Producenci OZE: Unieważnianie umów należy do sądów. Energa: Są one bezprawne – potwierdzają to opinie renomowanych kancelarii prawnych


We  wtorek, 3 październikaw warszawskiej siedzibie PAP odbyła się konferencja prasowa, poszkodowanychprzez grupę Energa, dotychczasowych dostarczycieli energii wiatrowej, z którymi11 września 2017 r. koncern zerwał jednostronnie współpracę, informującpublicznie o „zaprzestaniu wykonywania umów”. Relacja z wydarzenia, stanowisko kontrahentówi prezesa Energa S.A. w bloku materiałów na ten temat.

 

Argumenty przedsiębiorców byłyzasadniczą częścią wydarzenia. Opublikowany został komunikat o wspólnym stanowiskuwiększości z wybranych do zastosowania przez pomorską spółkę kuriozalnego dośćrozwiązania prawnego, jakim było samowładcze, pomijające sądy, uznaniepodpisanych przed laty umów, jako „od początku nie ważnych”. Merytorycznośćargumentów spółki Energa-Obrót podkreślona jest opiniami „renomowanychkancelarii prawnych”. Nie jest jasne, czy chodzi o zespoły adwokackie pracującena rzecz spółki, czy wypowiadane wobec opinii publicznej, bez zamówienia przezEnergę niezależne ekspertyzy. Po pobieżnych, trwających kilka godzinposzukiwaniach w Internecie, redakcja reo.pl, takich nie znalazła, ale bierzemypod uwagę, że mogliśmy być w  czynnościtej niedoskonali.  

Dziennikarze, energetycy wiatrowi,przedstawiciele banków i prawnicy obejrzeli także prezentację multimedialną przygotowanąna konferencję. Pokazywała ona reakcje prywatnych producentów energii z wiatru,dostarczanej dotąd Enerdze oraz naszkicowanie tła fluktuacji relacji między resortamizajmującymi się w poszczególnych latach energetyką odnawialną i  spółkami ją zakupującymi. Obnażała onapokrętną logikę, zakłamanie i wyrażaną publicznie skrajną niechęć do tegosektora, ze strony bardziej i mniej ujawniających się osób i środowisk cechującychsię fobiami do tego alternatywnego źródła energii w Polsce.

W relacji Polskiej Agencji Prasowej,w siedzibie której miało miejsce spotkanie, czytamy o jego przebiegu, w tymwystąpieniach przedstawicieli sygnatariuszy komunikatu i współpracującego znimi prawnika: Kontrahencipodkreślili, że umowy z Energą podpisywali w najlepszej wierze, a część z nichzobowiązywała wręcz inwestorów do zbudowania określonego potencjałuwytwórczego, z czego się wywiązali. W przedstawionej długiej liście zarzutówpodkreślili, że gdyby nie umowy z Energą, wiele farm wiatrowych w ogóle by niepowstało. Na konferencji przypomnieli, że gdyby nie prywatni inwestorzy branżyOZE, Polska nie osiągnęłaby celów udziału energii z OZE, do których sięzobowiązała przystępując do UE i potem, przyjmując pakietklimatyczno-energetyczny z 2008 r. 

Wiceprezes Polskiej IzbyGospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej Tomasz Podgajniak zwróciłuwagę, że umowy byłyby korzystne dla obu stron, gdyby system zielonychcertyfikatów działał, tak jak powinien. Tymczasem – jak przypomniał – działał wpraktyce do 2011 r., kiedy to ówczesny rząd PO-PSL, poprzez ewidentnezaniechania, doprowadził do narastającej nadpodaży certyfikatów. Nadpodażdoprowadziła do spadku ich cen, w rezultacie do znaczącego ograniczeniawsparcia dla OZE i finansowych kłopotów tych źródeł. 

Jak mówił na konferencji mec.Maciej Szwedowski z kancelarii Squire, reprezentujący spółki z grupy WindInvest, przed sądem będzie dowodził, że umowy są ważne, w tym również w świetleprawa europejskiego. Przypomniał, że SN potępił praktykę rozwiązywania umówdługoterminowych pod błahym pretekstem. Szwedowski przypomniał też, że Energazaprzestała wykonywania tym umów z dnia na dzień, a – jego zdaniem – dopóki niewypowie się sąd, umowy te należy wykonywać. Jak dodał, w treści przynajmniejniektórych umów są zapisy wprost nakazujące ich kontynuowanie w momenciepojawienia się sporu.

.

