Posłuchaj artykułu na podcaście:


 

Staro się nie czuję – dziś przynajmniej – ale jeśli chodzi o media, to staż mam naprawdę długi. W latach 80., kiedy dziennikarstwo dobrej jakości nie zdarzało się nagminnie, z różnych powodów, także politycznych, najlepszymi tekstami potrafiły okazać się solidne eseje, pogłębiony wywiady, recenzje teatralne czy książkowe. Być może teraz ktoś nazwałby to krótkim słowem: nudy. I domyślam się, że nie chodziłoby mu o to, że to źle napisane czy też że chce się spać przy tym, ale że czegoś w tym po prostu brak.

Dla czytelnika, widza, słuchacza współczesnych mediów dziennikarski materiał bez któregoś z następujących elementów: akcji, sensacji, wzruszenia, podniecenia, strachu, radości, złości, zazdrości, miłości, litości itd., wcale nie jest wart zainteresowania. Jest tak, jak zapowiadano lata temu, a obecnie realizuje się to w pełnej krasie – mediami rządzą emocje! (o, postawiłem odruchowo wykrzyknik, charakterystyczne…). Dlatego właśnie na początku pisałem o czasach moich dziennikarskich początków, że dobrze mi było wtedy – i to zarówno jako osobie media konsumującej, jak i tworzącej – z tym, że wszystkiego nie trzeba podkręcać, koloryzować, przyprawiać ponad miarę. Podobało mi się w tamtych starych czasach, że rzetelne oddanie rzeczywistości – nawet gdyby była smętna jak ballada, zwyczajna, bez żadnych fajerwerków, płaczów i entuzjazmu – miało jak najlepsze przyjęcie. Wiecie, jakim uznaniem cieszył się, niejeden, długi na całą kolumnę płachty 60 x 90 cm, reportaż z wyjazdu na wieś? A przede wszystkim było to przez odbiorców środków masowego przekazu (tak mówiliśmy wszyscy zamiast media) jak najbardziej oczekiwane. No, ale tamto były inne czasy. Na dobre i na złe…

W nowej rzeczywistości, poza całym blokiem zagadnień związanych ze zmianą systemu kłamstwa na system wolności (choć jeśli już szczegółowo to rozpatrzeć, to takie proste nie jest), zdecydowanie negatywny rysuje się obraz styku nadawcy z odbiorcą mediów. Często o tym piszemy. Ostatnio w tekście Kapelusz Melanii Trump, dobrze wiecie, o co mi chodzi. Co było głupsze: jajko czy kura? To jest: co było wcześniej głupie – chciałem się wyrazić. Coś za coś. Wolność, liberalizm, sprzedaż za (nomen omen) wszelką cenę, to nie czas i okoliczności na panowanie form poprawnych, spokojnych, ktoś powiedziałby: siermiężnych. Musi być akcja, musi być jakoś. Jakość już niekoniecznie. Przyznam, że w rozmowach planujących stronę REO zdarzało nam się myśleć o wyzwaniu, by w tych hiperaktywnych czasach zaproponować medium czasem i trudne, a po prostu dobre. Tak jak kiedyś niektóre wyróżniające się od średniej i miernej. Nie zaś bazujące na tak łatwych patentach na pozyskanie publiczności, jak nakazuje współczesna norma.

I w teorii wygląda to wszystko dobrze, ale praktycznie robi się o REO głośno nie wtedy, gdy ukazuje się u nas spokojny, wyważony esej, ekonomiczna czy naukowa analiza, ale gdy – oczywiście także w tych tematach, a niekoniecznie wokół politycznych obszczekiwań czy pustej komerchy – tekst jest inny. Energetyczny, dynamiczny, odwołujący się do szybko przychodzących skojarzeń. To będzie trudne słowo: sensytywny, czyli taki uczuciowy, impulsywny, do odczucia.


 

 

 

Emocje to czucie.

