MICHAŁ KARLIŃSKI: Nowoczesność pcha ludzkość do przodu

Wczoraj, dziś i jutro oczami człowieka nauki

Czy nowoczesność już była?

Niby proste pytanie, niby prosta odpowiedź. Jednak ponieważ lubię komplikować, to nie udzielę jednoznacznej odpowiedzi.

Zastanówmy się, czym jest nowoczesność na przełomie dziejów. Nowoczesność to coś, co jest współczesne dla danych czasów. Nowoczesność towarzyszy więc ludzkości cały czas!

Kiedyś nowoczesne stało się rafinowanie srebra ołowiem, teraz nowoczesne byłoby prądem elektrycznym, a czy to ostateczna, najnowocześniejsza metoda? Może za kilkadziesiąt lat wystarczy kwant promieniowania, by tego dokonać?

Nowoczesność to czynnik, który pcha ludzkość do przodu. Bez nowych wynalazków, tych błahych i tych wielce znaczących, trudno by mówić o rozwoju.

Każde odwoływanie się do czasów minionych jest przeciwieństwem nowoczesności, jest wręcz uwstecznieniem. Nawoływanie do porzucenia osiągnięć cywilizacji jest uwstecznieniem się, odwrotnością nowoczesności.


Czy nowoczesność jest? Tak, ale…

Niewiele nas dzieli od porzucenia nowoczesności. Wystarczy iść za głosem propagującym szybki regres, a więc głosem religii, magii, znachorstwa połączonego z homeopatią, głosem antynauki, głosem siewców teorii spiskowych.

Zdaniem redakcji REO to najbardziej pojebana okładka prasowa tego stulecia w Polsce. Tak, trudno o inne słowo.

Wyznawanie konserwatyzmu jako dawnego porządku świata jest też przeciwieństwem nowoczesności.

Nawoływanie do powrotu do korzeni, do przyrody jest romantyczne, ale czy nie sprzeczne z nowoczesnością? Czy zainicjowanie ruchów New Age przez hipisów jest jedynie formą buntu, czy jest działaniem uwsteczniającym? A antyszczepionkowcy, wyznawcy  chemtrailsów, płaskiej Ziemi (tzw. Płaskoziemcy)– to osoby nowoczesne czy ich zaprzeczenie?

By było jasne: kocham przyrodę, ale nie wyznaję powrotu do natury w takiej formie.

Nie wiemy, dokąd zaprowadzi nas nowoczesność, ale wiemy, dokąd dojdziemy, odrzucając osiągnięcia nauki, cywilizacji. Przyszłości ludzkości nie znamy, znamy natomiast przeszłość. Dawne czasy bywały cudowne – dla elit u władzy. Dla reszty to ciężka praca (zastępowana przez maszyny i roboty), głód, choroby. Tego chcemy?


Czym jest nowoczesność?

Czy nowoczesność nas otacza, czy może jest to już relikt przeszłości?
Zależy od branży.

Pejdżer. Takie coś do SMSów, które trzeba było dyktować telefonistce z Centrali. To nie żart!

To, co nas potrafi zafascynować, coś, co trafiło do masowej produkcji kilka chwil temu, wydaje się nam nowoczesnością, a z punktu widzenia technologii wojskowych to już staroć.


A nowoczesność w kulturze i sztuce?

Kultura i sztuka nie podlega ocenie nowoczesności, bo jej postrzeganie jest zbyt indywidualne. Coś, co było nowoczesne dawniej, może stać się znowu modne. Modne, ale czy nowoczesne?

M 39, Wojciech Fangor. Rok 1969!!!

Zaryzykuję stwierdzenie, że kultura i sztuka może mieć zły wpływ na nowoczesność. Coś, co lubimy, na ogół dobrze znamy, a więc nie jest to nowoczesne.

Nowoczesność w sztuce budzi skrajne emocje! Wystarczy przypomnieć sobie zabawę formą u Doroty Masłowskiej, która podzieliła Związek Literatów Polskich mniej więcej na pół. Dla jednych było to nowoczesne, dla innych bluźniercze. Religię postrzegam w kategorii kultury i sztuki, jest to w końcu filozofia. Ta jednak jest wrogiem nowoczesności. Wystarczy zobaczyć, do czego prowadzą ludzi główni przedstawiciele religii lub siewcy myśli konserwatywnej.

Na koniec stwierdzam, że nowoczesność już była, nowoczesność jest, nowoczesność dobrze, by nadal była. Jednak co będzie, zależy od ludzi.

Ekscentryczny ksiądz Natanek, na którego mszach – wiedz – coś się dzieje. Zawsze!

Jeśli pójdą za głosem proroków, a nie postępem nauki, to nowoczesność będzie tylko wspomnieniem na kartach historii, o ile tych całkowicie nie zafałszują.