Paweł Sito w “Rzeczpospolitej”

25 grudnia 2017 roku - tego dnia wiatraki w Polsce pokryły w 40 proc. zapotrzebowanie na energię.

fot. rp.pl

Poniedziałkowym gościem tv okienka Rzeczpospolitej – RZECZ O BIZNESIE – był redaktor serwisu REO.pl, Paweł Sito. Rozmowa dotyczyła rekordowej produkcji energii z wiatru podczas świąt Bożego Narodzenia, konieczności ustanowienia w Polsce strategii energetycznej, połączonej ze szczegółowym określeniem miksu otwartego na różne jej źródła. – Perspektywa energetyczna, którą buduje się na dekady, nie może być nałożona na czteroletnie chwilówki związane z wyborami. – To wymaga wspólnej rozmowy – zaznaczył Paweł Sito. W rozmowie z Michałem Niewiadomskim pojawiły się także tematy energetyki jądrowej i elektromobilności. 

Wiatraki w pierwszy dzień świąt dały rekordową moc, 40 proc. zapotrzebowania na prąd.

To dobry sygnał, pokazujący, że ci, którzy chcieliby pogrzebać wiatraki, nie mają na to szansy, bo to nie ma sensu. “Dobre zmiany” nie były dobre dla OZE, szczególnie dla energetyki wiatrowej. Mam nadzieję, że zmiana premiera poprawi tę sytuację – mówił Sito.

Tłumaczył, że porównywanie ceny energetyki wiatrowej, która spłaca się z bardzo wysokich kredytów, z zamortyzowanymi zakładami pamiętającymi Gierka i Jaruzelskiego nie jest uczciwe. – O rzeczywistym porównaniu kosztów będzie można mówić, kiedy będziemy mieli nowe bloki, które kosztują. Z uwagi na fakt, że będą w rękach państwa istnieje obawa, że nastąpi rozsmarowanie kosztów, żeby nie biły za bardzo po oczach – tłumaczył gość.

Sito podkreślił, że perspektywa energetyczna, opracowywana na dekady, nie może być nałożona na czteroletnie chwilówki związane z wyborami. – To wymaga wspólnej rozmowy – zaznaczył.

Przyznał, że w Polsce musimy zastanowić się, co w długim okresie może być dla nas najbardziej opłacalne. – Wskazane jest, by w Polsce nastąpiło porozumienie w sprawach najważniejszych, czyli m.in. energetyce. Miks energetyczny czegoś takiego wymaga. Polska nie ma strategii energetycznej na lata, ale jest cały czas szansa, żeby ją stworzyć – mówił.

– Do końca ubiegłego roku miała być podjęta decyzja w sprawie energetyki jądrowej. Nie została jeszcze podjęta. Jeszcze kilka miesięcy temu ta inwestycja miała kosztować 75 mld zł. Teraz mówi się o 80 mld zł. Pytanie jakie będą koszty tej energii? Mówią, że to, iż ona jest droga, to tylko dlatego, że inwestycja jest rozłożona na 30 lat. Gdyby rozłożyć spłacanie na 60 lat to będzie tania. Brawo. Rozłóżmy na 120 lat – zażartował gość.

Elektromobilność
Rząd mówi, że w 2025 roku będziemy mieli milion samochodów elektrycznych. Eksperci twierdzą, że to bardzo optymistyczne założenie i nawet połowa z tego byłaby sukcesem. W 2016 roku w Polsce było 1300 samochodów elektrycznych i 13 tysięcy hybryd.

Wzorem sąsiadów w Polsce na pewno będą dopłaty do samochodów elektrycznych – prognozował Sito. Przypomniał, że Portugalia postawiła na samochody elektryczne, jest tam mnóstwo punktów ładowania, ale Portugalczycy tych samochodów nie chcą.

Gość zauważył, że złośliwcy twierdzą, iż przypominają się im czasy Gierka. – Samochody elektryczne zastępują dawne marzenia o maluchu dla Kowalskiego – mówił.

Link do nagrania video.


Źródło: rp.pl