*****

Popołudniu tekst całego Stanowiska opublikowany został przez niektóre media, w tym przeznasz serwis. Oto jego treść:


W dniu 11 wrześniabr., zarząd spółki Energa Obrót zdecydował o zaprzestaniu realizacji 22 umów nazakup tzw. zielonych certyfikatów, czyli praw majątkowych, jakie uzyskuje sięza energię wytworzoną z odnawialnych źródeł. Powodem tej decyzji mają byćniekorzystne dla Energi skutki realizacji tych umów oraz naruszenia prawa,jakie rzekomo miały miejsce podczas ich zawierania.

Poinformowano też o złożeniu wniosków o wszczęciepostępowań sądowych i arbitrażowych przeciwko operatorom farm wiatrowych ibankom, z którymi te umowy zawarto, w celu sądowego stwierdzenia ichnieważności od momentu zawarcia, zapowiadając także pozwy o zwrot nadmiarowychkwot, jakie rzekomo zapłacono za zakupione w ramach tych umów certyfikaty.

Wobec podjętych przez Grupę Energabezprecedensowych, niezwykle agresywnych i wymierzonych bezpośrednio w naszeinteresy i dobre imię opisanych wyżej działań oraz kampanii medialnej, którą ztrudem można uznać za działanie w dobrej wierze, przedstawiciele większościprzedsiębiorstw dotkniętych skutkami tych działań uznali za konieczneprzedstawienie opinii publicznej następującego stanowiska:

1.           Przywoływane przez Energa Obrót przesłanki, mające uprawdopodobniać twierdzenieo bezwzględnej nieważności umów od początku ich istnienia, nie mają rzetelnychpodstaw prawnych, a sposób prowadzenia tej sprawy narusza wszelkie obyczajebiznesowe.

2.            Wuzasadnieniu tej decyzji – „doszliśmy do wniosku, że popełniliśmy błąd prawny”,więc żądamy, aby zapłacili za to kontrahenci, z którymi podpisaliśmy te umowy -brakuje logiki.

3.           Trudno jednocześnie uwierzyć, że Energa Obrót zawarła w latach 2007-2013 ponad150 umów długoterminowych bez stosownej analizy prawnej i zbadania ichzgodności z przepisami, w szczególności prawa zamówień publicznych. Umocowanido składania oświadczeń woli przedstawiciele Spółki na piśmie zapewniali odochowaniu wszelkich wymogów prawnych w tym zakresie.

4.           Należy też ujawnić opinii publicznej fakt, pomijany przez Grupę Energa, żeoprócz ustalenia długoterminowych warunków sprzedaży certyfikatów, część z tychumów zobowiązywała zawierających je inwestorów do zbudowania określonegopotencjału wytwórczego, z czego sygnatariusze niniejszego komunikatu dotknięciprzez decyzje Energi Obrót, działając w dobrej wierze się wywiązali.

5.          Trzeba też podkreślić, że gdyby nie umowy długoterminowe, takie jak zawarte zEnerga Obrót, większość z tych inwestycji nigdy by nie powstała. Długoterminowe kontrakty tego typu są powszechnie stosowane na świecie, astała cena certyfikatów mająca zapewnić racjonalny zwrot z wyłożonego kapitałurównież nie może budzić zdziwienia.

6.           Mamy w związku z tym pełne prawo oczekiwać, że druga strona również będzierzetelnie wywiązywać się ze zobowiązań umownych, a nie szukać pretekstówprawnych do zerwania umów, przy okazji zniesławiając swoich kontrahentów inastawiając przeciw nim opinię publiczną.

7.            Zaprzestanierealizacji wiążących nas umów przed jakimikolwiek rozstrzygnięciami sądowymi ibez próby porozumienia się z kontrahentami wskazuje, że zarząd Energa Obrótprzypisuje sobie uprawnienia i kompetencje właściwe sądom i działając z pozycjisiły, całkowicie ignoruje nasze interesy.

8.           Działania takie, podjęte arbitralnie, odbierane są przez nas jako poważnenaruszenie etyki biznesowej oraz bardzo mocno uderzają w delikatną tkankęzaufania biznesowego i pewności obrotu gospodarczego.

9.           Nie pozostaje to bez wpływu na wizerunek całej Grupy Energa. Długofalowe skutkibędą z pewnością szkodliwe nie tylko dla Grupy Energa, ale także dla innychspółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, a w konsekwencji dla całejgospodarki i społeczeństwa.

