OJCIEC NARODU CHIŃSKIEGO

Doktor Zmiana

Historia świata to historia jednostek odważnych myślą i zdeterminowanych czynem. Ich dziełem jest niejeden przełom w nauce, niejedna rewolucja społeczna, zjednoczenie narodu albo powstanie nowego mocarstwa. Taką postacią dla Chińczyków jest bez wątpienia Sun Jat-sen – modernista, rewolucjonista, od któregoś momentu, jak się okazało, komunista, przez dużą część życia uchodźca polityczny. Ideowy twórca Chińskiej Republiki i pierwszy prezydent tego kraju wybrany w 1912 roku. Nie bez powodu przylgnął do niego tytuł Ojca Narodu. Kim był człowiek, który de facto wymyślił współczesne Chiny?

Wykształcony, ochrzczony i… wygnany z domu

Sun Jat-sen przyszedł na świat w małej wiosce w prowincji Guangdong 12 listopada 1866 roku jako syn Suna Dachenga. Pochodził z tradycyjnej rolniczej rodziny, ale dość wcześnie zaczął poznawać inne kultury. Po odebraniu edukacji podstawowej pojechał do Honolulu, by dołączyć do mieszkającego tam brata. To właśnie tam, w 1879 roku zaczął naukę ponadpodstawową oraz poznał coś, co na zawsze wywarło na nim ogromny wpływ: chrześcijaństwo oraz kulturę zachodnią, głównie anglosaską. 

Był jednym z pierwszych studentów chińskich, którzy podjęli naukę na HongKong College of Medicine. Dzielił czas między rodzinne Chiny, brytyjski wówczas Hongkong oraz Honolulu. Jeszcze jako student przejawiał zainteresowanie polityką. Szybko zrozumiał, że cesarskie Chiny nie są w stanie przeciwstawiać się Zachodowi – wszak zawierając w 1885 roku traktat w Tiencin, zrzekały się władzy nad Wietnamem. 

Na uczelni poznał Pi Chena, z którym odbywali długie rozmowy o polityce. Pi Chen, znany oficjalnie jako Chen Shi-liang, przedstawił Sun Jat-Senowi koncepcję tajnych stowarzyszeń. W czasie jednej z dyskusji Pi Chen nie tylko wyraził mocne poparcie dla idei rewolucji, ale także ujawnił się przed przyjacielem jako członek tajnej organizacji spiskującej w celu obalenia cesarza i obiecał, że włączy go do rewolucyjnego ruchu.

Mauzoleum Suna Yat-sena w Zhongshanie. fot. flickr.com / Jason Powers

W autobiografii Sun Jat-sen napisze potem, że choć początkowo zaczął studia w Chinach kontynentalnych, w Kantonie, to wybrał Hongkong, gdzie można było bezpieczniej prowadzić działalność rewolucyjną. Sam przyzna, że rewolucja stała się jego obsesją. Byliśmy szczęśliwi tylko wtedy, gdy rozmawialiśmy o rewolucji – napisze w jednej z autobiografii. Suna z trójką najbliższych przyjaciół nazywano żartobliwie Czwórką Wielkich Rewolucjonistów. Pod wpływem chrześcijaństwa samą ideę rewolucji porównywał wręcz do zbawienia. 

W 1892 roku ukończył medycynę. Po studiach powrócił do rodzinnej wioski, gdzie nie ukrywał, że uważa tradycyjne lokalne wierzenia za zabobony. Kiedy zniszczył jedną z figurek, które były dla wioski ważne, został wygnany. Osiadł w Makau, wtedy portugalskiej kolonii, gdzie przez dwa lata prowadził praktykę lekarską. Jednak szybko porzucił wyuczony zawód, by poświęcić się całkowicie działalności rewolucyjnej.

