Niemieckie wiatraki w produkcji energii wyprzedzą w tym roku atom


Produkcja energii w niemieckich elektrowniach wiatrowych w2016 r. powinna po raz pierwszy w historii być większa od produkcji elektrownijądrowych. Już w zeszłym roku wiatraki były bardzo blisko poziomu produkcjiatomu, a ten rok zaczął się od rekordowych wyników dla energetyki wiatrowej. Zkolei kilka bloków jądrowych czekają dłuższe wyłączenia.

 

Według prognoz niemieckiego Instytutu Przemysłu EnergiiOdnawialnej (IWR) tegoroczna produkcja wiatraków może nawet przekroczyć 100TWh, podczas gdy w 2015 r. zamknęła się na poziomie 88 TWh. Z kolei elektrowniejądrowe w 2015 r. wyprodukowały niemal 92 TWh, a ich produkcja i mocsystematycznie maleją.

 

W statystykach za pierwsze miesiące tego roku widać jużrekordowy poziom produkcji z wiatru. Tylko w kwietniu wiatraki dały 6,6 TWh, wporównaniu do 6 TWh rok wcześniej. Natomiast w pierwszych 4 miesiącach rokuprodukcja z wiatru zamknęła się na poziomie 34,5 TWh, w porównaniu do 30,7 TWhprzed rokiem.

 

Wzrost tej produkcji nastąpi głównie z powodu uruchomienianowych farm wiatrowych na morzu, które mają znacznie wyższy współczynnikproduktywności niż wiatraki na lądzie. Widać to zresztą, porównując statystykiprodukcji w grudniu 2014 i grudniu 2015 r. O ile w ostatnim miesiącu 2014 r.moc wiatraków czterokrotnie spadała poniżej 1 GW (przy rekordowej wysokościrzędu 30 GW), a przez pięć kolejnych dni pozostawała poniżej 5 GW, o tyle w grudniu2015 r. moc wiatraków nie spadła poniżej 1,4 GW, tylko trzy razy spadła poniżej3,7 GW i nie było dłuższego okresu z dostępną mocą poniżej 5 GW.

 

Niemcy na razie kontynuują więc politykę ograniczaniaprodukcji elektrowni jądrowych, choć towarzyszy temu również wzrost znaczeniawęgla. Jeszcze w 2010  r. niemiecki atomdał 140 TWh, ustępując jedynie nieznacznie węglowi brunatnemu. Jeszcze 6 lat temumoc bloków jądrowych wynosiła 21,5 GW, a w tym roku do dyspozycji będziejedynie 11,5 GW.

 

Operatorzy niemieckich elektrowni atomowych – RWE, E.ON,EnBW i Vattenfall mają zresztą kolejny problem. Specjalna rządowa komisjaoszacowała na ponad 23 mld euro rachunek, jaki powinni zapłacić za całkowitąlikwidację siłowni i rozwiązanie problemu odpadów. Kwota ta prawie na pewnobędzie zabójcza dla koncernów, które od kilku lat regularnie tracą na wartościrynkowej i poszukują nowych modeli biznesowych. Np. E.ON. Zdecydował sięwydzielić do osobnej spółki wszystkie aktywa węglowe i atomowe, jednakograniczając jednocześnie jej odpowiedzialność za działania spółki-matki wprzeszłości. To z kolei spotkało się z ostrą krytyką rządu. Dyskusja, ile makosztować likwidacja w Niemczech do 2022 r. energetyki jądrowej i kto za tozapłaci z pewnością jeszcze potrwa.

 

 

Wojciech Krzyczkowski

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here