelnie były ogromnym beneficjentem funduszy zewnętrznych – głównie na infrastrukturę. – Teraz to się kończy. Na infrastrukturę uczelni nie będzie prawie wcale pieniędzy. Pieniądze będą trafiały do wyższych uczelni, jeżeli znajdą one odbiorcę na swój pomysł, na swój produkt u przedsiębiorcy i ten przedsiębiorca wdroży to na rynek – podkreśliła wicepremier.

W PO IR preferowane będą projekty wpisujące się w tzw. inteligentne specjalizacje, czyli wybrane dziedziny nauki i gospodarki, stanowiące potencjał rozwojowy kraju i regionów. Priorytetowo będą traktowane innowacyjne technologie w dziedzinie ochrony środowiska, tzw. ekoinnowacje, np. ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczeń powietrza i wody.

W ramach programu przedsiębiorstwa planujące samodzielną realizację projektów badawczo-rozwojowych będą mogły otrzymać wsparcie na wyposażenie laboratorium, finansowane będą także koszty związane z uzyskaniem ochrony praw własności intelektualnej. Wsparciem objęte będą też innowacje nietechnologiczne pozwalające na zwiększenie efektywności działań organizacyjnych czy zarządczych w przedsiębiorstwie. Wspierana będzie współpraca badawczo-rozwojowa w ramach sieci naukowych i naukowo-przemysłowych o zasięgu ponadregionalnym, krajowym i międzynarodowym.

Zmieni się sposób finansowania wdrożeń nowych technologii. W ramach poprzedniego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka przedsiębiorcy mogli liczyć przede wszystkim na dofinansowanie, teraz w większym stopniu będą mogli korzystać z instrumentów zwrotnych.

Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej podkreślił, że do 2022 r. rząd chce, by krajowe nakłady na badania i rozwój osiągnęły poziom “zachodni” – 2 proc. PKB. – Zakładamy, że połowa środków, które do tego doprowadzą, będzie pochodzić z budżetu, a reszta od firm – powiedział.

Wicepremier Bieńkowska przypomniała, że teraz Polska osiąga poziom 0,7-0,8 proc. PKB na ten cel. – Polską piętą achillesową jest to, by połowa tych pieniędzy szła z kieszeni prywatnych przedsiębiorców. Oni muszą czuć i chcieć inwestować w myśl, która się rodzi na polskich uczelniach, a nie kupować pomysły za granicą – podkreśliła.

źródło: naukawpolsce.pap.pl 

fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here