Prof. Popczyk: energetyka potrzebuje programu naprawczego


W rozmowie zBiznesAlert.pl prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej, zwolennik energetykirozproszonej, odpowiada na pytania o polską politykę energetyczną. Czy możepowstawać niezależnie od planów Brukseli i trendów na rynku?

 

BiznesAlert.pl: Czyłączenie rynków należy postrzegać w kategorii zagrożenia?

 

Prof. Jan Popczyk:Jest XXI wiek. Formuła narodowych rynków energii elektrycznej ukształtowana wEuropie po II wojnie światowej – w kompletnie innych uwarunkowaniachpolitycznych, ekonomicznych, technologicznych i społecznych – nie pasujecywilizacyjnie do współczesności. Na pewno budowa jednolitego rynkueuropejskiego energii elektrycznej (i gazu) nie jest zagrożeniem dla kraju, dlagospodarki, przeciwnie jest to wielka szansa dla Polski. Z drugiej strony, jestto wielkie zagrożenie dla utrwalonych korporacyjnych grup interesów.

 

Jakie rodzajesubsydiów można znaleźć w polskiej energetyce i które najbardziej obciążająbudżet?

 

Kluczową sprawą jest odpowiedź czym są subsydia wenergetyce, jakie formy przybierają. Jest to oczywiście sprawa dynamiczna.Sojusz polityczno-korporacyjny w Polsce (i ogólnie na świecie) szuka corazsubtelniejszych sposobów subsydiowania swoich interesów, takich którespołeczeństwo jest skłonne zaakceptować.

 

Na obecnym etapie bez wątpienia najbardziej wyrazistą inajważniejszą praktycznie formą subsydiów są zwolnienia (pod różną postacią) zopłacania kosztów zewnętrznych, czyli kosztów użytkowania środowiska. W tymkontekście w Polsce jest realizowana niezwykle sprytna strategia sojuszupolityczno-korporacyjnego polegająca na wykorzystaniu systemów unijnych dowspomagania elektroenergetyki węglowej, a z drugiej strony prezentowanianiezależnych inwestorów i wszystkich sił zorientowanych na przebudowęenergetyki w kierunku OZE jako wyłącznych beneficjentów tych systemów igłównych interesariuszy polityki klimatyczno-energetycznej, a dalej jakoprzyczynę szkodliwości polityki klimatyczno-energetycznej, a także niepowodzeńwielkoskalowej energetyki korporacyjnej WEK.

 

Mówimy tu o elektroenergetyce. Zatem zwrócę uwagę na dwazasadnicze obszary. Pierwszym są opłaty za uprawnienia do emisji CO2. W tymwypadku elektroenergetyka węglowa jest na przykład beneficjentem mechanizmuderogacji w okresie 2013-2020 (ilość bezpłatnych emisji przyznanychelektroenergetyce węglowej na ten okres, to ponad 400 mln ton). Drugim jestobszar polityki wsparcia OZE realizowanej od 2006 roku. W tym wypadku wsparcierealizowane poprzez system zielonych certyfikatów wyniosło dotychczas około 18mld złotych. Z tego przynajmniej 12 mld złotych otrzymała elektroenergetykaWEK: na współspalanie w energetyce węglowej (technologia mało efektywnaekonomicznie w kategoriach fundamentalnych i w dodatku szkodliwa dlaśrodowiska, ale przynosząca wielkie doraźne korzyści elektroenergetycewęglowej) i wielka energetyka wodna (praktycznie już zamortyzowana, czyliprzypadek korzystniejszy dla wielkoskalowej elektroenergetyki korporacyjnej WEKnawet od współspalania).

 

W jaki sposóbzdefiniować kryteria oceny przydatności danego rodzaju energetyki dla Polski?

 

W obecnej skomplikowanej sytuacji, związanej ze zmianątrajektorii rozwojowej energetyki na świecie, nie da się wskazać lekarstwa nawszystko. Potrzebne są działania zróżnicowane. Wskażę sześć kryteriów, którymte działania powinny podlegać, ale zastrzegam się, że nie jest to kompletkryteriów.