Pierwsze porażki

Sun Jat-sen próbował zainteresować ideą rewolucji jednego z najpotężniejszych ludzi ówczesnych Chin, Li Hung-changa. Ten wojskowy i dyplomata zignorował listy wysyłane przez Suna, uprzejmie zgadzając się jedynie z potrzebą reform. To właśnie to odrzucenie sprawiło, że Sun postanowił założyć własną organizację rewolucyjną, tajne stowarzyszenie o nazwie Związek Odrodzenia Chin. Co ciekawe, zrobił to na Hawajach, a gdy spojrzymy na flagę Tajwanu, zobaczymy, że do dzisiaj zawiera symbole tamtego stowarzyszenia.

Związek Odrodzenia Chin w październiku 1895 próbował wzniecić powstanie antymandżurskie w Kantonie, ponieważ Sun uznał, że wojna chińsko-japońska to dobry moment na obalenie panującej dynastii. Jednak spisek został wykryty przed wybuchem powstania, a on sam uciekł przed aresztowaniem do Japonii.

O’ahu – Honolulu – Chinatown: Sun Yat-sen. fot. flickr.com / Wally Gobetz
Rewolucjonista na uchodźstwie

Następne lata spędził na wygnaniu, zmieniwszy nieco wygląd, mając w pamięci poległych towarzyszy i wspierając finansowo ruchy rewolucyjne na tyle, na ile mógł. Dzielił swój czas między Japonią, a Zachodem, dokąd – udając Japończyka – podróżował. Sun napisze potem, że bliskie było mu charakterystyczne dla części Chińczyków na obczyźnie spoglądanie z zazdrością na sukces japońskich przemian. 

W tamtym okresie przesiąkł zachodnim stylem życia. Obciął warkocz noszony przez Chińczyków na znak posłuszeństwa wobec dynastii i nosił zachodnie ubrania. W Wielkiej Brytanii, w British Museum, odkrył prace Karola Marksa. Lektura wywarła na Sunie wrażenie na tyle duże, że gdy wiele lat później zaczął opracowywać swój program polityczny, sięgnął także po elementy tych pism.

11 października 1896 roku został uprowadzony przez oficjeli cesarza i przez wiele dni był przetrzymywany w poselstwie chińskim w Londynie. Dzięki zaangażowaniu między innymi Jamesa Cantlie, szkockiego lekarza i dawnego mentora Suna, udało się go uwolnić, Cantlie, początkowo chcąc zaalarmować Timesa, ostatecznie przebił się z historią o doktorze do The Globe. Artykuł zatytułowany The Kidnapping Case wywołał spore poruszenie w Londynie i w ostateczności doprowadził do uwolnienia Suna niemal dwa tygodnie po porwaniu. Nie udałoby się to jednak bez wsparcia ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii.

Mauzoleum Suna Yat-sena w Guangzhou. fot. wikimedia.org

W 1903 roku Sun Jat-sen ogłosił swój program polityczny, na który składały się tzw. trzy zasady ludu: nacjonalizm (obalenie dynastii Qing), ludowładztwo (ustanowienie republiki) i dobrobyt ludu (reforma rolna).

Globalna siatka rewolucyjna

Przebywając poza Chinami nie zaprzestał dążyć do urzeczywistnienia swoich idei. Zbierał kontakty i szukał poparcia wśród społeczności zachodniej, jak i w samej diasporze. To zaowocowało powstaniem komórek rewolucyjnych w Europie, a w samych Chinach – Ligi Związkowej.

Koneksje Suna sięgały na przykład jednej z najbogatszych chińskich rodzin  tamtego okresu, rodziny Charliego Songa. Ten pobożny misjonarz, który zbił fortunę w Szanghaju, miał wkrótce stać się jednym z filarów rewolucji 1911 roku. Jego córka, początkowo asystentka i sekretarka Suna Jat-sena, z czasem została jego żoną. Druga córka Charliego Songa zresztą także znalazła znakomitą partię – wyszła za Czanga Kaj-szeka – wieloletniego przywódcę Kuomintangu (Chińskiej Partii Narodowej) po śmierci Suna Jat-sena.