To stan znacznego poruszenia umysłu.

Emocje można w najprostszy sposób opisać jako specyficzny rodzaj interakcji między myślami a fizycznymi impulsami i odczuciami.

Emocje to nasz wewnętrzny GPS, który mówi nam, gdzie jesteśmy i jak dostać się tam, gdzie chcemy. 

Emocje są reakcją naszego ciała na ważne dla nas wydarzenia.

Nikt już nie twierdzi, że emocje są tylko „koroną umysłu” czy „kolorytem” chłodnych i logicznych procesów poznawczych.

Podkreślmy – emocje działają zawsze, bez przerwy, w każdej chwili naszego życia. 

TEKSTY: RÓŻNI AUTORZY
ŹRÓDŁO: PIERWSZA STRONA GOOGLE


         

I choć nie wiem, jak bardzo bym chciał zawracać kijem Wisłę i na spotkaniach kombatanckich dziennikarzy późnego PRL wspominać czasy zwykłej dobrej pisaniny, to jednak dopiero takie teksty, które tworzą czołówkę dzisiejszej listy, zaczynają odbijać się szerszym echem.

Przewalone wiatraki – zdecydowany lider tygodnia. O aferze PO, krytej nie wiedzieć czemu przez PiS – kradną, kryją, oszukują!

Nowe społeczeństwo zaczyna nie wybaczać. Obraz – owszem, socjologiczny, ambitnie skrojony, nowatorski, ale z obserwacją realnych zmian w kontekście jak najbardziej sensacyjnej, pikantnej i wałkowanej przez cały świat afery Romana Polańskiego.

Nikola Tesla – posłaniec przyszłości. Historia naukowca, którego życie to seria upadków i podnoszenia się, masa zachwytu nim i kompletnego braku zrozumienia. A wszystko to w znakomicie i zdecydowanie z użyciem olbrzymiej liczby emocji napisanym tekście.

Producenci-konsumenci. Nadzieja na możliwość odcięcia się od prądu z rynku, apetyt na olbrzymie oszczędności, a być może i zarabianie na tym.

Atomowy elementarz. Choć to niby miniencyklopedia złożona z różnorodności, w tym dużej dawki trudnej naukowej wiedzy, to jednak zapewne uwagę zwraca co innego. Historie katastrof budzące największe obawy, skojarzenie z bronią jądrową, strach przed promieniowaniem. A żeby nie było za ponuro i jednostronnie – dodaliśmy sporo nadziei i humoru wynikającego z usytuowania projektu w naszej – jaka jest wiemy – rzeczywistości politycznej. Itd., itp., itd.

CHCĘ WYRAŹNIE NAPISAĆ: Nie zmieniamy naszego podejścia, nie idziemy w stronę tabloidu. Chcemy być inni niż chamiejący, głupiejący i komercjalizujący się ponad miarę rynek medialny w Polsce. Są i będą w REO rzeczowe, dłuuugie, wyjątkowo rzetelnie przemyślane, analityczne, naukowe, historyczne, gospodarcze, filozoficzne, socjologiczne i im podobne teksty. To dla nich jest sens tworzyć to Medium.

Ale nie żyjemy w fikcji. Jak to zawsze podkreślamy – mamy XXI wiek. W naszych tekstACH łapiemy rzeczywistość i staramy się ją wyprzedzać, więc samooszukiwaniem byłoby, gdybyśmy spodziewali się, że ranking najbardziej klikanych artykułów składać się będzie właśnie z takich, być może przez WSPÓŁCZESNEGO CZYTELNIKA określanych jako nudy, nudy, pozycji. Różni są autorzy, różne są podejścia, różne dziennikarskie style, wielorakie są okoliczności tworzenia, konteksty i oczekiwania odbiorców na dane tam/wtedy tu/teraz.

To różnorodność, jak wynika z tego, do czego doszliśmy, a co starałem się opisać, jest największą wartością strony REO. Nie odcinanie się na siłę od kontekstu, w którym żyjemy i chęć bycia innym, być może na siłę.