 

Kryterium 1. Jest nim ochrona bezpieczeństwa energetycznegow stanach kryzysowych, które zaglądają nam w oczy, takich jak na przykład 20.stopień zasilania w sierpniu ubiegłego roku, deficyt mocy o który ocieraliśmysię zimą, coraz częściej zdarzające się rozległe awarie sieciowe na obszarachwiejskich, nasilające się awaryjne wyłączenia pojedynczych wiejskich liniinapowietrznych15 kV (niekiedy bardzo rozległych), a także nieadekwatność sieciwiejskich do potrzeb nowych odbiorców, występujących do operatorówdystrybucyjnych o wydanie warunków przyłączeniowych. Każda z tych sytuacjipotrzebuje innej elektroenergetyki.

 

Pierwsza (deficyt mocy w południowym szczycie letnim)najbardziej potrzebuje elektroenergetyki prosumenckiej EP i milionów dachowychźródeł fotowoltaicznych.

 

Druga (deficyt mocy w wieczornym szczycie zimowym),najbardziej potrzebuje elektroenergetyki EP i wymiany tradycyjnego oświetleniana dziesiątki milionów źródeł LED, ale także niezależnych inwestorów NIinwestujących w energetykę wiatrową (do całkowitego wysycenia rynkukształtującego się na poziomie około 10 GW) i w źródła biogazowe klasy 1MW, zzasobnikami biogazu o zdolności magazynowej rzędu 10 MWh energii chemicznej(potencjał rynku w przypadku tej technologii, to kilka GW). Listę właściwychtechnologii można ciągnąć.

 

Kryterium 2. Tym kryterium jest bardzo pilna potrzebaopracowania i wdrożenia nowego rynku energii elektrycznej. Podstawy obecnegorynku były budowane w pierwszej połowie lat 90ʼ ubiegłego wieku, w ramachreformy elektroenergetyki realizowanej w ramach zmian ustrojowych, w czasiekiedy Wielka Brytania budowała swój rynek konkurencyjny wykorzystującprzełomowe rozwiązanie w postaci zasady dostępu stron trzecich do sieci (TPA),ale kiedy praktycznie nie było jeszcze na świecie Internetu. Obecnie trzebaprzystąpić do fundamentalnej przebudowy rynku energii elektrycznej w kierunkutaryf dynamicznych i cenotwórstwa czasu rzeczywistego. Takie rozwiązaniazapewnią nowy impuls do zwiększenia realnej konkurencji na rynku energiielektrycznej.

 

Kryterium 3. Zgodnie z tym kryterium konieczne jestzahamowanie nowej wielkiej fali kosztów kapitału potrzebnego do sfinansowanianajwiększego w Europie placu budowy bloków węglowych klasy 1000 MW (oczywiście,jeszcze bardziej dotyczy to największego w Europie, i najbardziejnieracjonalnego, programu, ciągle tylko na szczęście potencjalnego, energetykijądrowej). Z kosztami kapitału potrzebnego do finansowania energetyki węglowejwiąże się w dużym stopniu gwałtowna obniżka wartości indeksu WIG Energetyka,którą też trzeba zahamować. To oznacza, że elektroenergetykę trzebaprzekierować na nową trajektorię rozwojową, dla której charakterystyczne jestwykorzystanie własnych zasobów kapitałowych, ale oczywiście rozproszonych,którymi dysponują, w różnym stopniu, energetyka NI oraz energetyka EP. Jednakpolską racją stanu jest wykorzystanie zasobów wiedzy młodego pokolenia, a takżezasobów pracy (można grubo szacować, że chodzi o 150 tys. nowych miejsc pracy).Podkreśla się, że nowa trajektoria bazująca na wykorzystaniu zasobów własnychzmienia, na bardziej nowoczesną, strukturę podatków w całej energetyce (narynkach energii elektrycznej, ciepła i paliw transportowych): od dominującegopodatku akcyzowego i VAT do podatków VAT, CIT oraz PIT.

