📻 PAN JAN. Czyli gdy ludzie mają problemy z czyjąś szlachetnością i normalnością

Nie poradziły sobie z pożegnaniem Premiera Olszewskiego obie strony tzw. dyskursu - pisze Witold Jurasz

AUDIO REO. Posłuchaj na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak. 4’59”


Zmarł premier Jan Olszewski. Prawica wspomina go jako swojego. I tylko jakoś tak przypadkiem pomija, wspominając go, że bronił honoru żołnierzy spod Lenino, w tygodniku Po Prostu pisywał wspólnie z sekretarzem Władysław Gomułki, Walerym Namiotkiewiczem. Już zupełnie zaś przemilcza się ten element jego życiorysu, że był też masonem. Psułoby to bowiem obrazek.


Salon wspomina go jako postać wielką i godną szacunku. Żegna go pięknie napisanymi wspomnieniami. I tylko jakoś tak przypadkiem zapomina, że przez ostatnie ćwierćwiecze określenie oszołom było jednym z delikatniejszych, którym go określano. Teraz jednak Jan Olszewski zmarł i o tym nikt nie chce pamiętać. Psułoby to bowiem obrazek.

Prawica wspomina jak to rząd Jana Olszewskiego obalono (nie odwołano, a obalono właśnie) w ciągu nocy. Ta sama prawica uważa, że skoro ma dziś większość w Sejmie to jej wszystko wolno. Skoro posiadanie większości w Sejmie pozwala robić co się żywnie podoba, to można uznać, że w chwili, gdy przeciwnicy rządu Jana Olszewskiego mieli większość w Sejmie, to mieli tym samym prawo jego rząd odwołać, ale ten szczegół prawicy umyka. Psułoby to bowiem obrazek.

Salon uważa, że rząd należało odwołać, bo ogarnęło go lustracyjne szaleństwo, a ludzi wszak nie wolno osądzać za chwilę słabości. Tego sam salon ekscytuje się tym, że jeden ze współpracowników Jarosława Kaczyńskiego był tajnym współpracownikiem SB. I jakoś tego, co zawsze wówczas pada, że była to chwila słabości, nikt nie wspomina. Psułoby to bowiem obrazek.

Prawica przez lata głosiła, że samo podpisanie zobowiązania do współpracy jest dyskwalifikujące. No i teraz obrazek się popsuł, ale nikomu to nie przeszkadza.

Jan Olszewski miał jednoznacznie negatywny stosunek do antysemityzmu. Tutaj zresztą panuje zgoda, że to zło. I tylko nie wiedzieć czemu prawicy nie przeszkadza to puszczać oka do skrajnej prawicy, gdzie antysemityzm nikomu nie wadzi. Na salonach antysemityzm jest potępiany tak jakby bardziej jednoznacznie, ale gdy zbliżają się wybory prezydenckie salonowy tygodnik, tak zupełnie przypadkiem, informuje o żydowskim pochodzeniu teścia  Andrzeja Dudy. Cóż to szkodzi skoro można użyć tej informacji jako pałki. A nuż A. Dudzie informacja ta zaszkodzi. I tak jak u Gogola wszyscy potępiali złodziei o ile nie mieli zaszczytu znać ich osobiście, tak w Polsce wszyscy potępiają antysemityzm, chyba że akurat opłaca się nim posługiwać. I nic to, że psuje się przy okazji obrazek Polski za granicą.

Prawica uważa, że PRL pozostawił po sobie zgliszcza, ale utrzymuje, że Jan Olszewski – gdyby rządził dłużej – zapobiegłby rozkradaniu majątku. Na logikę wynikałoby z tego, że po PRL zostało coś ponad zgliszcza. Jakoś ten obrazek się w całość nie układa.

Salon uważa, że jedyną opcją była wówczas prywatyzacja i z oburzeniem odrzuca zarzut, że dochodziło czasem też do złodziejskiej prywatyzacji. Gdy okazuje się, że jednak to i owo sprywatyzowano za półdarmo, udaje, że nie miało to miejsca. To się bowiem nie wpisuje w obrazek.

Salon uważa, że Jan Olszewski – pomijając już lustrację – był fantastą ekonomicznym. Gdy rząd Jana Olszewskiego zaprezentował budżet, czołowa wówczas gazeta skwitowała go karykaturą na okładce. Ministrem finansów w rządzie Jana Olszewskiego był Andrzej Olechowski. Na logikę powinno to psuć obrazek, ale jakoś nie psuje.

W sobotę odbędzie się pogrzeb. Wszyscy namalują swój obrazek. Każdy będzie niepełny, zafałszowany, wybiórczy. Żaden nie będzie wielkim dziełem. Każdy będzie jedynie bohomazem. I tylko Jana Olszewskiego szkoda, bo jego życie zasługiwało na coś więcej. Póki co jednak, jako naród, stać nas tylko na bohomazy.

OD REDAKCJI: Również Piotra Zarembę, prawicowego dziennikarza, historyka, amerykamistę oburzyła postawa mediów (konkretniej Wiadomości TVP) w sprawie Premiera Olszewskiego. Powyżej jego wpis na Facebooku z 12 lutego 2019

 



REO POLECA

REO MEMORY: Superman John McCain