Będę bardzo szczęśliwy, jeśli któraś z takich, niebazujących na prostych reakcjach, głęboka, znakomita warsztatowo, choć może trudna w odbiorze pozycja pojawi się na pierwszym czy drugim miejscu naszego rankingu. I zapewne tak będzie. Nie chcę być tu cynikiem, ale stać się tak może np. dlatego, że jakiś temat jest modny, że jakiś autor jest na fali, że w dobrym tonie będzie w danym momencie uspokojenie się w jakiejś sprawie i unikanie (wbrew reszcie mediów) sensacji i podniecenia.

A może będzie i tak, że jakaś solidna pisanina będzie po prostu na tyle nokautująca jakością, że bez żadnych innych powodów na to czoło się wysforuje. Jednak po tym wszystkim, co widzę i co opisałem, naiwność mnie teraz nazbyt nie napada i raczej mogę dzięki temu przewidzieć, co jeszcze bardziej i zdecydowanie częściej dziać się w sobotnie popołudnia, gdy sumujemy klikalność tekstów z tygodnia na www.reo.pl

Myślę tu o emocjach związanych z kwestią, które emocje biorą w tym tygodniu górę. A także, który z najbardziej emocjonalnych artykułów znajduje się w najbardziej emocjonującej części pierwszej dziesiątki, czyli na podium czy wręcz (emocje sięgają zenitu!) na pozycji lidera.

Czy wspominałem, jak denerwują mnie te całe emocje-srocje?

 

TOP 10 TYGODNIA

1. MIEJSCE
Dorota M. Zielińska, Paweł Sito – ŚWIAT OZE – Przewalone wiatraki

📻Paweł Sito, Dorota M. Zielińska: Przewalone wiatraki

2. MIEJSCE
Michał Oleszczyk – TAK JAK W KINIE – Nowe społeczeństwo zaczyna nie wybaczać. Roman Polański sezon 2018

Michał Oleszczyk: Nowe społeczeństwo zaczyna nie wybaczać. Roman Polański sezon 2018

 

3. MIEJSCE
Weronika Kostrzanowska – WIZJONERZY – Nikola Tesla – posłaniec z przyszłości

📻 Weronika Kostrzanowska: Nikola Tesla – posłaniec przyszłości

4. MIEJSCE
Dorota M. Zielińska – PRODUCENCI-KONSUMENCI – Jak to jest wytwarzać prąd samemu dla siebie

Dorota M. Zielińska: Jak to jest wytwarzać prąd samemu dla siebie

 

5. MIEJSCE
Michał Karliński, Weronika Kostrzanowska, Dorota M. Zielińska, Paweł Sito – O ATOMIE – Atomowy elementarz. Czyli co każdy trochę wiedzieć powinien?

https://www.reo.pl/reo-atomowy-elementarz-czyli-co-kazdy-troche-wiedziec-powinien/

 

6. MIEJSCE
Marcin Popkiewicz – REOZMOWA – Wybór OZE to pozostawienie pieniędzy w Polsce!

Marcin Popkiewicz: Wybór OZE to pozostawienie pieniędzy w Polsce!

 

7. MIEJSCE
Tomek Lipiński – NIEDZIELĄC – Leczyć, nie więzić!

Tomek Lipiński: Leczyć, nie więzić!

 

8. MIEJSCE
Paweł Wowra – CHINY I MY – Z chłopca do bicia po rywala USA

Paweł Wowra: Z chłopca do bicia po rywala USA

 

9. MIEJSCE
Maciej Olbrych – LIST Z… – List z Argentyny

Maciej Olbrych: List z… Argentyny

 

10. MIEJSCE
Bartłomiej Igliński – MOŻNA ? MOŻNA! – Zupełnie inna energia

Bartłomiej Igliński: Zupełnie inna energia