REO KONTRA: Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!

Instytut Spraw Obywatelskich odpowiada na artykuł Adama Błażowskiego pt. "Genetycznie modyfikowany socjalizm".

Za każdym razem z radością witamy artykuły polemiczne, bo chcemy, aby Czytelnicy REO poznawali różne punkty widzenia i argumentację wielu stron. Dziękujemy serdecznie za tę wypowiedź Łukaszowi Janeczko z zespołu kampanii: Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!, prowadzonej przez Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO. Wyróżnienia w tekście pochodzą od redakcji.


W nawiązaniu do artykułu Pana Adama Błażowskiego pt. Genetycznie modyfikowany socjalizm, w którym my – Instytut Spraw Obywatelskich, prowadzący m.in. inicjatywę społeczną Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!, zostaliśmy przywołani, publikujemy naszą odpowiedź.

Po pierwsze cieszymy się, że działalność Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO) została zauważona na tym polu, jednakże po raz kolejny w sposób nie do końca rzetelny. Pan Adam Błażowski przywołał nas, jak rozumiemy, w kontekście wyraźnego i jednoznacznego sprzeciwu wobec GMO zarówno w Polsce jak i na całym świecie? Taki bowiem wniosek nasuwa się po przeczytaniu jego tekstu.

Zapewne autor skupił się przede wszystkim na artykule pochodzącym z portalu Wirtualnemedia (do takiego odsyła link w artykule Pana Błażowskiego), który opisał tylko pewną sytuację sporną pomiędzy Instytutem Spraw Obywatelskich, a TVP odnośnie bezpłatnej emisji spotów przysługującej Organizacjom Pożytku Publicznego. Z artykułu z Wirtualnychmediów został pobrany właściwie jedynie argument TVP, a Pan Adam Błażowski kompletnie nie odniósł się do naszej odpowiedzi (która również jest zamieszczona w omawianym źródle), uznając tym samym argumenty tylko jednej ze stron za prawdziwe…

Z naszej perspektywy wydaje się to nie do końca rzetelne w sytuacji, w której, jak mniemamy, próbuje się dociec prawdy w sprawach istotnych społecznie (jesteśmy przekonani, że autor próbuje znaleźć rozwiązanie problemu, a nie pisze tekst pod z góry ustaloną przez siebie tezę/pogląd).

Ponieważ tekst Pana Błażowskiego tego nie precyzuje, pozwalamy sobie na przedstawienie naszej argumentacji w tej sprawie.

Instytut Spraw Obywatelskich w przywołanym spornym spocie, a także w codziennych działaniach, raczej nie odnosi się do zakazu produkowania żywności GMO w Polsce i na świecie. Nasze działania skupiają się przede wszystkim wokół wprowadzenia JEDNOLITEGO ZNAKOWANIA ŻYWNOŚCI WOLNEJ OD GMO, A NIE ZAKAZU GMO.

To ogromna różnica, ponieważ działamy przede wszystkim w sprawie uregulowania pod kątem prawnym stosowania znaków, które de facto już obowiązują i funkcjonują na krajowych i międzynarodowych rynkach. Stosuje je między innymi Piątnica, Hochland i wiele innych firm. Instytut Spraw Obywatelskich dąży do wprowadzenia jednorodnych przepisów w tym zakresie i stworzenia spójnej informacji dla konsumenta, w taki sposób, by takie znakowanie było z jednej strony dobrowolne, zaś z drugiej strony kontrolowane przez niezależne podmioty (jeśli ktoś na taki znak się decyduje).

Z kolei sporny spot, o którym jest mowa: Wszyscy jesteśmy królikami doświadczalnymi nie oczernia naukowców ani nie odnosi się do chęci zablokowania GMO w Polsce, tak jak mogłaby sugerować odpowiedź TVP i fragment artykułu Pana Błażowskiego. Jest nam tym bardziej przykro, że autor, pisząc tekst, nie skontaktował się z nami w celu pozyskania argumentów z wniosku o emisję i prawdopodobnie nie zapoznał się z naszą stroną inicjatywy, na której prezentujemy nasze cele oraz treści petycji i apeli. Tam można zobaczyć, jakimi argumentami posługujemy się w sprawach żywności GMO i non-GMO.

Ponadto, do działań Instytutu Spraw Obywatelskich należy organizacja debat i spotkań eksperckich, na których zawsze zachowujemy zasadę pluralizmu. Takim przykładem może być chociażby debata z listopada 2017 pt. Tak dla jednolitego znakowania wolne od GMO w Polsce, która odbyła się w Warszawie. Już chyba sam tytuł tłumaczy czego dotyczyła dyskusja, a warto również dodać, że na spotkaniu byli obecni zwolennicy znakowania, przeciwnicy, dziennikarze eksperccy, jak i strona decydentów – przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Powracając jeszcze do kwestii spotu i naszej kampanii, tytuł i stwierdzenie króliki doświadczalne, które być może zostały odebrane przez Pana Błażowskiego jako szkalujące, odnosi się właśnie do braku precyzyjnej informacji dla konsumenta, która nie pozwala mu na świadomą decyzję.

I właściwie przedstawienie, czym się głównie zajmujemy mogłoby wyczerpać nasz komentarz w tej sprawie. Jednakże korzystając z okazji, chcemy przekazać szereg istotnych informacji, argumentując fakt dużego znaczenia znakowania i swobody wyboru dla konsumenta, opartej na pełnej informacji o produktach.
1
2