„Orlen przestań truć” – mieszkańcy Płocka protestują


Kilkaset osób przeszło we wtorek ulicami Płocka(Mazowieckie) domagając się od PKN Orlen wyjaśnień w sprawie odnotowanego tamwe wrześniu podwyższonego stężenia benzenu i jednocześnie uciążliwego odoru.Marsz odbył się pod hasłem „Orlen przestań truć”.

 

W Płocku znajduje się główny zakład produkcyjny PKN Orlen,który jest największym kompleksem rafineryjno-petrochemicznym w Polsce.

 

Uczestnicy marszu nieśli m.in. transparenty z hasłami:„Więcej tlenu, mniej benzenu” i „Co z naszym zdrowiem, niech się Orlen wypowie”.Wznosili też okrzyki, jak np. „Czyja to wina, że kopci z komina”. Niektórzyubrani byli w koszulki z napisem: „Orlen przestań truć – chcę oddychać tlenemnie benzenem”.

 

Jeszcze przed marszem PKN Orlen zapowiedział, że zaprosiwkrótce mieszkańców Płocka i okolicznych miejscowości na specjalne spotkaniainformacyjne na temat jakości powietrza w mieście. Spółka zapewniła, że jejdziałalność jest „w pełni bezpieczna”.

 

Współorganizator marszu Marcin Gerwatowski podkreślił, żeakcja ta jest wyrazem obaw o stan zdrowia mieszkańców Płocka.

 

„Zaczęliśmy bać się o własne zdrowie, o zdrowie naszychdzieci. Jako mieszkańcy postanowiliśmy wyjść na ulice i pokazać, że jesteśmy ichcemy być traktowani jako partnerzy dla tego wielkiego zakładu, który jestnaszym sąsiadem. Oczekujemy, że będzie zdrowiej. Mamy statystyki, które strasząnas, że umieralność w Płocku jest jedną z najwyższych w kraju” – powiedziałdziennikarzom Gerwatowski. Dodał, że organizatorzy protestu będą chcielispotkać się z zarządem PKN Orlen. „Nie chcemy walczyć. Dążymy do dialogu, bo narazie go nie ma” – oświadczył.

 

Gerwatowski zapowiedział, że do płockiego koncernu zostanąwysłane pocztą postulaty, które uczestnicy marszu odczytywali na jegozakończenie. Wśród nich znalazły się m.in.: ujawnienie listy potencjalnieszkodliwych substancji występujących na terenie zakładu spółki, które mogąpowodować zagrożenie zdrowia i uruchomienie ich monitoringu na stacjachpomiarowych w Płocku, dostęp do dokumentacji dla niezależnych specjalistów ibudowa lokalnego centrum onkologii.

 

Wśród uczestników protestu, którzy zebrali się na płockimStarym Rynku był m.in. prezydent miasta Andrzej Nowakowski. Marsz przeszedłnastępnie głównymi ulicami i zakończył się na peryferiach, niedaleko zakładugłównego PKN Orlen.

 

W wydanym we wtorek specjalnym oświadczeniu PKN Orlenzapewnił, że „w pełni respektuje i uznaje prawo każdego mieszkańca doformułowania poglądów dotyczących stanu ochrony środowiska”. Jednocześniepłocki koncern podkreślił, że „działa w obrębie licznych regulacji prawnychdotyczących praktycznie wszystkich sfer funkcjonowania i jego działalność jestw pełni bezpieczna”. Jak zaznaczyła spółka, „dotrzymywanie dopuszczalnychwielkości emisji jest przedmiotem kontroli, w tym kontrolnych pomiarów emisji wykonywanychprzez wiele instytucji”, jak np. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska(WIOŚ).

 

PKN Orlen zapewnił, że będzie kontynuował działania na rzeczochrony środowiska i „w celu ograniczenia swojego oddziaływania”, w tym poprzezinwestycje. Powołując się na informacje Głównego Inspektora Ochrony Środowiskaspółka zwróciła jednocześnie uwagę, że „Płock należy do zielonych punktów namapie kraju, które posiadają dobrą jakość powietrza”.

 

Podwyższone stężenie benzenu w Płocku, na poziomie 58mikrogramów na metr sześc., któremu towarzyszył uciążliwy odór, odnotowano naterenie tego miasta w nocy z 21 na 22 września. Na odór, ale też dolegliwości,jak bóle i zawroty głowy, skarżyli się mieszkańcy miasta. Zdarzenie to zbiegłosię w czasie z prowadzonymi na terenie zakładu głównego płockiego koncernustandardowymi remontami części instalacji.

 

W ocenie krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowiaśrodowiskowego prof. Wojciecha Hanke zanotowane w Płocku wyższe stężeniebenzenu, incydentalne i krótkotrwałe, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi.Jego zdaniem powodem wyczuwalnego jednocześnie odoru nie był benzen, ale innesubstancje.

 

Wcześniej PKN Orlen informował, że średnioroczne stężeniebenzenu za ostatnie 12 miesięcy wyniosło w Płocku 1,25 mikrograma na metrsześc., przy obowiązującej normie rocznej wynoszącej 5 mikrogramów na metrsześć.

 

Dyrektor biura ds. ochrony środowiska w PKN Orlen ArkadiuszKamiński zapewnił ostatnio, że spółka ta nigdy nie przekroczyła warunkówPozwolenia Zintegrowanego, obejmującego wszystkie instalacje na terenie zakładugłównego spółki w Płocku, w tym także jednostki produkcyjne. Według niego wlatach 2010-15 przeprowadzono tam ponad 60 kontroli, w tym z udziałem WIOŚ.

 

„Nie mówimy, że zapewniamy pełną neutralność, ale staramysię ją zachować” – podkreślił Kamiński, odnosząc się do oddziaływania płockiegokoncernu na środowisko. Zaznaczył przy tym, że Płock nie jest w ogóleklasyfikowany wśród najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. Jednocześniezauważył, że zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami odór jest substancjąniemierzalną.

 

Z końcem września, po stwierdzeniu podwyższonego do poziomie58 mikrogramów na metr sześc. stężenia benzenu, prezydent Płocka złożyłzawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa „w związku z emisją dopowietrza substancji niebezpiecznej dla życia i zdrowia” mieszkańców miasta „wstężeniu przekraczającym dopuszczalne normy”. W sprawie tej wydział śledczypłockiej Prokuratury Okręgowej nadal prowadzi czynności sprawdzające, w tymzwiązane z kompletowaniem dokumentacji.

 

Także pod koniec września radni Płocka przyjęli apel dopremier i ministra środowiska o objęcie specjalnym nadzorem w zakresie ochronyśrodowiska spółek grupy PKN Orlen oraz instytucji ustawowo zobowiązanych dokontroli największych podmiotów przemysłowych, w szczególności WIOŚ. Jakzaznaczyli, „Płock jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych środowiskowomiast w Polsce” i „liderem polskich statystyk umieralności na nowotwory płuc ioskrzeli spośród miast na prawach powiatu”.

PAP

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here