📻 KRZYSZTOF PIĄTEK, PIĄTECZEK, PIĄTUNIO

Pojawiło się nowe odnawialne żródło energii!

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Danuta Stachyra

 

WE CZWARTEK 21 MARCA 2019, W 68. MINUCIE MECZU REPREZENTACJI POLSKI Z AUSTRIĄ KRZYSZTOF PIĄTEK URATOWAŁ NAS ZWYCIĘSTWEM 1:0 I TRZEMA PUKTAMI W ELIMINACJACH DO ME 2020

UWAGA! POZNAJCIE/PRZYPOMNIJCIE SOBIE NASZE PROROCTWO. TEKST – SYLWETKA PIŁKARZA POCHODZI SPRZED TYGODNIA.

 

Takie jest niepisane prawo, że Pan Robert właśnie schodzi na lewo

Krzysztof Piątek zaczarował fanów futbolu nad Wisłą i nad Tybrem. 23-latek usunął w cień samego Roberta Lewandowskiego. W tych dniach Polska powinna świętować niesamowity sukces Kapitana polskiej drużyny narodowej i zawodnika Bayernu Monachium. A jednak nic takiego nie miało miejsca. Na nic zdały się kolejne gole, dzięki którym Lewy został, właśnie co, okrzyknięty w Niemczech najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Bundesligi. Nasz napastnik stał się po prostu nudny. Wiemy o nim w zasadzie wszystko. Nie ma przed nami żadnych tajemnic, zupełnie inaczej niż wyraźnie wyłaniający się następca. Bo oczy piłkarskiego świata zwróciły się w stronę wschodzącej gwiazdy światowego futbolu – Krzysztofa Piątka.

To, co wyprawia il Pistolero na boiskach Serie A wprawia w zachwyt. Włosi po prostu oszaleli na punkcie Pio.

Ktoś zapyta, co Piątek ma wspólnego z REO? Otóż ma.  Charakteryzuje go ogromna energia, którą roztacza wokół siebie, TAKŻE niezwykły klimat i tajemniczość. no i być może Wydarzy się dzięki niemu…  rewolucja w polskiej piłce nożnej ✳️

To wręcz nieprawdopodobne, ale zaledwie 9 miesięcy temu Piątek był za słaby, by pojechać na Mundial do Rosji. Na jego talencie nie poznał się ówczesny selekcjoner polskiej kadry. Według Adama Nawałki lepsi od Piątka byli Dawid Kownacki i Łukasz Teodorczyk. Napastnik obszedł się więc smakiem, ale w czasie, gdy koledzy z reprezentacji dostawali łomot od Senegalu i Kolumbii, jego klasę docenili inni trenerzy. Za 4 miliony euro Piątek przeniósł się z zanieczyszczonego smogiem Krakowa (klub Cracovia) do słonecznej, nadmorskiej Genui.

Krzysztofowi Piątkowi nie przeszkadzają przeciwnicy rzucający się pod nogi, dobrze wie dokąd chce dotrzeć w futbolu

W stolicy włoskiej Ligurii długo miejsca nie zagrzał. W 19 meczach wbił rywalom 13 goli i… tyle go tam widzieli. Po Piątka ręce wyciągnął bowiem wielki AC Milan. Klub z Mediolanu zapłacił za transfer 35 milionów euro. Tym samym chłopakowi z Dzierżoniowa przypadł, mocniejszy niż ten zdobyty w ostatnich dniach przez Lewandowskiego, tytuł

Najdroższy zawodnik w historii Polski

Choć kasa oczywiście do Polski nie trafiła, nie opuściła granic Italii.

Palma znakomitemu strzelcowi (spod znaku raka) jednak nie odbiła i nie osiadł na laurach. W siedmiu meczach w barwach nowego pracodawcy Piątek strzelił aż 6 goli odprawiając z kwitkiem Atalantę, Empoli, czy Chievo. Dzięki jego dwóm bramkom mediolańczycy awansowali również do półfinału Pucharu Włoch eliminując polskie Napoli Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika.