 

Kryterium 4. Jest to kryterium rozbudowy transgranicznychzdolności przesyłowych – które do 2030 roku muszą zwiększyć się w każdym krajuczłonkowskim, zgodnie z unijnymi celami na rynku energii elektrycznej – do 15%mocy szczytowej zapotrzebowania. W tym wypadku należałoby zrealizować nowepołączenie ze Szwecją, nawiązującego do układu przesyłowego Gdańsk-Pelplin-Grudziądz-Płock-Bełchatów.Takie połączenie pozwoliłoby ograniczyć koszty osierocone związane zwybudowaniem układu przesyłowego (szczególnie stacji NN Pelplin) pod potrzebyElektrowni Północ, która nigdy nie zostanie wybudowana), a także umożliwi,między innymi, dostęp do taniej energii elektrycznej z trzech bloków jądrowych(klasy 1000 MW każdy) w Szwecji (jeśli Szwecja nie znajdzie dostępu do rynkukontynentalnego, to po 2018 roku przystąpi do trwałego wycofania bloków zeksploatacji.

 

Kryterium 5. Jest to kryterium konieczności powiązaniawykorzystywanych technologii energetycznych z polityką gospodarczą dla Polski iich zgodność z megatrendami (z nową globalną trajektorią rozwojową energetyki).Przede wszystkim ważna jest fundamentalna zmiana polegająca na tym, żeprzyszedł czas odwrócenia priorytetów. Dotychczas bezpieczeństwo energetycznebyło traktowane jako kategoria nadrzędna, i na ogół autonomiczna. Obecnieważniejsza jest szeroko rozumiana polityka gospodarcza. Do politykigospodarczej rynkowo musi się dostosować energetyka. Jeśli np. wiemy, że dlarolnictwa żywnościowego idą ciężkie czasy (oznaczające nieuchronną redukcjępolityki rolnej, a także potencjalne zderzenie z rolnictwem amerykańskim wramach unii transatlantyckiej), to trzeba budować na obszarach wiejskich drugą„nogę” w postaci rolnictwa energetycznego.

 

Kryterium 6. Zredukowanie ryzyka stranded costs jestostatnim kryterium, które się tu wymienia. Z tego punktu widzenia koniecznejest ogłoszenie „bankructwa” programu energetyki jądrowej oraz ogłoszeniemoratorium na budowę nowych bloków węglowych (dla zrealizowania zadaniapomostowego energetyki węglowej, polegającego na bezpiecznym wprowadzeniupolskiej elektroenergetyki na trajektorię bezemisyjną w horyzoncie 2050wystarczy zrealizować – oprócz bloków będących w budowie, która jeszcze niewiadomo jak się zakończy – program bardzo efektywnej ekonomicznie rewitalizacjiistniejących bloków węglowych, głównie bloków 200 MW).

 

Czy polski miksenergetyczny może rozwijać się w oderwaniu od trendów w Unii Europejskiej?

 

Nie, i to z wielu powodów. Tu jednak podkreślę trzy powody.Po pierwsze, mamy zbyt małą energetykę, zwłaszcza elektroenergetykę, abydziałać w oderwaniu. Trzeba pamiętać, że we współczesnym świecie nie da sięzapewnić innowacyjnego rozwoju na autarkicznym rynku. Przykład problemu: jakzapewnić polskie kompetencje w obszarze nadkrytycznych bloków węglowych klasy1000 MW? Wiadomo, że polski rynek na takie bloki, to (ewentualnie) kilka sztuk.A przecież dostawcy takich bloków wygaszają systemowo swoje kompetencje wzakresie tej technologii (obecny stan: Siemens zlikwidował biznes budowy nowychbloków węglowych, Alstom został przejęty przez GE, Hitachi Europe zostałoprzejęte przez Mitsubishi). Po drugie utracilibyśmy korzyści związane zfunkcjonowaniem na jednolitym rynku energii elektrycznej (także gazu).Zwłaszcza korzyści (niskie ceny energii elektrycznej w naszym regionie:Szwecja, Niemcy) wynikające z konkurencji i postępu technologicznegowywoływanego już tą konkurencją. Po trzecie, nastąpiłoby gwałtowne pogorszenieodbioru społecznego takiego oderwania. W szczególności społeczeństwo bardzoszybko zwróciłoby się przeciwko miksowi z dominującą energetyką węglową, igeneralnie z energetyką, dla której model biznesowy jest rodem z połowy XXwieku, w tym przeciwko tworzeniu „podziemnych” miejsc pracy (zamiast miejscpracy w przemyśle technologii informacyjno-komunikacyjnych ICT, w rolnictwieenergetycznym, w technologiach dla Internetu rzeczy).