Wpływy Suna sięgnęły z czasem do administracji Stanów Zjednoczonych. Nie kto inny jak właśnie w rewolucję 1911 roku. Pomimo tego, że jego reputacja ucierpiała wskutek dotychczasowych porażek, postanowił wrócić do Chin.

Pomnik Suna Yat-sena w mauzoleum w Yu Youren. fot. wikimedia.org / Tianmu peter
Wojna o władzę i spuścizna

W mroźny, świąteczny dzień 1911 roku Sun Jat-sen wrócił do Chin z nadzieją na lepsze jutro. Rewolucja już trwała. Kolejne prowincje zaczęły wybierać go na przywódcę ruchu. Nie można było już się cofnąć i 1 stycznia 1912 roku proklamowano powstanie Republiki Chińskiej, na czele której, jako prezydent, stanął Sun Jat-sen. Konfrontacja – między innymi z silnym na północy Yuanem, dowódcą wojskowym i ministrem, z którym planował obalić dynastię – była nieunikniona. Jednak zgodnie z umową Sun abdykował krótko po powstaniu, przekazując władzę Yuanowi.

Łatwo nie było. W zamachu inspirowanym przez Yuana zginął jeden ze współpracowników Suna, a on sam, kiedy wezwania do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności, pozostały bez echa, ratował się ucieczką. Po raz kolejny do Japonii, którą zresztą prosił o pomoc; Japonia jednak odmówiła, ale on nadal nie zamierzał rezygnować – jego przeciwnicy popełniali błędy, a najpoważniejszy rywal do objęcia władzy miał niedługo umrzeć.

Gdy Sun wrócił do kraju w kwietniu 1916 roku, świat płonął. Zamieszkał w Szanghaju, planując przejęcie władzy. Tworzył program polityczny. Platformą, która była podstawą działalności politycznej była Liga Związkowa – wcześniej przekształcona w pełnoprawną partię polityczną, Kuomintang.

Sun Yat-sen Memorial Park, Keokea, Maui. fot. flickr.com / Joel Abroad

Płonęły też Chiny. Yuan ogłosił się cesarzem, co nie spodobało się części wojskowych, którzy wypowiedzieli mu posłuszeństwo. Kraj pogrążył się po raz kolejny w chaosie. Sun tak bardzo pragnął zjednoczyć Chiny, że zdecydował się nawet prosić o pomoc komunistów z II Międzynarodówki.

 

Z czasem współpraca Suna z komunistami zacieśniła się, ku rozczarowaniu Zachodu. Sytuacja w Chinach była napięta, funkcjonowały trzy rządy, a kraj pogrążony był w chaosie. Rosjanie obiecywali pomoc w stabilizacji Chin, a sam Sun widział w antyimperialistach pokrewne dusze. Doszło do spotkania, w czasie którego Włodzimierz Lenin wyraził uznanie dla planowanych przez Suna reform.  

Doktorowi nie dane było jednak zobaczyć zjednoczenia ukochanych Chin. Zmarł na nieuleczalną formę raka, w wieku 58 lat. Po jego śmierci między protegowanymi wybuchła wojna o władzę w partii, którą ostatecznie wygrał Czang Kaj-szek, chociaż kraj był pogrążony w chaosie aż do 1949 roku.

Spuścizna Suna Jat-sena trwa do dzisiaj. Ojciec Narodu rzuca cień na współczesne Chiny. W artykule, który w z marcu tego roku zamieścił magazyn Foreign Policy możemy przeczytać o wpływie Suna Jat-sena na działalność dzisiejszych chińskich opozycjonistów…

Pomnik Suna Yat-sena w Szangchaju. fot. wikimedia.org / AlouetteB(moi)

REO POLECA

📻 INŻYNIERIA SPOŁECZNA. I jej skutki