Włochy wręcz zwariowały na punkcie 23-letniego Polaka. Prasowe tytuły w stylu: Papież Polak, Piąteksztajn, Ojciec Pią czy Grzmot Piątek, Super Piątek albo Wielkie Show Polaka mówią same za siebie. Najsłynniejsza sportowa gazeta na świecie La Gazetta dello Sport podkreśliła, że we Włoszech wybuchła istna piątkomania. Jego cieszynka po zdobyciu gola – czyli zgięte palce obu dłoni tak, jakby strzelał z rewolwerów – przeszła już do historii światowego futbolu i jest pokazywana na, dosłownie, całym globie.

Ten gest ułatwił najpierw mieszkańcom Mediolanu, potem reszcie Włochów, dalej koneserom „nogi” w innych krajach, zapamiętanie Krzysztofa Piątka. Ciekawostką jest fakt, że przed laty w mieście tym mieszkał i studiował (lingwistykę) inny niezwykle popularny w Polsce Piątek – Tomasz. Autor m.in. bestsellerów o kulisach życia A. Macierewicza. Napisał także książkę „Antypapież” o Janie Pawle II, której – jeśli powstanie – drugie wydanie, uzupełnione o co i raz ujawniające się bulwersujące fakty, miałoby może i szansę dorównać włoskiej sławie futbolisty. Jedno jest pewne: nikt z nazwiskiem PIĄTEK nie będzie w stolicy Lombardii przemieniany bezkarnie na PiAtek, odkąd masowo zaczęto zwracać producentom źle wydrukowane koszulki, na tyłach których, nad nr 19, w nazwisku zabrakło robaczka zmieniającego literę A w Ą.

 

Czekając na polską (Krzysztofo)Piątkomanię

Nad Wisłą Bomber jeszcze nie wyskakuje z lodówki, gdy sięgamy po zimne piwo, ale niechybnie nas to czeka – bo kiedy sportowiec staje się naprawdę popularny? Na pewno nie wtedy, gdy mówią o nim sportowi pasjonaci. Sportowiec staje się gwiazdą, gdy zaczynają o nim pisać… kolorowe gazety dla kobiet. Wtedy to umarł w butach. To stanie się już niedługo.

Ilustr. REO

Zapewne – może nie równej wielkości (nie każdy ma charakter Anny Lewandowskiej) – ale także gwiazdą prasy w Polsce będzie Paulina Procyk – życiowa partnerka rewolwerowca. Przepiękna szatynka jest 4 lata starsza od swojego chłopaka, a połączył ich Lubin (nie Lublin!), gdzie się urodziła, a on był zawodnikiem miejscowego Zagłębia. Jak (już) donoszą media to ona namówiła go na: kurs prawa jazdy, naukę języka angielskiego i zdrową dietę. Oklaskiwała go z trybun Zagłębia Lubin, Cracovii, Genoa GFC i teraz w AC Milan. Jedynie nie siadywała na publiczności pierwszego klubu – Lechia Dzierżoniów. Nie mogła, poznali się po rozstaniu z domowym niemalże ośrodkiem sportowym. Bo jego rodzinny dom z dzieciństwa i wczesnej młodości mieści się w położonej 15 km od boiska Niemczy.

Czwartek wieczór. Pierwsza wiadomość portalu największej sportowej gazety świata

Krzysztof Piątek, a sprawa polska, czyli jak dokladnie przewidzieliśmy co stanie się na meczu z Austriakami 

Przed nami mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy z Austrią i Łotwą. Oba pokaże otwarta telewizja, a że wczoraj trener reprezentacji Jerzy Brzęczek poinformował, że napastnikami na meczu z Austrią  będą m.in. Robert Lewandowski i Krzysztof Piątek… to gdy 23-latek wejdzie na boisko i strzeli gola…

piątkomania wybuchnie ze zdwojoną siłą i w Polsce.