10.       Daje towszystkim obecnym i przyszłym klientom holdingu, także odbiorcom końcowym,wyraźny sygnał, do czego może posunąć się energetyczny oligopol walczący ozabezpieczenie swoich partykularnych, acz źle pojmowanych interesów, nieliczący się z tym, że może doprowadzić do upadłości swoich niepublicznychkonkurentów, których majątek ktoś przejmie za bezcen.

11.       Należy przytym podkreślić, że wbrew publicznym deklaracjom Prezesa holdingu, nie podjętożadnej próby porozumienia się z nami w celu znalezienia wyjścia z potencjalnegoimpasu prawnego, jakim jest podejrzenie, iż umowy zostały zawarte z naruszeniemprawa.

12.       Zdumieniebudzi odmienne traktowanie części umów, zawartych wg tego samego modelu. EnergaObrót nie jest konsekwentna w ocenie skutków rzekomego naruszenia prawazamówień publicznych i stosując jednostronną, swobodną i wygodną dla siebieocenę zamierza zmusić 130 mniejszych kontrahentów do zawarcia nowych, jak możnadomniemywać mniej korzystnych umów. To kolejny dowód na arogancję wobecpartnerów biznesowych Spółki.

13.       Wbrewupowszechnianym publicznie supozycjom Energa-Obrót zawierała te umowydobrowolnie, na korzystnych dla siebie warunkach – określone w nich cenyzielonych certyfikatów były znacząco niższe niż ich ówczesne notowania naTowarowej Giełdzie Energii. Gdy ta korzystna dla Energa-Obrót relacjautrzymywała się, nikt nie kwestionował ważności umów. Jednak gdy ceny na TGEzaczęły wyraźnie spadać poniżej cen umownych, Spółka zaczęła podejmowaćróżnorodne próby ich wypowiedzenia.

14.       Częśćz tych prób zakończyła się już niekorzystnymi dla Energa-Obrótrozstrzygnięciami sądowymi. Rzuca to inne światło na zapewnienia płynące zholdingu Energa o woli przestrzegania prawa.

15.       Należyprzypomnieć, że podpisywanie przez duże spółki energetyczne umówdługoterminowych, stymulujących rozwój potencjału OZE (odnawialnych źródełenergii) w Polsce, wpisywało się w strategię energetyczną kraju określonąjeszcze przed akcesją do Unii Europejskiej i rozwiniętą po przyjęciu, takżeprzez Polskę, unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego! Dzięki takim umowomw latach 2007-2016 zbudowano w Polsce nowe jednostki wytwórcze OZE o mocy klikutysięcy MW, co dawało szansę na wykonanie zobowiązań międzynarodowych, ajednocześnie na pożądaną restrukturyzację miksu energetycznego.

16.       Strategia tazakładała, że udział energii ze źródeł odnawialnych będzie systematycznie rósłdo poziomu co najmniej 15% w 2020 r, a Państwo stworzy system kompensującyróżnicę pomiędzy kosztami wytwarzania energii w tych źródłach, co miałyzapewnić zielone certyfikaty. Warto przypomnieć, że za wprowadzeniem tegosystemu głosowały w 2005 r praktycznie wszystkie ugrupowania polityczne, w tymwszyscy obecni na Sali sejmowej posłowie partii dziś znajdującej się u władzy,przy jednym głosie sprzeciwu i czterech wstrzymujących się z 408 głosujących.

17.       Jestoczywiste, że wartość tej kompensaty, zapewniająca minimalną rentownośćinwestycji powinna kształtować się w pobliżu ówczesnego poziomu opłatyzastępczej, czyli około 240 zł/MWh, a nie 30-50 zł/MWh, jakie obecnie notowanesą na Towarowej Giełdzie Energii.

18.       Przeczącetemu twierdzenia najwyższych przedstawicieli holdingu Energa, jakoby istniałyjakieś „rynkowe ceny certyfikatów”, świadczą o braku wiedzy o celach idziałaniu tego systemu, a nawet mogą być odbierane jako próba manipulacjiopinią publiczną. Popyt na certyfikaty, a tym samym ich cena, zależy bowiemtylko i wyłącznie od decyzji administracji rządowej.

19.       Drastycznyspadek cen certyfikatów nie jest winą inwestorów OZE – podstawowa za toodpowiedzialność spoczywa na odpowiedzialnych za sektor energetyki instytucjachPaństwa, które zaniechały działań służących utrzymywaniu równowagipodażowo-popytowej w tym systemie.