 

Czy unilateralnapolityka energetyczna Polski jest możliwa?

 

Nie, znowu z wielu powodów. Ale zasadniczy powód jest taki:polityka taka naruszałaby fundamenty ustrojowe i cele strategiczne UE. Przecieżjednolity unijny rynek energii elektrycznej (i gazu) oznacza rynekkonkurencyjny, i niedopuszczalność naruszania zasad konkurencji. Czyliunilateralna polityka energetyczna oznaczałaby konieczność naszego wystąpieniaz UE. Nie sądzę, aby to na obecnym etapie podobało się polskiemu społeczeństwu.

 

Jak powinna wyglądać?

 

Dzisiaj nie ma już miejsca dla polityki energetycznej. Trzebawprowadzić program naprawczy. A to oznacza, że trzeba zacząć się żegnać się zelektroenergetyką WEK, tak jak w 1989 roku żegnaliśmy się z gospodarkącentralnie planową.

 

W ramach programu naprawczego potrzebne jest bezzwłocznerozpoczęcie budowy zrównoważonego 3-biegunowego systemu bezpieczeństwaenergetycznego kraju w jednolitym konkurencyjnym środowisku europejskiego rynkuenergii elektrycznej. Te trzy bieguny, to energetyka WEK (tracąca jednak naznaczeniu), energetyka NI oraz energetyka EP. Pierwsza jest tym czym byłprzemysł ciężki w gospodarce socjalistycznej. Druga energetyka może być tymczym był uwolniony, w ramach reformy ustrojowej, sektor małych i średnichprzedsiębiorstw. Trzecia jest odpowiednikiem masowej przedsiębiorczości ludzi,która wybuchła w pierwszych latach transformacji. Każdy z biegunów ma innewłaściwości: model biznesowy energetyki WEK jest całkowicie odmienny od modelubiznesowego energetyki NI, a jeden i drugi jest całkowicie różny od modelupartycypacji prosumenckiej. Razem tworzą, w procesie wzajemnych interaktywnychoddziaływań, stabilny rynkowy fundament długoterminowego bezpieczeństwaenergetycznego kraju, spójny z fundamentem tworzonym przez UE.

 

W programie naprawczym energetyka EP nie może być jednakograniczona tylko do segmentu ludnościowego, musi być rozciągnięta nawszystkich odbiorców, czyli na przemysł, na małych i średnich przedsiębiorców,na samorządy (stanowiące segment prosumentów instytucjonalnych). W takim ujęciuważne jest zrównoważenie energetyki EP przez energetykę NI. Należy przyjąć, żepodstawowym mechanizmem równoważenia będzie zdolność energetyki NI do kreowaniainnowacji przełomowych. Z dużym prawdopodobieństwem innowacje te będą się wszczególności koncentrować na szybko postępującej autonomizacji energetyki wgminach na terenach wiejskich, oraz znacznie wolniejszej w miastach.

 

W programie naprawczym potrzebna jest doktryna energetycznaw miejsce polityki energetycznej. Doktryna powinna koncentrować się nastworzeniu w okresie do 2020 roku podstaw pod rozwój energetyki, w której niebędzie systemów wsparcia (poza nabytymi do tego czasu), i energetyka WEK,energetyka NI oraz energetyka EP będą działać na równych prawach. Wszczególności energetyka WEK będzie pokrywać w pełni koszty zewnętrzne, nie będzieteż mieć rynku mocy i żadnych innych gwarancji extra, np. takich jak kontraktyróżnicowe na bloki jądrowe. Z kolei energetyka NI oraz EP nie będą korzystać zsystemów wsparcia, np. z taryf gwarantowanych.

 

 

Rozmawiał Wojciech Jakóbik, BiznesAlert.pl

fot. REO.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here