Zapewne teraz narażę się niektórym kibicom, ale Piątek zrobi, moim zdaniem, większą karierę niż Robert Lewandowski i to on poprowadzi Polską drużynę narodową do sukcesów na które czekamy już 37 lat. Jednak w tym miejscu trzeba oddać hołd RL9. Bez Lewandowskiego (gwiazdy światowego formatu) nie byłoby Piątka. Tak samo jak bez Adama Małysza nie byłoby Kamila Stocha. Przypomnę tylko, że to na początku nieporadny Małysz przecierał szlaki i stał się już za życia legendą, ale to Stoch został trzykrotnym mistrzem olimpijskim. Uczeń przerósł więc mistrza. Podobnie będzie i w tym przypadku. Lewandowski wskazał młodszemu koledze drogę do sukcesu i przekonał swoją grą, że można.

Dzięki temu buduje się futbolowe arcydzieło w postaci Krzysztofa Piątka. Skądinąd ciekawe, jak wyrosłą w trybie natychmiastowym na boku, konkurencję w, naprawdę, wielu dziedzinach (forma piłkarska, gole, media, popularność w Polsce i na świecie, kontrakty reklamowe) przyjmie i  potraktuje  dotychczasowy lider? I to zarówno świadomie jak i podświadomie. Pamiętamy jego ciche dni i generalnie nienajlepsze od jakiegoś czasu stosunki z Jakubem Błaszczykowskim. Który – co za ironia losu – miał być następcą Lewandowskiego, a właśnie wylądował w… Krakowie, z którego nasz młody orzeł wyfrunął w świat. Choć oczywiście gra w konkurencji byłego klubu Piątka – Wiśle Kraków, aż tak upokarzająca ta historia dla niego nie jest, by były to tzw. Pasy.

Chłopak (Piątek, nie Błaszczykowski) mówi niewiele, acz składnie. Słychać, że ma wyuczonych kilka formułek. Widać, że pracuje z dobrym psychologiem, który dba o prawidłowy rozwój jego osobowości. Musi mieć też wokół siebie życzliwych mu ludzi, którzy nie żerują, a pomagają. Dziennikarzy trzyma na dystans. Nie wpuszcza nikogo do domu. Jego życie prywatne jest tajemnicą. Cały czas powtarza, że dopiero się uczy i wszystko przed nim. Nie popełnia błędów dzieciństwa, których nie ustrzegł się bezglutenowy Lewandowski.

Pamiętajmy, że prawdziwe starcie z groźnym i grymaśnym zawodnikiem – polskim kibicem dopiero przed Piątkiem, ale, skoro poradził sobie w zwariowanych na punkcie piłki Włoszech, to naszą domową piątkomanię przyjmie bezboleśnie. A że mężczyzna to bardzo przystojny to jej objawów spodziewać się można z różnorodnych powodów, zarówno wśród  mężczyzn jak i kobiet. Przewidywane przeze mnie artykuły w kolorowej prasie dla pań, na pewno nie będą należały do pominiętych w lekturze i oglądzie.

Na zakończenie zaryzykuję jeszcze jedno stwierdzenie, tym razem ogólniejszej natury. Uważam, że sukcesy w sporcie to najlepsze i najtańsze OZE (odnawialne źródło energii). Bo kto z nas nie szedł w któryś tam poniedziałek naładowany pozytywną energią i ogromną chęcią do pracy, gdy Stoch zdobywał złote medale olimpijskie, Polska wygrywała z Francją w meczu o brąz na mundialu, a Władysław Kozakiewicz pokazywał tzw. wała (jak Polska cała) Ruskim w Moskwie zdobywając olimpijskie złoto?

Była wówczas energia do życia, prawda? Warto tę naszą energię w końcu odnowić i odnawiać dzięki Piątkowi i reprezentacji Polski w piłce nożnej. Może wrócimy do źródeł.


REO POLECA

BIAŁE I CZARNE karty historii ZIELONYCH w Niemczech

Artur Kulikowski
Dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy z 30-letnim stażem. Miłośnik Egiptu. Od 8 lat prowadzi portal www.hurghada24.pl. Kocha muzykę klasyczną i twórczość aktorską Roberta Duvalla.