20.       Złamano wten sposób podstawową obligację wpisaną w artykule 1 ustawy Prawo Energetyczne– „Celem ustawy jest tworzenie warunków do […] oszczędnego i racjonalnegoużytkowania paliw i energii, rozwoju konkurencji, przeciwdziałania negatywnymskutkom naturalnych monopoli, uwzględniania […] zobowiązań wynikających z umówmiędzynarodowych oraz równoważenia interesów przedsiębiorstw energetycznych iodbiorców paliw i energii.”  

21.       To państwoweinstytucje regulacyjne dopuściły do zniszczenia systemu zielonych certyfikatów:

–       utrzymującobowiązek wykazania udziału OZE przez podmioty zobowiązane poprzez umorzeniacertyfikatów na poziomie 10,4% w 3 kolejnych latach (2010-2012), mimo rosnącejszybko produkcji;

–       tolerując,zamiast realizacji obowiązku umorzenia, uiszczanie w latach 2007-2012 opłatyzastępczej o wolumenie rzędu 8 TWh (20% ówczesnego obowiązku i prawie 1/3dzisiejszej nadwyżki), mimo że na TGE można było nabyć wystarczającą ilośćcertyfikatów po znacznie niższych cenach;

–       utrzymując przez ponad 10 lat uprawnienie dootrzymywania certyfikatów dla tzw. dużej hydroenergetyki, która niezrealizowała nowych inwestycji, ale uzyskała w okresie 2005-2015 ok. 4,5-5 mldzł za sprzedaż 20 TWh certyfikatów, co stanowi blisko 75% obecnej nadwyżkiświadectw pochodzenia (jednym z głównych tego beneficjentów była Grupa Energa,która dla samej tylko EW Włocławek otrzymała certyfikaty o wolumenie rzędu 8TWh);

–      tolerując znaczniewyższy i szybszy, niż zakładano w Krajowym Planie Działań, wzrost produkcji zewspółspalania, za które przyznano certyfikaty o wolumenie 42 TWh, o wartości conajmniej 9 mld zł (przy niewspółmiernie niższych nakładach inwestycyjnych), oponad 56% przekraczając założenie przyjętej dla tej branży (również w podzialetej puli Energa uczestniczyła);

Fakty te są dobrze rozpoznane i żaden z liczącychsię ekspertów nie kwestionuje ich negatywnych skutków dla funkcjonowaniasystemu.

22.       Jednak aniGrupa Energa, ani inne duże grupy energetyczne kontrolowane przez Skarb Państwanie wsparły nigdy apeli niepublicznego sektora OZE, kierowanych do kolejnychrządów, o przywrócenie elementarnej równowagi systemu certyfikatów – wręczprzeciwnie wydaje się dziś oczywiste, że pogłębiająca się destrukcja systemubyła im na rękę.

23.      Wykorzystywały one system do generowania wysokich przychodów, tak długo jakbyło to możliwe – w momencie, gdy ta rabunkowa gospodarka doprowadziła do jegozałamania się, postanowiły ten fakt wykorzystać przeciwko swoim kontrahentom,zyskując w ich mniemaniu dobry pretekst do podejmowania nieprzyjaznych działańwymierzonych w niepublicznych inwestorów.

24.       DecyzjaHoldingu Energa o zaprzestaniu wykonywania umów długoterminowych oznaczakolejne zaostrzenie tej nieetycznej i sprzecznej z długofalowym interesemPaństwa walki i powoduje powstanie po stronie inwestorów wymiernych iniezawinionych przez nich strat. Będzie to stanowić podstawę do roszczeńodszkodowawczych przeciwko ich sprawcom.

25.       Pozwala toteż przypuszczać, że inne niemające precedensu w historii gospodarczejnowoczesnej Europy działania legislacyjne wymierzone w inwestorówniepublicznych, którzy na wezwanie władz krajowych zbudowali liczący siępotencjał wytwórczy (ponad 5000 MW nowych mocy) o wartości co najmniej 30 mldzł, były realizowane przez władze krajowe dla wyraźnie określonego beneficjenta– krajowego oligopolu energetycznego.

Wzywamy władzeHoldingu Energa oraz zarząd Energi Obrót do wycofania się z tych szkodliwychdla całej gospodarki, naruszających dobre obyczaje i prawo działań i powrót dokontynuacji współpracy.

Wzywamy równieżMinistra Energii i Rząd RP do mediacji i działań mających na celu naprawienieszkód powstałych na skutek wieloletnich zaniedbań w realizacji celówwyznaczonych przez Krajowy Plan Działań oraz nieodpowiedzialnych decyzjipodejmowanych przez Zarządy koncernów energetycznych.

Warszawa, 3października 2017 r.

