Pomocna wyobraźnia

Konieczne zaangażowanie.

Pomysłodawcom start-upów nie brakuje wyobraźni, by wprowadzić produkt na rynek czy pozyskać pierwszych klientów. Sporo fantazji wykazują też w pozyskiwaniu pieniędzy na rozkręcenie swojego pomysłu. Poznajcie kila przypadków szczególnego zaangażowania właścicieli w popularność swoich firm i ich rozwój. 

1. Airbnb
Międzynarodowy serwis internetowy umożliwiający krótkoterminowy wynajem pokoi, mieszkań i domów – niedawno został wyceniony na około 30 miliardy dolarów i jest obecnie jednym z najwyżej wycenianych biznesów na świecie. Jak się okazało, jeszcze kilka lat temu właścicielom tego start-upu, niezwykle ciężko było przekonać aniołów biznesu do jego potencjału. Pieniądze na rozwój biznesu Joe Gebbia i Brian Chesky zarobili sami, wypuszczając limitowaną serię płatków śniadaniowych. W rzeczywistości były to zwykle, zakupione w hurtowni płatki, własnoręcznie przesypane do zaprojektowanych przez nich pudełek, przedstawiających dwóch ówczesnych kandydatów na prezydenta: Baracka Obamę i Johna McCaina. Każde z 800 wyprodukowanych opakowań kosztowało 40 dolarów, tym samym założyciele Airbnb zarobili około 32 tysiące dolarów, dzięki którym ich start-up nie upadł w początkowej fazie.

2. Reddit
To głównie anglojęzyczny serwis internetowy, który zamieszcza linki do informacji ukazujących się w internecie. Portal ma obecnie ponad 230 milionów zarejestrowanych użytkowników i zajmuje szóstą pozycję w rankingu Alexa Internet. Zanim jednak serwis pozyskał prawdziwych użytkowników, jego założyciele – Steve Huffman i Alexis Ohanian z pomocą przyjaciół i rodziny całymi dniami tworzyli gigantyczne ilości fałszywych kont, które pozwalały utrzymać pozorne zainteresowanie i ruch w serwisie. Filozofia fake it ’til you make it okazała się niezwykle opłacalna. Serwis w ciągu kilku lat przyniósł jego założycielom wielkie pieniądze, a zainteresowanie kolejnych inwestorów stale rośnie.

3. PayPal
Założyciele systemu, który umożliwia wysyłanie i otrzymywanie płatności przez internet, pozyskiwali swoich pierwszych klientów płacąc każdemu z nich 10 dolarów. Jeszcze więcej oferowali tym z nich, którzy polecili serwis znajomym. Peter Thiel, główny pomysłodawca projektu przyznał w jednym z wywiadów, że pomysł ten przyniósł startującej firmie ogromną stratę z jednej strony, z drugiej – przyciągnął w ciągu zaledwie roku milion użytkowników, co ostatecznie przyniosło wielocyfrową, dodatnią kwotę na firmowym koncie. Obecnie PayPal, zakupiony w 2002 roku przez serwis aukcyjny eBay za 1,5 mld dolarów, wyceniany jest na ponad 50 miliardów dolarów.

4. Instacart
Pomysłodawca  Instacard do pozyskania akceleratora dla swojego start-upu posłużył się sześciopakiem piwa. Towar wraz ze spóźnionym o dwa miesiące wnioskiem o dofinansowanie projektu wysłał, poprzez stworzoną przez siebie firmę kurierską, wprost do Garry’ego Tana – prezesa Y Combinator. Jak wspomina Aproorva Mehta, pół godziny po dostarczeniu przesyłki, zadzwonił do niego Tan z propozycją spotkania. Następnego dnia w siedzibie Y Combinator podpisano umowę o dofinansowaniu Instacart, obecnie prężnie działającej w Stanach Zjednoczonych firmy dostawczej.

5. Salesforce
Niezwykle kreatywnym w dziedzinie promowania biznesu jest także Marc Benioff, pomysłodawca i właściciel platformy Salesforce. W pierwszych miesiącach rozwijania swojego start-upu Benioff zatrudnił na przykład fałszywych protestujących, którzy zakłócali przebieg konferencji swojego największego w tamtym czasie rywala. Innym razem zrezygnował z wystąpienia na Oracle Conference, przyciągając jednocześnie tłumy na spotkanie zorganizowane w tym samym czasie w pobliskiej restauracji. Benioff znany jest także z finansowanych przez siebie prywatnych przyjęć, na których pojawiają się muzycy grupy Metallica, Red Hot Chili Peppers i innych. Niemały szum zrobił się wokół zaproszenia na imprezę, w trakcie której Salesforce świętował pierwsze sto tysięcy użytkowników. Plakat z wizerunkiem Dalajlamy opatrzono hasłem There is no software on the path to enlightenment.


Źródło: bisnessinsider.com