Grupa pokrzywdzonych kontrahentów Energa-Obrót:

Boryszewo WindInvest Sp. z o.o.
C&C Wind Sp. zo.o.
Elektrownia WiatrowaEOL Sp. z o.o.
EW Czyżewo Sp. zo.o.
EW Koźmin Sp. z o.o.
Jeżyczki Wind InvestSp. z o.o.
Krupy Wind InvestSp. z o.o.
Megawatt Baltica Sp.z o.o.
SagittariusSolutions Sp. z o.o.
Stary Jarosław WindInvest Sp. z o.o.
Wiatrowa Baltica Sp.z o.o.
WielkopolskieElektrownie Wiatrowe Sp. z o.o.
Wind Invest Sp. z o.o.

*****

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź prezesagrupy Energa, Daniela Obajtka:

Szanowni Państwo,
jako prezes spółki ENERGA S.A., w nawiązaniu do dzisiejszej konferencjiprasowej przedstawicieli branży wiatrowej, a także pojawiających się w mediachpublikacji, pragnę w kilku słowach skomentować sytuację związaną zzaprzestaniem wykonywania przez spółkę ENERGA-Obrót S.A. zawartych dwudziestudwóch ramowych umów sprzedaży praw majątkowych wynikających ze świadectwpochodzenia.

W pierwszej kolejności chciałbym wyraźnie podkreślić, że ww. umowy sąnieważne z mocy prawa. Stanowisko to zostało potwierdzone w opiniachrenomowanych kancelarii prawnych. Oznacza to, że nieważność tych umów,wynikająca z naruszenia przy ich zawieraniu przepisów ustawy – Prawo zamówieńpublicznych, występowała już od samego początku i jest niezależna od wolistron. W związku z powyższym jakiekolwiek procedury polubowne co do tejokoliczności byłyby niemożliwe do zastosowania. Wykonywanie umowy, która jestnieważna (a więc tak, jakby nigdy nie istniała), byłoby działaniem na szkodęspółki. ENERGA-Obrót S.A. nie tylko więc miała prawo, ale wręcz obowiązekzaprzestania wykonywania umów sprzecznych z prawem.

W celu potwierdzenia swojego stanowiska, ENERGA-Obrót S.A. zwróciła się dowłaściwych sądów o ustalenie nieważności umów. Głęboko wierzę w zdolnośćpolskich sądów do przeprowadzenia rzetelnego i sprawnego postępowania, któregoskutkiem będzie wydanie sprawiedliwego wyroku zgodnego z prawem polskim ieuropejskim.

Nie jest prawdą, że działania podjęte przez ENERGA-Obrót S.A. mogą byćpodstawą dochodzenia roszczeń przez inwestorów zagranicznych w postępowaniuarbitrażowym przeciwko Skarbowi Państwa, w związku z zawartymi umowami owzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (tzw. BIT) oraz Kartą energetyczną.Działania ENERGA-Obrót S.A. oparte są na przepisach prawa i podlegają kontroliniezawisłych sądów.

Jeszcze raz podkreślam, że zgodnie z wyliczeniami spółki, Grupa ENERGA wsamym tylko 2018 roku zaoszczędzi ok. 110 milionów złotych, a w ciągunajbliższych kilkunastu lat ponad 2 miliardy złotych. Kwoty te to realnaoszczędność dla Grupy, wynikająca z zaprzestania wykonywania sprzecznych zprawem umów zawartych z farmami wiatrowymi. Pieniądze te w części mogą stanowićprzychód dla budżetu państwa. Skarb Państwa posiada bowiem ponad połowę akcji współce ENERGA S.A., uprawniających do otrzymywania dywidendy.

Działania podjęte we wrześniu leżą w interesie spółki ENERGA S.A., jejakcjonariuszy (w tym Skarbu Państwa) oraz klientów. Zaoszczędzone środki mogąpozwolić na dokonanie szerokich inwestycji i w perspektywie lat przynieśćkorzyści wszystkim interesariuszom, w tym indywidualnym odbiorcom energii. Wdłuższej perspektywie zaprzestanie realizacji sprzecznych z prawem umówprzyczyni się do zwiększenia stabilizacji finansowej Grupy, a pośrednio dobudowy bezpieczeństwa energetycznego Polski, którego ENERGA jest ważnymelementem.

Z poważaniem, Daniel Obajtek

***
Na razie wydaje się, że sprawa ulegapewnemu zawieszeniu. Skierowana na drogę prawną oczekuje na zajęcie się niąprzez sąd, a przede wszystkim na jego werdykt.

  

Paweł Sito / REO.pl

Graf. Mateusz Grabowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here